Dyskusja nie wzięła się znikąd. W lutym tego roku Powiatowy Inspektorat Weterynarii przeprowadził kontrolę, która wykazała szereg poważnych nieprawidłowości. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. profilaktyki weterynaryjnej, zasad kwarantanny, izolacji zwierząt chorych czy prowadzenia dokumentacji. Do tego dochodzą sygnały, które – jak podkreślali uczestnicy spotkania – pojawiają się od lat i dotyczą funkcjonowania schroniska pod zarządem tego samego administratora.
Co ma się zmienić? Pierwsze ustalenia
Podczas rozmów pojawiły się zarówno konkretne problemy, jak i pierwsze decyzje, które mają zmienić sposób działania placówki. Jedną z najważniejszych jest odejście od dotychczasowego modelu ryczałtowego rozliczania usług. Miasto ma zacząć otrzymywać szczegółowe zestawienia wydatków co kwartał, co ma zwiększyć przejrzystość finansów. W ostatnim czasie zatrudniono również dwie nowe osoby, a w planach jest wprowadzenie opieki nad zwierzętami także w godzinach nocnych – czego obecnie brakuje.
Niektóre rozwiązania mają charakter bardziej organizacyjny, ale dla wolontariuszy są kluczowe. Trwają prace nad wprowadzeniem umów wolontariackich i regulaminu współpracy, który jasno określi zasady dostępu do zwierząt i zakres obowiązków. Ma się również pojawić bezpośredni numer kontaktowy do pracowników Departamentu Komunalnego. Zapowiedziano także kontrole po adopcjach oraz drobne, ale istotne zmiany infrastrukturalne, jak montaż misek na kratach, które mają ograniczyć wylewanie wody przez psy.
Wciąż poważne zastrzeżenia
Mimo tych deklaracji, atmosfera spotkania daleka była od optymizmu. Wolontariusze wskazywali na problemy, które – ich zdaniem – wciąż nie są rozwiązane. Wśród nich pojawia się brak całodobowej opieki, przypadki chorób u zwierząt, w tym nawracających biegunek, oraz poważne wątpliwości dotyczące sposobu żywienia. Zwracano uwagę, że do schroniska trafiają odpady gastronomiczne, które zanim zostaną podane zwierzętom, często są już w złym stanie, np. skisłe.
Dyskusję wzbudziła również kwestia leczenia. Pojawiły się pytania o to, czy wdrażane terapie są konsekwentnie kontynuowane oraz czy system opieki weterynaryjnej jest wystarczający. Obecnie w nagłych przypadkach dostępny jest lekarz z Zamościa. Uczestnicy spotkania podkreślali, że w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji może to być niewystarczające oraz sugerowali potrzebę stałej obecności specjalisty lub osoby z wykształceniem weterynaryjnym. Wśród postulatów pojawiła się także potrzeba wsparcia behawiorysty.
Nie bez znaczenia pozostaje organizacja codziennego funkcjonowania schroniska. Placówka działa w określonych godzinach, a wolontariusze mają ograniczony dostęp do zwierząt, co – jak podkreślano – utrudnia realną pomoc i społeczną kontrolę. Wątpliwości budzi także przerwa w ciągu dnia związana z karmieniem oraz brak jednoznacznych zasad dotyczących obecności wolontariuszy w dni wolne i świąteczne.
Efektem spotkania jest interpelacja radnego Krzywickiego, w której zawarto szeroki katalog działań naprawczych. Obejmują one zarówno kwestie organizacyjne, jak i systemowe – od zapewnienia całodobowej opieki i poprawy standardów leczenia, po zwiększenie roli wolontariatu i nadzoru społecznego.
Choć pojawiły się pierwsze konkretne kroki i deklaracje zmian, skala problemów wskazuje, że to dopiero początek procesu. Najbliższy czas pokaże, czy zapowiedzi przełożą się na rzeczywiste działania, a przede wszystkim – czy poprawią warunki życia zwierząt w chełmskim schronisku.
Czytaj także:









![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [19-4-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-12-4-2026-1776550336.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze