Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
WAŻNY TEMAT

Schronisko w Chełmie pod lupą. Wiceprezydent: "Obraz w internecie daleki od rzeczywistości”. A jaka jest ta rzeczywistość?

Jaki miasto ma nadzór nad chełmskim schroniskiem? Czy szczegółowo kontroluje wydatkowanie środków? - takie pytania kierowali do nas Czytelnicy, prosząc o ustalenie tych informacji. Mamy już odpowiedź z Urzędu Miasta Chełm. Wynika z niej, że urzędnicy pozostawiają kluczowe decyzje administratorowi. Choć ostatnio wiceprezydent - jak zapewniał w mediach - osobiście sprawdzał warunki, w jakich przebywają tu psy. I swoimi spostrzeżeniami podzielił się w mediach społecznościowych.
Schronisko w Chełmie pod lupą. Wiceprezydent: "Obraz w internecie daleki od rzeczywistości”. A jaka jest ta rzeczywistość?
To nie jest już tylko spór o narrację, lecz pytanie o realne warunki i odpowiedzialność. Między oficjalnymi komunikatami a zimową rzeczywistością schroniska mieszkańcy muszą sami ocenić, który obraz jest bliższy prawdy.

Emocje, adopcje i „daleki obraz”

6 lutego I zastępca prezydenta miasta Chełm Radosław Wnuk opublikował wpis w mediach społecznościowych, dotyczący funkcjonowania schroniska dla bezdomnych zwierząt. 

"W ostatnim czasie ponownie pojawiły się w przestrzeni publicznej opinie dotyczące nieprawidłowego funkcjonowania schroniska dla bezdomnych zwierząt. Każda taka publikacja wywołuje falę emocji i bardzo poważne oskarżenia kierowane wobec samorządu oraz osób, które na co dzień opiekują się zwierzętami. W związku z ostatnimi komentarzami odwiedziłem schronisko i sprawdziłem warunki, w jakich przebywają oraz są karmione psy. Informuję: zwierzęta są karmione w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami prawa, pod stałym nadzorem, a przedstawiany w Internecie obraz jest daleki od rzeczywistości" - napisał na wstępie wiceprezydent Wnuk.

Wpis odnosił się m.in. do kwestii karmienia – w tym wykorzystywania produktów pokonsumpcyjnych z przedszkoli – oraz zawierał apel o adopcje i odpowiedzialność właścicieli zwierząt. 

„Schronisko nigdy nie zastąpi ciepła, własnego kąta i indywidualnej opieki. Warto jednak zadać sobie inne pytanie: dlaczego te zwierzęta w ogóle tam się znalazły? One nie powinny przebywać w schronisku. Problem zaczyna się wcześniej – w nieodpowiedzialnych decyzjach ludzi". – napisał wiceprezydent.

Wielu komentujących zwróciło uwagę, że jest to komunikat skupiony na emocjach i poprawie wizerunku placówki.

Ryczałt bez szczegółowej kontroli

Tymczasem z odpowiedzi udzielonych naszej redakcji z Urzędu Miasta Chełm wynika, że umowa z administratorem schroniska – firmą działającą od 2004 roku – nie przewiduje mechanizmu szczegółowej weryfikacji sposobu wydatkowania środków ryczałtowych.

"Przedmiot umowy dotyczącej realizacji zadania z zakresu ochrony zwierząt na terenie Miasta Chełm, zawartej pomiędzy Miastem Chełm a CARMIR Sp. z o.o., nie przewiduje mechanizmu szczegółowej weryfikacji sposobu wydatkowania środków ryczałtowych przez wykonawcę. 

Zgodnie z zapisami umowy, Zamawiający zobowiązany jest do: 

  • prowadzenia kontroli w zakresie wykonywania przedmiotu umowy,
  • dokonywania odbiorów usług objętych umową,
  • przeprowadzania jednostronnych, wyrywkowych kontroli dotyczących prawidłowości realizacji prac, wykonywania obowiązków wynikających z umowy oraz prowadzenia dokumentacji wymaganej przepisami prawa  
    i postanowieniami umownymi" - czytamy w odpowiedzi miejskich urzędników.

Miasto przeprowadza kontrole i dokonuje comiesięcznych odbiorów usług, jednak nie żąda szczegółowych rozliczeń kosztów. Mechanizm takiej weryfikacji ma zostać uwzględniony dopiero w kolejnej umowie. Jednocześnie magistrat nie planuje zmiany modelu finansowania – ryczałt pozostanie podstawą rozliczeń.

W praktyce oznacza to, że nadzór nad wydatkowaniem publicznych środków opiera się na kontroli efektu usługi, a nie struktury kosztów.

20 lat bez kar umownych

W odpowiedziach wskazano również, że wobec administratora schroniska – mimo wieloletniej współpracy – nie zostały dotychczas nałożone żadne kary umowne.

To istotna informacja w kontekście styczniowych zaleceń dotyczących m.in. przeniesienia schorowanych psów, dodatkowych zabezpieczeń zimowych czy uzupełnienia słomy w budach.

Monitoring „znacznej części” i decyzje uznaniowe

Miasto informuje, że bezpośrednia opieka nad zwierzętami sprawowana jest przez przeszkoloną osobę przez co najmniej 8 godzin dziennie. Poza tym czasem całodobowa opieka realizowana jest przy wykorzystaniu „środków organizacyjnych i technicznych”, w tym monitoringu.

Monitoring obejmuje – jak wskazano – „znaczną część kojców” oraz korytarze między nimi. 

"Dodatkowo w obiekcie zainstalowano kamerę z funkcją rejestracji dźwięku. Monitoring prowadzony jest w czasie rzeczywistym, co pozwala na natychmiastową reakcję w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia zwierząt. W planach jest również rozbudowa systemu monitoringu, aby objąć nim większą część schroniska" - informują urzędnicy.

Decyzję o interwencji nocnej lub weekendowej podejmuje administrator schroniska. Podobnie w przypadku „anomalii temperaturowych” – to administrator decyduje o wdrożeniu dodatkowych zabezpieczeń. W odpowiedziach nie wskazano konkretnych progów temperatury ani formalnych kryteriów takich decyzji.

Kontrole i brak nadzwyczajnych działań

Urząd wyjaśnił, że w protokołach z kontroli przeprowadzonych 15 grudnia 2025 r. oraz 5 stycznia 2026 r. nie wskazano konieczności wprowadzenia dodatkowych zaleceń, ponieważ panujące wówczas temperatury „nie uzasadniały podejmowania nadzwyczajnych działań”.

Zalecenia dotyczące m.in. przeniesienia schorowanych psów wydano 9 stycznia.

A co z nowym schroniskiem?

W odpowiedziach udzielonych redakcji nie wskazano, na jakim etapie znajdują się prace nad zapowiadaną budową nowego schroniska wraz z kociarnią ani czy zabezpieczono na ten cel środki finansowe.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: m Treść komentarza: Mądrych inaczej nie brakuje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zostanie przyjacielem sakiewki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 10:13 Źródło komentarza: Chełm. Przyjaciele Republiki z siedzibą w miejskiej jednostce? Miasto odpowiada: umowy nie było Autor komentarza: m Treść komentarza: No właśnie. Módl się abyś nie musiał osobiście ogłaszać zbiórki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:58 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Szymka Zelenta wspiera także Ania Dąbrowska. Niezwykła wizyta w Dzień Dziecka Autor komentarza: franek Treść komentarza: Nie jesteś odosobniony. Masz rację. Problem w tym, że wielu nie wie, lub nie chce wiedzieć o prawdzie z przeszłości. Od zarania dziejów ludzie wyżynali się na wzajem. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama