Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
O śniętych rybach nawet nie chcą słyszeć

Gm. Chełm. Uherka i Stańków na cenzurowanym. Pojawił się niepokojący osad, więc mieszkańcy wolą dmuchać na zimne

Niepokojące zjawiska, jakie miały miejsce w lipcu ubiegłego roku, wyostrzyły u mieszkańców gminy zmysł obserwacji i teraz ze szczególną uwagą przyglądają się temu, co dzieje się na odcinku rzeki Uherka w pobliżu zbiornika Stańków. Kolejne niepokojące sygnały z tamtych okolic napłynęły do nas kilka dni temu. I naprawdę trudno się dziwić, że po raz kolejny pojawiły się obawy o poważne zanieczyszczenie wód zbiornika niepożądanymi substancjami.
Niepokojące zjawiska, jakie miały miejsce w lipcu ubiegłego roku, wyostrzyły u mieszkańców gminy zmysł obserwacji i teraz ze szczególną uwagą przyglądają się temu, co dzieje się na odcinku rzeki Uherka w pobliżu zbiornika Stańków. Kolejne niepokojące sygnały z tamtych okolic trafiły do nas niedawno
Mieszkaniec gminy Chełm, który przyglądał się Uherce w pobliżu Stańkowa, zwrócił uwagę na gruby kożuch zielonego osadu.

Źródło: nadesłane

Zelektryzował go osad przed śluzą

Jeden z naszych Czytelników udostępnił redakcji zdjęcia, które, jak przekazał, dokumentują stan wód rzeki, zebranych przed urządzeniami hydrotechnicznymi. Służą one do regulowania poziomu wody zarówno na samej rzece, jak i w zbiorniku. Kiedy jest to zasadne, śluza jest otwierana, a woda z rzeki wpuszczana do Stańkowa. W innych przypadkach osoby odpowiedzialne za te zagadnienia starają się doprowadzić do spiętrzenia wody na rzece. Problem jednak w tym, że wtedy, kiedy śluza jest zamknięta, gromadzą się przy niej różnego rodzaju substancje i osady, które następnie, jak można się domyślać, trafiają do wód Stańkowa. Zjawisko to, jak wyjaśniano nam zresztą wielokrotnie, nie jest incydentalne. Ma miejsce zawsze wtedy, kiedy śluza na rzece jest na jakiś czas zamykana.

Nie stanowi także tajemnicy fakt, że na stan wód na rzece wpływać może funkcjonowanie miejskiej oczyszczalni ścieków. Postanowiliśmy więc zapytać prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Jakuba Oleszczuka o to, czy zielony kożuch, jaki unosił się kilka dni temu na wodzie przed śluzą w Stańkowie, powinien niepokoić. W przekazanej nam informacji zapewnił, że oczyszczalnia funkcjonuje zgodnie z obowiązującymi przepisami wodnoprawnymi i podlega regularnym kontrolom.

- Wyniki przeprowadzanych analiz laboratoryjnych potwierdzają spełnianie przez oczyszczalnię wymaganych parametrów jakości ścieków oczyszczonych - podkreślał przedstawiciel spółki.

Przedsiębiorstwo przeprowadziło również własną wizję lokalną rzeki w rejonie budowy mostu nad rzeką - właśnie tam, gdzie zauważono znaczne zanieczyszczenie wody zielonymi osadami. Pracownicy spółki, jak nam przekazano, zauważyli zatory utrudniające przepływ wody.

- W trakcie oględzin stwierdzono obecność gałęzi, fragmentów roślinności oraz innych materiałów niesionych nurtem rzeki. Materiał ten tworzy lokalny zator ograniczający przepływ i utrudniający odpływ wody - wyjaśniono.

W ocenie prezesa MPGK Jakuba Oleszczuka za powstanie osadu odpowiadał tym razem rzeczny zator

Zdaniem przedstawicieli oczyszczalni to właśnie te zatory, a nie awaria systemu kanalizacyjnego, mogą odpowiadać za nieprzyjemny zapach i znaczną ilość niepokojących osadów.

- Mogą więc zachodzić procesy rozkładu substancji organicznych, powodujące uwalnianie osadów dennych oraz okresowe uciążliwości zapachowe - tłumaczył nam prezes Oleszczuk.

Spółka podkreśla jednocześnie, że stanowczo sprzeciwia się pojawiającym się w przestrzeni publicznej sugestiom, jakoby źródłem problemu była działalność oczyszczalni ścieków.

Budowa mostu i niski stan wód pod lupą

Na możliwy wpływ czynników zewnętrznych zwracają uwagę także przedstawiciele Wód Polskich. Jak wyjaśnił z kolei kierownik Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej tej jednostki Tomasz Makowski, sytuacja może być związana zarówno z warunkami hydrologicznymi, jak i prowadzonymi pracami budowlanymi.

- Nasilenie zjawiska wynika m.in. z niskiego poziomu wody w rzece Uherka. Dodatkowo budowa mostu oraz osadzający się w korycie rzeki pył mogą wpływać na pogorszenie jakości wody - wyjaśnił Makowski.

Zapewnił jednocześnie, że pracownicy Nadzoru Wodnego w Chełmie prowadzą regularny monitoring zarówno rzeki, jak i zbiornika Stańków.

Wody Polskie pełnią w tej sprawie rolę organu monitorującego i – w przypadku wykrycia nieprawidłowości – informują odpowiednie służby.

- Każde zgłoszenie jest analizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami, które obejmują m.in. powiadomienie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Tylko ta instytucja posiada narzędzia umożliwiające ustalenie rzeczywistych przyczyn zmian w wodzie - zaznaczono w skierowanej do nas odpowiedzi.

WIOŚ prowadzi badania. Na wyniki trzeba poczekać

Kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia sprawy będą miały wyniki badań prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. Jak poinformowano, 26 maja inspektorzy tej instytucji przeprowadzili czynności kontrolne na rzece Uherce oraz zbiorniku Stańków.

Obecnie trwa analiza pobranych próbek.

- WIOŚ w Lublinie nie otrzymał jeszcze wyników analizy pobranych prób wody. Po uzyskaniu wyników badań laboratoryjnych i ich interpretacji możliwe będzie przedstawienie końcowych ustaleń kontroli - przekazano w odpowiedzi na nasze pytania.

Rzeka pozostaje pod stałym nadzorem, a dane dotyczące jakości wód publikowane są w Portalu Jakości Wód Powierzchniowych.

Sprawa pozostaje otwarta do czasu publikacji wyników laboratoryjnych, które mają rozstrzygnąć, skąd pochodzą uciążliwości zapachowe i osady. Czy są skutkiem naturalnych procesów oraz prac budowlanych, czy też efektem zanieczyszczenia środowiska.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: No zaraz, zaraz, ale dlaczego do tego jest wymagana jakaś "akcja"? Czy to nie powinna być zwykła codzienność ? Czyli dostajemy informację że jest jakiś poszukiwany, po czym ustalamy gdzie jest i zatrzymujemy ? Bo skoro robiąc "akcję" da się ustalić gdzie są i zatrzymać te osoby, to normalnie na co dzień też się da to zrobić, tylko wtedy nie ma pięknego nagłówka że przeprowadzono "akcję" i zatrzymano x osób ... bo co to będzie za nagłówek że zatrzymano jednego albo dwóch typków. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 15:34 Źródło komentarza: 118 osób zatrzymanych podczas akcji na Lubelszczyźnie. 22-letni Chełmianin uciekał przez taras [FILM] Autor komentarza: szmonces Treść komentarza: Niestety. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 14:28 Źródło komentarza: Zbliżają się tegoroczne Spotkania z Kulturą Żydowską w Chełmie! Autor komentarza: Rudyoszust Treść komentarza: Ciemnogród to cie spłodził Data dodania komentarza: 21.07.2026, 11:00 Źródło komentarza: Sądowy finał konfliktu w Siedliszczu. Prawomocny wyrok za zniesławienie Autor komentarza: Rudyoszust Treść komentarza: Wyrzucanie pieniedzy w błoto. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 10:56 Źródło komentarza: Ostatnia szansa na „Wakacje z wojskiem”. Blisko 6 tysięcy złotych i wojskowe doświadczenie czekają na ochotników Autor komentarza: Karola Treść komentarza: Trzeba było docenić za życia. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 08:48 Źródło komentarza: Śp. Roman Małek pośmiertnie uhonorowany tytułem „Zasłużony dla Miasta Chełm”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama