Jaki miasto ma nadzór nad chełmskim schroniskiem? Czy szczegółowo kontroluje wydatkowanie środków? - takie pytania kierowali do nas Czytelnicy, prosząc o ustalenie tych informacji. Mamy już odpowiedź z Urzędu Miasta Chełm. Wynika z niej, że urzędnicy pozostawiają kluczowe decyzje administratorowi. Choć ostatnio wiceprezydent - jak zapewniał w mediach - osobiście sprawdzał warunki, w jakich przebywają tu psy. I swoimi spostrzeżeniami podzielił się w mediach społecznościowych.
Walentynki kojarzą się z bliskością, czułością i odpowiedzialnością za drugą istotę. Właśnie wokół tych wartości skupia się wspólna akcja Super Tygodnia oraz Radia Bon Ton pod hasłem „PSIgarnij walentynkę”, która ma zwrócić uwagę mieszkańców Chełma i regionu na psy czekające w miejskim schronisku na kochający dom.
Sprawa chełmskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt wraca po serii naszych publikacji ze stycznia 2026 roku, które ujawniły niepokojące warunki, w jakich – podczas silnych mrozów – przebywały zwierzęta. Po interwencjach medialnych redakcja zwróciła się do Urzędu Miasta Chełm z obszernym zestawem pytań dotyczących finansowania, nadzoru i realnych działań podejmowanych wobec schroniska. Odpowiedzi magistratu rzucają nowe światło na funkcjonowanie placówki, ale jednocześnie rodzą kolejne pytania.
Zaczęło się od jednej wizyty. Skończyło na trzech dniach interwencji, zamkniętej bramie schroniska, rozmowach z administratorem i realnych działaniach, które ruszyły dopiero po naszej publikacji. Dziennikarki Radia Bon Ton oraz Super Tygodnia Chełmskiego opowiadają na antenie, jak wyglądała akcja ratowania zwierząt w chełmskim schronisku – od piątku do niedzieli.
Ostatnie dni przyniosły ogromne poruszenie wokół sytuacji w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Chełmie. Po naszych interwencjach i publikacjach pojawiła się fala emocji, komentarzy, deklaracji pomocy i oddolnych inicjatyw. To pokazuje jedno: mieszkańcom Chełma los zwierząt nie jest obojętny. I to bardzo cieszy. Jednocześnie chcemy dziś jasno zaapelować: pomagajmy – ale z głową!
Sobota, 10 stycznia, przyniosła nowy i – miejmy nadzieję – przełomowy rozdział w sprawie chełmskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Po naszej piątkowej (9 stycznia) publikacji i licznych sygnałach od mieszkańców, już z samego rana przed bramą schroniska pojawili się przedstawiciele władz miasta oraz radny miejski.
Na dworze prawie –10 stopni. Dłonie marzną, w stopy zimno, więc tupiemy i czekamy przed chełmskim schroniskiem dla zwierząt, aż ktoś nam otworzy bramę. Czekamy, bo to, co zobaczyłyśmy za siatką, rozdarło nam serce. Dwa stare psy na wybiegu. Jeden ledwo powłóczy nogami w śniegu i ujada na nasz widok. Dlaczego nie są w kojcu? – Te psy są stare i chore, i w zasadzie kwalifikują się do uśpienia – wyjaśnia Mirosław Blacha, administrator schroniska. I dodaje: – Ale my nie jesteśmy bogami, żeby decydować o ich życiu czy śmierci.
Za każdą liczbą kryje się historia – porzucenia, zagubienia albo ludzkiej obojętności. Dane nie pozostawiają złudzeń: do chełmskiego schroniska trafia coraz więcej psów, a adopcji jest coraz mniej. Jesień i zima przynoszą najsmutniejszy bilans – w listopadzie nowych domów doczekało się mniej niż połowa przyjętych zwierząt. To moment, w którym statystyka zamienia się w cichy dramat zamknięty za kratami kojców.
Prezydent Chełma Jakub Banaszek poinformował o planach budowy nowego schroniska dla zwierząt. W mediach społecznościowych podzielił się szczegółami dotyczącymi pierwszych kroków w realizacji tej wyczekiwanej inwestycji.
W chełmskim schronisku dla zwierząt każdy dzień to walka o lepsze życie dla jego mieszkańców. Przepełnienie, brak funduszy i zimno to codzienność zarówno dla zwierząt, jak i pracowników, którzy robią wszystko, by podopieczni czuli się choć odrobinę jak w domu. Wśród wielu obietnic w kampanii wyborczej prezydenta Jakuba Banaszka pojawiła się zapowiedź budowy nowego schroniska w Chełmie. Czy ta obietnica zostanie spełniona?
5 października w godzinach 14:00-18:00 mieszkańców Chełma czeka festyn „Dzień Zwierzaka”. Odbędzie się na terenie Parku Miejskiego przy ul. Lubelskiej. Hasła przewodnie festynu - „Podaj łapę”, „Nie kupuj - Adoptuj” – doskonale oddają ideę wydarzenia.
Chełmskie schronisko dla zwierząt jest przepełnione. Szczególnie trudny zarówno dla zwierzaków, jak i dla wolontariuszy, jest czas wakacji, kiedy bezduszni właściciele pozbywają się przed wyjazdem swoich kłopotliwych zwierzątek. Na szczęście są wśród nas też takie osoby, które przywracają wiarę w ludzi!
Łezka to suczka, którą ktoś pozostawił pod bramą chełmskiego schroniska na niemalże pewną śmierć. Suczka była zaniedbana i zagłodzona! Na szczęście dzięki opiece pracowników i wolontariuszy Chełmskiego Schroniska dla Zwierząt powoli wraca do zdrowia. Teraz najważniejszym jest, aby to biedne zwierzę znalazło kochający dom.
Łezka to suczka, którą w Wielki Piątek podrzucono przed bramę schroniska. Prawie zagłodzone zwierzę, dzięki pomocy pracowników i wolontariuszy, walczy o życie, a my możemy w tej walce pomóc. Łezka szuka domu tymczasowego, żeby w sprzyjających warunkach mogła wracać do zdrowia.
Chełmskie Schronisko dla Zwierząt poszukuje domu (choćby tymczasowego) dla kota, który przybłąkał się do pani Pauliny. Widać, że ten biedak wiele już przeszedł.