Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 września 2026 19:11
Reklama
Reklama
O śniętych rybach nawet nie chcą słyszeć

Gm. Chełm. Uherka i Stańków na cenzurowanym. Pojawił się niepokojący osad, więc mieszkańcy wolą dmuchać na zimne

Niepokojące zjawiska, jakie miały miejsce w lipcu ubiegłego roku, wyostrzyły u mieszkańców gminy zmysł obserwacji i teraz ze szczególną uwagą przyglądają się temu, co dzieje się na odcinku rzeki Uherka w pobliżu zbiornika Stańków. Kolejne niepokojące sygnały z tamtych okolic napłynęły do nas kilka dni temu. I naprawdę trudno się dziwić, że po raz kolejny pojawiły się obawy o poważne zanieczyszczenie wód zbiornika niepożądanymi substancjami.
Niepokojące zjawiska, jakie miały miejsce w lipcu ubiegłego roku, wyostrzyły u mieszkańców gminy zmysł obserwacji i teraz ze szczególną uwagą przyglądają się temu, co dzieje się na odcinku rzeki Uherka w pobliżu zbiornika Stańków. Kolejne niepokojące sygnały z tamtych okolic trafiły do nas niedawno
Mieszkaniec gminy Chełm, który przyglądał się Uherce w pobliżu Stańkowa, zwrócił uwagę na gruby kożuch zielonego osadu.

Źródło: nadesłane

Zelektryzował go osad przed śluzą

Jeden z naszych Czytelników udostępnił redakcji zdjęcia, które, jak przekazał, dokumentują stan wód rzeki, zebranych przed urządzeniami hydrotechnicznymi. Służą one do regulowania poziomu wody zarówno na samej rzece, jak i w zbiorniku. Kiedy jest to zasadne, śluza jest otwierana, a woda z rzeki wpuszczana do Stańkowa. W innych przypadkach osoby odpowiedzialne za te zagadnienia starają się doprowadzić do spiętrzenia wody na rzece. Problem jednak w tym, że wtedy, kiedy śluza jest zamknięta, gromadzą się przy niej różnego rodzaju substancje i osady, które następnie, jak można się domyślać, trafiają do wód Stańkowa. Zjawisko to, jak wyjaśniano nam zresztą wielokrotnie, nie jest incydentalne. Ma miejsce zawsze wtedy, kiedy śluza na rzece jest na jakiś czas zamykana.

Nie stanowi także tajemnicy fakt, że na stan wód na rzece wpływać może funkcjonowanie miejskiej oczyszczalni ścieków. Postanowiliśmy więc zapytać prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Jakuba Oleszczuka o to, czy zielony kożuch, jaki unosił się kilka dni temu na wodzie przed śluzą w Stańkowie, powinien niepokoić. W przekazanej nam informacji zapewnił, że oczyszczalnia funkcjonuje zgodnie z obowiązującymi przepisami wodnoprawnymi i podlega regularnym kontrolom.

- Wyniki przeprowadzanych analiz laboratoryjnych potwierdzają spełnianie przez oczyszczalnię wymaganych parametrów jakości ścieków oczyszczonych - podkreślał przedstawiciel spółki.

Przedsiębiorstwo przeprowadziło również własną wizję lokalną rzeki w rejonie budowy mostu nad rzeką - właśnie tam, gdzie zauważono znaczne zanieczyszczenie wody zielonymi osadami. Pracownicy spółki, jak nam przekazano, zauważyli zatory utrudniające przepływ wody.

- W trakcie oględzin stwierdzono obecność gałęzi, fragmentów roślinności oraz innych materiałów niesionych nurtem rzeki. Materiał ten tworzy lokalny zator ograniczający przepływ i utrudniający odpływ wody - wyjaśniono.

W ocenie prezesa MPGK Jakuba Oleszczuka za powstanie osadu odpowiadał tym razem rzeczny zator

Zdaniem przedstawicieli oczyszczalni to właśnie te zatory, a nie awaria systemu kanalizacyjnego, mogą odpowiadać za nieprzyjemny zapach i znaczną ilość niepokojących osadów.

- Mogą więc zachodzić procesy rozkładu substancji organicznych, powodujące uwalnianie osadów dennych oraz okresowe uciążliwości zapachowe - tłumaczył nam prezes Oleszczuk.

Spółka podkreśla jednocześnie, że stanowczo sprzeciwia się pojawiającym się w przestrzeni publicznej sugestiom, jakoby źródłem problemu była działalność oczyszczalni ścieków.

Budowa mostu i niski stan wód pod lupą

Na możliwy wpływ czynników zewnętrznych zwracają uwagę także przedstawiciele Wód Polskich. Jak wyjaśnił z kolei kierownik Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej tej jednostki Tomasz Makowski, sytuacja może być związana zarówno z warunkami hydrologicznymi, jak i prowadzonymi pracami budowlanymi.

- Nasilenie zjawiska wynika m.in. z niskiego poziomu wody w rzece Uherka. Dodatkowo budowa mostu oraz osadzający się w korycie rzeki pył mogą wpływać na pogorszenie jakości wody - wyjaśnił Makowski.

Zapewnił jednocześnie, że pracownicy Nadzoru Wodnego w Chełmie prowadzą regularny monitoring zarówno rzeki, jak i zbiornika Stańków.

Wody Polskie pełnią w tej sprawie rolę organu monitorującego i – w przypadku wykrycia nieprawidłowości – informują odpowiednie służby.

- Każde zgłoszenie jest analizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami, które obejmują m.in. powiadomienie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Tylko ta instytucja posiada narzędzia umożliwiające ustalenie rzeczywistych przyczyn zmian w wodzie - zaznaczono w skierowanej do nas odpowiedzi.

WIOŚ prowadzi badania. Na wyniki trzeba poczekać

Kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia sprawy będą miały wyniki badań prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. Jak poinformowano, 26 maja inspektorzy tej instytucji przeprowadzili czynności kontrolne na rzece Uherce oraz zbiorniku Stańków.

Obecnie trwa analiza pobranych próbek.

- WIOŚ w Lublinie nie otrzymał jeszcze wyników analizy pobranych prób wody. Po uzyskaniu wyników badań laboratoryjnych i ich interpretacji możliwe będzie przedstawienie końcowych ustaleń kontroli - przekazano w odpowiedzi na nasze pytania.

Rzeka pozostaje pod stałym nadzorem, a dane dotyczące jakości wód publikowane są w Portalu Jakości Wód Powierzchniowych.

Sprawa pozostaje otwarta do czasu publikacji wyników laboratoryjnych, które mają rozstrzygnąć, skąd pochodzą uciążliwości zapachowe i osady. Czy są skutkiem naturalnych procesów oraz prac budowlanych, czy też efektem zanieczyszczenia środowiska.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: prehistoria Treść komentarza: A co? Ciebie macali? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:47 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: Ja Treść komentarza: No tak, nowa dodatkowa kara za prowadzenie mając zakaz to ... kolejny zakaz. Czy ci wszyscy agenci co już mają po kilka lub kilkanaście zakazów po prostu dopiszą sobie ten nowy jako kolejny i dalej będą jeździć. Czyli wszystko po staremu. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:18 Źródło komentarza: Nowe przepisy dla kierowców. Surowsze zasady dla początkujących i zero alkoholu Autor komentarza: m Treść komentarza: A gdyby to była ruska rakieta, a wojsko pozostawiło by to bez żadnej reakcji to było by larum, że nic nie robili. I tak źle i tak nie dobrze. Pustakom nigdy nie dogodzi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:32 Źródło komentarza: Wojsko poderwało śmigłowiec. Radary wykryły... stado ptaków Autor komentarza: m Treść komentarza: Nie dziw się, że tak jest. Większość naszego społeczeństwa już nie dorośnie do zasad obowiązujących w krajach cywilizowanych. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: franek Treść komentarza: Następna uczona. Pewnie starsza siostra dostojewskiego tego lepszego gatunku ze sztuką zmysłu klasyki. Matoł nie potrafiący poprawnie pisać po Polsku został klasykiem. Ich guru jarosław też twierdził, że jest lepszego sortu. No cóż. Głupich nie sieją. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama