Do zdarzenia doszło w sobotę (6 czerwca) nad ranem. Funkcjonariusze z włodawskiej patrolówki, pełniący służbę w Okunince, zwrócili uwagę na kierowcę Audi A6. Mężczyzna, widząc radiowóz, zareagował gwałtownie – najechał na krawężnik i podjął próbę zawrócenia.
Pościg zakończony zderzeniem
Policjanci natychmiast ruszyli za pojazdem, wydając sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi polecenie do zatrzymania. Kierujący zignorował wezwania i przyspieszył. Ucieczka trwała jednak krótko. Na zakręcie młody mężczyzna stracił panowanie nad autem. Samochód wypadł z drogi, uderzył w zaparkowane pojazdy, ogrodzenie oraz betonową latarnię, która przełamała się pod wpływem siły uderzenia.
Z uszkodzonego auta 19-latka pomogli wydostać się mundurowi. Jego rówieśnik – pasażer Audi – wyszedł z rozbitego pojazdu o własnych siłach. Na szczęście żaden z nich nie wymagał hospitalizacji.
Lista przewinień 19-latka
Szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca tak desperacko próbował uniknąć kontaktu z funkcjonariuszami. Badanie alkomatem wykazało u niego niemal 1,5 promila alkoholu w organizmie. Ponadto, jak ustalili policjanci, Audi nie posiadało ważnych badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC, a na aucie zamontowano tablice rejestracyjne z innego pojazdu.
– Kierowanie "na podwójnym gazie" zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3, zaś niezatrzymanie do kontroli drogowej i ucieczka zagrożona jest karą do 5 lat pozbawienia wolności oraz w obu przypadkach sprawcy grozi wysoka grzywna, zakaz kierowania pojazdami i obowiązek zapłaty co najmniej 5000 złotych świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – przekazuje podinspektor Bożena Szymańska z KPP we Włodawie.
Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie, a jego auto trafiło na parking strzeżony. Sprawca stracił już prawo jazdy, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek. Przypominają, że alkohol i brawura za kierownicą to najczęstsze przyczyny tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych, a bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu zależy od decyzji każdego z nas.
Czytaj też:

Napisz komentarz
Komentarze