Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 02:29
Reklama
Reklama
Czy w końcu coś się zmieni?

Schronisko w Chełmie pod presją. Po spotkaniu są zapowiedzi zmian, ale wątpliwości nie znikają

W Urzędzie Miasta Chełm odbyło się spotkanie poświęcone sytuacji w schronisku dla bezdomnych zwierząt przy ul. Włodawskiej. Z inicjatywy radnego Łukasza Krzywickiego przy jednym stole zasiedli przedstawiciele miasta, w tym dyrektor Departamentu Komunalnego Bogdan Drygasiewicz, a także wolontariusze, byli pracownicy i osoby od lat zaangażowane w pomoc zwierzętom. Spotkanie miało roboczy charakter, ale jego wydźwięk był jednoznaczny – sytuacja w schronisku wymaga pilnych i systemowych zmian.
Schronisko w Chełmie pod presją. Po spotkaniu są zapowiedzi zmian, ale wątpliwości nie znikają
Zdjęcie poglądowe

Źródło: Canva

Dyskusja nie wzięła się znikąd. W lutym tego roku Powiatowy Inspektorat Weterynarii przeprowadził kontrolę, która wykazała szereg poważnych nieprawidłowości. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. profilaktyki weterynaryjnej, zasad kwarantanny, izolacji zwierząt chorych czy prowadzenia dokumentacji. Do tego dochodzą sygnały, które – jak podkreślali uczestnicy spotkania – pojawiają się od lat i dotyczą funkcjonowania schroniska pod zarządem tego samego administratora.

Co ma się zmienić? Pierwsze ustalenia

Podczas rozmów pojawiły się zarówno konkretne problemy, jak i pierwsze decyzje, które mają zmienić sposób działania placówki. Jedną z najważniejszych jest odejście od dotychczasowego modelu ryczałtowego rozliczania usług. Miasto ma zacząć otrzymywać szczegółowe zestawienia wydatków co kwartał, co ma zwiększyć przejrzystość finansów. W ostatnim czasie zatrudniono również dwie nowe osoby, a w planach jest wprowadzenie opieki nad zwierzętami także w godzinach nocnych – czego obecnie brakuje.

Niektóre rozwiązania mają charakter bardziej organizacyjny, ale dla wolontariuszy są kluczowe. Trwają prace nad wprowadzeniem umów wolontariackich i regulaminu współpracy, który jasno określi zasady dostępu do zwierząt i zakres obowiązków. Ma się również pojawić bezpośredni numer kontaktowy do pracowników Departamentu Komunalnego. Zapowiedziano także kontrole po adopcjach oraz drobne, ale istotne zmiany infrastrukturalne, jak montaż misek na kratach, które mają ograniczyć wylewanie wody przez psy.

Wciąż poważne zastrzeżenia

Mimo tych deklaracji, atmosfera spotkania daleka była od optymizmu. Wolontariusze wskazywali na problemy, które – ich zdaniem – wciąż nie są rozwiązane. Wśród nich pojawia się brak całodobowej opieki, przypadki chorób u zwierząt, w tym nawracających biegunek, oraz poważne wątpliwości dotyczące sposobu żywienia. Zwracano uwagę, że do schroniska trafiają odpady gastronomiczne, które zanim zostaną podane zwierzętom, często są już w złym stanie, np. skisłe.

Dyskusję wzbudziła również kwestia leczenia. Pojawiły się pytania o to, czy wdrażane terapie są konsekwentnie kontynuowane oraz czy system opieki weterynaryjnej jest wystarczający. Obecnie w nagłych przypadkach dostępny jest lekarz z Zamościa. Uczestnicy spotkania podkreślali, że w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji może to być niewystarczające oraz sugerowali potrzebę stałej obecności specjalisty lub osoby z wykształceniem weterynaryjnym. Wśród postulatów pojawiła się także potrzeba wsparcia behawiorysty.

Nie bez znaczenia pozostaje organizacja codziennego funkcjonowania schroniska. Placówka działa w określonych godzinach, a wolontariusze mają ograniczony dostęp do zwierząt, co – jak podkreślano – utrudnia realną pomoc i społeczną kontrolę. Wątpliwości budzi także przerwa w ciągu dnia związana z karmieniem oraz brak jednoznacznych zasad dotyczących obecności wolontariuszy w dni wolne i świąteczne.

Efektem spotkania jest interpelacja radnego Krzywickiego, w której zawarto szeroki katalog działań naprawczych. Obejmują one zarówno kwestie organizacyjne, jak i systemowe – od zapewnienia całodobowej opieki i poprawy standardów leczenia, po zwiększenie roli wolontariatu i nadzoru społecznego.

Choć pojawiły się pierwsze konkretne kroki i deklaracje zmian, skala problemów wskazuje, że to dopiero początek procesu. Najbliższy czas pokaże, czy zapowiedzi przełożą się na rzeczywiste działania, a przede wszystkim – czy poprawią warunki życia zwierząt w chełmskim schronisku.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama