Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Zwierzęta zatrzymane w klatce decyzji...

Burza o schronisko na sesji rady miasta. Padły mocne zarzuty, ale program został przyjęty

Dyskusja o opiece nad bezdomnymi zwierzętami w Chełmie była jedną z najbardziej emocjonalnych podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Radni, mieszkańcy i społecznicy mówili o nieprawidłowościach w schronisku, fatalnych warunkach, zaniedbaniach i braku realnego nadzoru. Mimo tego większość rady przyjęła program opieki nad zwierzętami na 2026 rok, który zakłada dalsze prowadzenie schroniska przez dotychczasowego administratora.
Temat warunków w schronisku od miesięcy budzi kontrowersje wśród mieszkańców i radnych
Temat warunków w schronisku od miesięcy budzi kontrowersje wśród mieszkańców i radnych

Temat chełmskiego schroniska wrócił na sesję z pełną siłą. I nie chodziło już tylko o sam program opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na 2026 rok, ale o coś znacznie poważniejszego - o pytanie, czy miasto panuje nad sytuacją w miejscu, które od miesięcy budzi społeczne emocje i poważne wątpliwości.

Przyjęty dokument określa zasady opieki nad bezdomnymi zwierzętami w Chełmie. Zakłada m.in. zapewnienie im miejsca w schronisku, odławianie, sterylizację i kastrację, adopcje, opiekę nad kotami wolno żyjącymi, całodobową pomoc weterynaryjną po zdarzeniach drogowych oraz znakowanie zwierząt. W programie zapisano również, że zadanie zapewnienia miejsca i opieki w schronisku realizować ma CARMIR Sp. z o.o.

W cieniu kontroli i społecznych zarzutów

Formalnie rada debatowała nad corocznym programem, ale w praktyce sesja szybko zamieniła się w szeroką (kolejną już na tej sali) debatę o stanie schroniska. Radny Łukasz Krzywicki (Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej) przypomniał, że sprawa toczy się w cieniu protokołu pokontrolnego Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, w którym wskazano 16 nieprawidłowości.

W jego wystąpieniu pojawiły się zarzuty dotyczące m.in. braku właściwych warunków kwarantanny, problemów ze szczepieniami, zaległości w sterylizacji i kastracji, niepełnej dokumentacji oraz niewłaściwej organizacji opieki nad zwierzętami. Radny przekonywał, że po tak poważnych zastrzeżeniach miasto nie powinno przedłużać dotychczasowego modelu działania, ale szukać nowego rozwiązania.

Jeszcze mocniej wybrzmiał odczytany podczas sesji głos osób związanych ze schroniskiem i wolontariuszy. W piśmie, które przedstawił Krzywicki, znalazły się opisy braku stałego dostępu do świeżej wody, pomijania części dawek leków, braku opieki po godzinach pracy, przepełnienia boksów, niewłaściwego karmienia zwierząt oraz fatalnych warunków infrastrukturalnych i socjalnych.

To były zarzuty ciężkiego kalibru - nie o drobne uchybienia, lecz o systemowe zaniedbania, które miały przekładać się bezpośrednio na zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan zwierząt.

„To nie są błahe rzeczy”

Ważny głos w dyskusji zabrali też mieszkańcy i przedstawiciele organizacji prozwierzęcych. Barbara Stafińska mówiła o własnych doświadczeniach związanych z adopcją psa ze schroniska. Wskazywała na brak właściwych dokumentów, nieprawidłowości proceduralne, brak książeczki zdrowia oraz udział w procesie adopcyjnym osoby, która nie była pracownikiem schroniska.

Podkreślała, że zgłaszane wcześniej problemy nie spotkały się z odpowiednią reakcją, a nieprawidłowości nie dotyczą rzeczy błahych, lecz podstawowych standardów wynikających z prawa i zasad bezpieczeństwa. Szczególnie mocno wybrzmiały jej słowa o warunkach przetrzymywania zwierząt chorych, po zabiegach czy narażonych na kontakt z chorobami zakaźnymi.

Z kolei Mariusz Kluziak ze Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt wskazywał, że organizacje społeczne od dawna alarmują o problemach i że jego stowarzyszenie negatywnie opiniowało projekt programu. Przekonywał, że w dłuższej perspektywie schronisko powinno zostać przejęte przez samorząd, najlepiej przy wsparciu organizacji pozarządowych, wolontariuszy i specjalistów.

Jednocześnie otwarcie przyznał, że samo stowarzyszenie nie jest dziś gotowe kadrowo i organizacyjnie, by samodzielnie prowadzić taki obiekt, ale może wesprzeć Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w tych działaniach.

Miasto odpowiada: część uchybień usunięto

Do zarzutów odnosił się wiceprezydent Radosław Wnuk. Zapewniał, że część nieprawidłowości wskazanych przez inspekcję została już usunięta, a kolejne są sukcesywnie eliminowane. Podkreślał też, że miasto ma podstawy do egzekwowania zapisów umowy, w tym kar za opóźnienia w usuwaniu stwierdzonych uchybień. Warto jednak zaznaczyć, że mimo rażących uchybień wskazanych przez Powiatową Inspekcję Weterynaryjną, czy pozostawienia psów zimą bez odpowiedniego zabezpieczenia - Urząd Miasta Chełm nigdy nie nałożył na administratora żadnej kary.

Wiceprezydent zwracał również uwagę, że postępowanie było otwarte, a mimo społecznej krytyki nikt poza dotychczasowym administratorem nie zgłosił się do prowadzenia schroniska. W jego ocenie miasto nie może podejmować decyzji, które groziłyby pozostawieniem zwierząt bez opieki, jeśli nie ma gotowej i legalnej alternatywy.

Nie przekonało to jednak krytyków. Ich zdaniem problem nie polega na tym, że nie ma idealnego rozwiązania od ręki, ale na tym, że miasto od lat tolerowało model, który dziś budzi tak poważne zastrzeżenia.

MPGK? Pomysł jest, ale gotowości nie ma

Jednym z najczęściej powracających wątków była propozycja przejęcia schroniska przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Zwolennicy tego rozwiązania argumentowali, że miejska spółka dawałaby większą kontrolę, większą przejrzystość i szansę na stopniowe uporządkowanie sytuacji.

Prezes MPGK Jakub Oleszczuk studził jednak te oczekiwania. Przyznał, że temat był analizowany już wcześniej, ale dziś spółka nie jest przygotowana administracyjnie, prawnie ani organizacyjnie do natychmiastowego przejęcia schroniska. Brakuje doświadczenia, odpowiednich struktur i formalnych możliwości, by wejść w taką rolę z dnia na dzień.

To był jeden z kluczowych momentów debaty. Bo właśnie wtedy stało się jasne, że choć krytyka obecnego stanu rzeczy jest bardzo mocna, to szybki plan awaryjny po prostu nie istnieje. Wygląda też na to, że ze strony Urzędu Miasta Chełm nie ma woli zmiany...

Spór nie tylko o zwierzęta, ale i o odpowiedzialność

Sesyjna dyskusja była momentami bardzo ostra. Padały oskarżenia o wieloletnie zaniedbania, brak nadzoru, ignorowanie sygnałów od mieszkańców i wolontariuszy, a nawet o stworzenie systemu, który trwał siłą przyzwyczajenia, a nie jakości.

Z drugiej strony przedstawiciele władz miasta i część radnych podkreślali, że niezależnie od emocji rada musi działać w realiach prawnych i organizacyjnych. A te są takie, że program musi zostać uchwalony, a zwierzęta nie mogą zostać bez zabezpieczenia.

Rada przyjęła program

Ostatecznie Rada Miasta Chełm przyjęła uchwałę w sprawie określenia programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie miasta na 2026 rok. Za było 14 radnych, przeciw 6, nikt nie wstrzymał się od głosu. Jedna radna nie oddała głosu, a dwoje radnych było nieobecnych.

Za przyjęciem programu zagłosowali radni Chełmian: Kamil Błaszczuk, Tomasz Kociubiński, Mariusz Kowalczuk, Piotr Krawczuk vel Walczuk, Wojciech Wójcik oraz Prawa i Sprawiedliwości: Longin Bożeński, Mirosław Czech, Adam Kister, Dorota Rybaczuk, Tomasz Szczepanek, Marek Tomaszewski, Grażyna Wietrzyk-Neckier, a także radni Polski 2050 - Stanisław Mościcki i Marcin Lipczuk.

Przeciw byli radni Koalicji Obywatelskiej: Sebastian Bielecki, Piotr Jabłoński, Łukasz Krzywicki, Tomasz Ochera, Marek Sikora i Małgorzata Sokół.

Głosu nie oddała radna niezależna Katarzyna Janicka. A nieobecni była dwójka radnych Polski 2050 - Tomasz Otkała i Katarzyna Rot.

To dopiero początek

Choć głosowanie zakończyło formalną część sprawy, politycznie i społecznie temat jest daleki od zamknięcia. Sesja pokazała, że wokół schroniska narosło zbyt wiele pytań, emocji i oskarżeń, by można było uznać, że wszystko wróci do normy po samym przyjęciu programu.

Dziś stawką nie jest już tylko kolejna uchwała. Stawką jest wiarygodność miasta, skuteczność nadzoru i odpowiedź na pytanie, czy Chełm rzeczywiście potrafi zagwarantować bezdomnym zwierzętom opiekę zgodną nie tylko z zapisami programu, ale też z elementarnymi standardami humanitarnego traktowania. Program został przyjęty, ale spór o schronisko dopiero się zaczął...

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

amatorzy 31.03.2026 06:55
Żenujące, że nie potrafią rozwiązać tak prostego problemu.

Gdzie oni są? 30.03.2026 07:08
A może posłanka Anna Dąbrowska-Banaszek zareaguje?

Anna 29.03.2026 16:17
Dlaczego nie tłumaczy się Jakub Banaszek?

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Pariaska Treść komentarza: Prezydent miasta nie reprezentuje jego mieszkańców! Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Ile? :d Data dodania komentarza: 3.06.2026, 15:55 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Elvo Treść komentarza: i tak i nie pamiętaj że każdy z nich był pod wpływem i każdy z nich równie dobrze mógł zrezygnować z jazdy, według mnie nie jest on jedyną osoba winną tej tragedii (było tam aż 10 osób) a dostanie się tylko jemu, czy nie powinni oni w takim razie dostać współudziału? myślę że zabicie swoich kolegów i tak siądzie mu mocno na głowę. Ciężko jest uznać karę za sprawiedliwą ale według mnie jest OK. pozostali powinni chociaż prewencyjnie dostać po 2-3 lata może wtedy ludzie zaczęli by myśleć zanim również wsiądą z pijakiem do auta. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 14:14 Źródło komentarza: W Chełmie na ul. Ogrodowej zginęło dwóch 18-latków. Już niebawem sąd ogłosi wyrok
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama