Kancelaria Dubois i Wspólnicy reprezentuje Chełm w sporze dotyczącym Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania. Umowa opiewa na 66 420 zł, a dotychczas miasto wypłaciło kancelarii 27 675 zł. Tymczasem Jacek Dubois, mówiąc o tej sprawie w Kanale Zero, kilkukrotnie stwierdził, że reprezentuje Chełm w związku z budową „pomnika”. Ratusz nie wie, dlaczego użył takiego określenia, ale przypuszcza, że był to skrót myślowy.
Jacek Dubois był 1 lipca gościem Roberta Mazurka w programie „Godzina Zero”. Podczas rozmowy mecenas opowiadał między innymi o sprawach, w których występuje jako pełnomocnik. Wspomniał wówczas, że reprezentuje miasto Chełm w sprawie dotyczącej budowy „pomnika”.
Nie chodzi jednak o pomnik. Postępowanie dotyczy wypowiedzenia przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego umowy w sprawie prowadzenia Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Zapytaliśmy Urząd Miasta Chełm, czy władze miasta zwróciły uwagę na wypowiedź pełnomocnika i czy ich zdaniem właściwie przedstawił on przedmiot postępowania, za którego prowadzenie kancelaria otrzymuje wynagrodzenie ze środków publicznych.
– Nie wiemy, dlaczego pan mecenas wspomniał o „pomniku”, ale zapewne był to zwykły skrót myślowy, bo prowadzone postępowanie dotyczy Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – odpowiedział Kacper Jasyk z Urzędu Miasta Chełm.
Ratusz dodał, że dobrze, iż zwróciliśmy uwagę na tę wypowiedź, ponieważ opinia publiczna powinna dokładnie wiedzieć, czego dotyczy spór miasta z ministerstwem.
Umowa na ponad 66 tys. zł. Ile już wypłacono?
Umowa zawarta przez miasto z kancelarią Dubois i Wspólnicy opiewa na 66 420 zł. Była najdroższą z czterech umów dotyczących obsługi prawnej, które znalazły się w styczniowym wykazie zamówień Urzędu Miasta Chełm w 2025 roku.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Jak wynika z najnowszej odpowiedzi magistratu, kancelarii Dubois i Wspólnicy wypłacono dotychczas 27 675 zł – łącznie za 2025 i 2026 rok.
W ramach tego wynagrodzenia prawnicy reprezentowali Chełm na etapie przedsądowym przed Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a później w postępowaniach przed Sądem Rejonowym w Chełmie, Sądem Okręgowym w Lublinie oraz Sądem Apelacyjnym w Lublinie.
Urząd poinformował również, że poza sprawą dotyczącą muzeum kancelaria Dubois i Wspólnicy nie reprezentowała i obecnie nie reprezentuje Chełma w innych postępowaniach.
Pozew został odrzucony. Teraz skarga do Sądu Najwyższego
Spór nie został dotychczas rozstrzygnięty merytorycznie. Sądy nie oceniły, czy ministerstwo miało prawo wypowiedzieć zawartą z Chełmem umowę. Postępowanie zatrzymało się na ustaleniu, jaki sąd powinien zająć się sprawą.
28 kwietnia Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił zażalenie miasta na postanowienie o odrzuceniu pozwu. Tym samym prawomocne stało się rozstrzygnięcie, zgodnie z którym sprawa nie powinna być prowadzona przed sądem powszechnym. Zdaniem sądu właściwa jest droga administracyjna.
Już wcześniej informowaliśmy, że Chełm nie rezygnuje z dalszej walki. Teraz urząd precyzuje, że miasto chce złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
– Po analizie uzasadnienia tego orzeczenia (które co ciekawe w swojej merytorycznej warstwie ma dosłownie jedną stronę), zdecydowaliśmy się na złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego - jest ona w trakcie przygotowywania – przekazał urząd.
Projekt skargi przygotowuje kancelaria Dubois i Wspólnicy. Miasto nie planuje zawierania z nią kolejnej umowy, ponieważ – jak zapewnia ratusz – obecna obejmuje kompleksową obsługę sporu z ministerstwem.
Miasto wiedziało o ryzyku
Zapytaliśmy również, kto rekomendował skierowanie sprawy do sądu powszechnego.
Jeszcze przed rozpoczęciem współpracy z kancelarią Dubois i Wspólnicy miasto dysponowało opinią prawną przygotowaną przez inną kancelarię. Wynikało z niej, że właściwym sposobem działania jest wniesienie powództwa do sądu cywilnego.
Po rozpoczęciu współpracy kancelaria Dubois miała natomiast poinformować władze Chełma, że ze względu na precedensowy charakter sprawy możliwe są dwa scenariusze. Za właściwą mogła zostać uznana zarówno droga cywilna, jak i droga administracyjna, a każda z nich miała znajdować uzasadnienie prawne.
Oznacza to, że przed złożeniem pozwu miasto wiedziało o ryzyku uznania drogi cywilnej za niedopuszczalną.
Ratusz argumentuje, że jeden z dostępnych kierunków musiał zostać wybrany, aby zakwestionować wypowiedzenie umowy. Zdaniem urzędu wybór drogi cywilnej był prawnie uzasadniony.
Miasto zwraca również uwagę na art. 58 par. 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zgodnie z argumentacją ratusza, jeśli ostatecznie zostanie przesądzone, że właściwa jest droga administracyjna, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie będzie mógł odmówić rozpoznania sprawy ze względu na właściwość sądu powszechnego.
Ratusz bardzo dobrze ocenia kancelarię
Pomimo odrzucenia pozwu miasto bardzo dobrze ocenia dotychczasową obsługę prawną świadczoną przez kancelarię Dubois i Wspólnicy.
Urzędnicy chwalą przede wszystkim wysoką jakość merytoryczną przygotowywanych pism procesowych, poziom świadczonych usług oraz profesjonalną, terminową i partnerską współpracę.
Nie wiadomo jeszcze, czy Sąd Najwyższy przyjmie przygotowywaną skargę kasacyjną do rozpoznania i czy podzieli argumentację miasta. Pewne jest natomiast, że prawna batalia dotycząca muzeum nadal trwa.
A wypowiedź Jacka Dubois o „pomniku”? Urząd traktuje ją jako prawdopodobny skrót myślowy. Jednocześnie sam przyznaje, że opinia publiczna powinna dokładnie wiedzieć, czego dotyczy prowadzony za publiczne pieniądze spór.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze