Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 06:24
Reklama baner reklamowy
Reklama OKULAROBRANIE DO 5.11
Po 55 latach wciąż trwa ich przyjaźń

Krasnystaw. Więzi, których nie zerwał czas. Wyjątkowe spotkanie absolwentów z rocznika 1971

Z godną najwyższego podziwu konsekwencją pokolenie tegorocznych 75-latków kultywuje piękną tradycję wspólnych spotkań. Na początku czerwca Krasnystaw znów gościł dawnych uczniów dawnego technikum rolniczo-chmielarskiego, którzy dokładnie 55 lat temu opuścili szkolne mury.
Krasnystaw. Więzi, których nie zerwał czas. Wyjątkowe spotkanie absolwentów z rocznika 1971
Choć od 1971 roku wokół zmienił się nie do poznania, więź łącząca pokolenie tych tegorocznych 75-latków pozostaje niezwykle silna i odporna na upływające dekady.

Aby w pełni uzmysłowić sobie upływ tego czasu, wystarczy wspomnieć, że w roku zdawania przez nich egzaminu dojrzałości w mieście po raz pierwszy zorganizowano Chmielaki Krasnostawskie, które w tym roku doczekają się swojej 55. edycji. Choć świat wokół zmienił się nie do poznania, więź łącząca tę wyjątkową klasę pozostaje niezwykle silna i odporna na upływające dekady.

Zgodnie z wieloletnim, niemal świętym już rytuałem, uczestnicy zjazdu najpierw spotkali się w murach swojej dawnej szkoły, by przespacerować się na terenie szkoły i poczuć ducha dawnych lat. Następnie przenieśli się do restauracji Staromiejska, gdzie czas upłynął im na długich rozmowach i wspólnym obiedzie. Obowiązkowym punktem programu było oczywiście wykonanie pamiątkowego zdjęcia na schodach wejściowych do lokalu.

W tegorocznym zjeździe udział wzięli: Mieczysław Kulik, Henryk Wójcik, Feliks Drozdalski, Alfred Sobótka, Grażyna Kura, Irena Olech, Leszek Goździk, Stanisław Stelmaszczuk, Krzysztof Kuś, Józef Bęcała i Adam Staniak.

Głównym organizatorem i prawdziwym motorem napędowym tych corocznych spotkań niezmiennie pozostaje Mieczysław Kulik. To właśnie on wygłosił do zgromadzonych niezwykle poruszające przemówienie.

– Pięćdziesiąt pięć lat temu opuściliśmy mury szkoły, a nasza przyjaźń i miłość nadal trwa. Zjechaliśmy się z różnych stron Polski, nie patrząc na przeszkody, problemy i codzienne obowiązki. Choć z każdym rokiem jest nas coraz mniej, to wracając pamięcią do wspaniałych dni, gdy rozkwitały kasztany i pisaliśmy maturę, a majowe słońce dawało nam wielką nadzieję i plany na dalszą drogę życia, wciąż czujemy ten sam młodzieńczy zapał – powiedział pan Mieczysław.

Jak podkreślają sami uczestnicy, takie spotkania to prawdziwa kopalnia anegdot, które nigdy się nie nudzą. Zawsze jest coś nowego do przypomnienia i odkrycia – choćby to, kto z kim dzielił szkolną ławkę. Żelaznym punktem powrotów do przeszłości są historie znane im od lat, które niezmiennie bawią lub wzruszają do łez. 

Często wracają wspomnieniami do wspólnych dyżurów w oborze czy cielętniku, a także do największej szkolnej bolączki, czyli zrywania chmielu z wyznaczonym, rygorystycznym limitem. Żywa jest również anegdota o klasowym tablo, które od lat stanowi symbol ich wspólnoty. W ubiegłym roku żywo wspominali, jak nauczyciel plastyki, pan Tokarzewski, własnoręcznie dorysował na nim wizerunki dwóch nauczycielek, które wcześniej odmówiły udostępnienia swoich fotografii.

W rozmowach absolwentów często dało się wyczuć nutę nostalgii i świadomość upływającego czasu. Niektórzy przyznają, że z tyłu głowy towarzyszy im poczucie, iż być może widzą się po raz ostatni. Paradoksalnie jednak, to właśnie ta myśl dodaje im sił i najbardziej motywuje, żeby za rok znów się spotkać. Rok oczekiwania potęguje przeogromną radość z ponownego powitania. Ten niezwykły fenomen podsumował w swoim wystąpieniu Mieczysław Kulik, trafiając w samo sedno tego, co łączy rocznik 1971. 

– Jest nas niewiele, bo czas zrobił swoje. Chciałem serdecznie podziękować wam za waszą obecność, za wasz trud oraz dobre serca, które zawsze były siłą napędową w naszych relacjach. Życzę także dalszych miłych wspomnień i spotkań w naszym gronie, o ile pozwolą na to okoliczności, które nie zawsze zależą od nas samych – spuentował gospodarz spotkania.

Kronika spotkań klasowych z lat 2022-2025:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jaśnie Oświecony Czytelnik Treść komentarza: Myślę, że znam rozwiązanie. To robota tej wiewiórki z epoki lodowcowej, na pewno niedaleko znajduje się żołądź. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 23:51 Źródło komentarza: Tajemniczy znak w brzozowym drewnie. Mieszkaniec Syczyna przecierał oczy ze zdumienia Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: O następny prowojenny junak . Przecież możesz jechać na front z rodzina jak taki bohater jesteś. Ja wole uruchomić zmysł kupiecki w Londynie. Powinieneś dostać order uśmiechu za naiwność. patriota wielki się znalazł ,biedaczysko. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:57 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: BieluchCzosnkowy Treść komentarza: Wielka szkoda, że autor nie wykorzystał potencjału obrazów koncepcyjnych do stworzenia gry 2D w takim klimacie. Zamiast tego dostajemy 3D, które jest... jakie jest. Trailer z miejsca nasuwa skojarzenia z produkcjami w dwóch wymiarach, jednak właściwa rozgrywka niszczy ten obraz. Kto nie ogarnia Steam, a chciałby sprawdzić z ciekawości, również odpadnie. Jeśli to Unreal Engine, drżę o jakość optymalizacji i "wagę" końcowego produktu. Na plus: zapał do setek godzin klejenia tego w całość. Na minus: przegapiony potencjał na grę znacznie łatwiejszą do ogarnięcia technicznie i stylistycznie, szczególnie z pomocą AI, która mogłaby się podobać nie tylko lokalnie Data dodania komentarza: 21.10.2026, 16:37 Źródło komentarza: Chełm pod okupacją, mieszkańcy walczą w podziemiach. Powstaje gra „Chełm w ogniu” Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Pamiętam jak kiedyś Chełmski biznesmen spowodował poważny wypadek. Pobrano od niego krew do badania. Pojemnik z krwią pilnowało dwoje policjantów w pomieszczeniu komendy. Dziwnym trafem fiolka z krwią przepadła bez wieści. Sprawie łeb ukręcono. I po krzyku. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:35 Źródło komentarza: Narkotykowy rajd na DK9, śmierć trzech osób, ucieczka sprawcy ze szpitala Autor komentarza: szabelka Treść komentarza: Żeby nie ta szabelka przez wiele wieków, to może dziś pod ruskim butem dziobał byś kilofem węgiel w kopalni gdzieś na Syberii. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 10:51 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama