Emocje, adopcje i „daleki obraz”
6 lutego I zastępca prezydenta miasta Chełm Radosław Wnuk opublikował wpis w mediach społecznościowych, dotyczący funkcjonowania schroniska dla bezdomnych zwierząt.
"W ostatnim czasie ponownie pojawiły się w przestrzeni publicznej opinie dotyczące nieprawidłowego funkcjonowania schroniska dla bezdomnych zwierząt. Każda taka publikacja wywołuje falę emocji i bardzo poważne oskarżenia kierowane wobec samorządu oraz osób, które na co dzień opiekują się zwierzętami. W związku z ostatnimi komentarzami odwiedziłem schronisko i sprawdziłem warunki, w jakich przebywają oraz są karmione psy. Informuję: zwierzęta są karmione w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami prawa, pod stałym nadzorem, a przedstawiany w Internecie obraz jest daleki od rzeczywistości" - napisał na wstępie wiceprezydent Wnuk.
Wpis odnosił się m.in. do kwestii karmienia – w tym wykorzystywania produktów pokonsumpcyjnych z przedszkoli – oraz zawierał apel o adopcje i odpowiedzialność właścicieli zwierząt.
„Schronisko nigdy nie zastąpi ciepła, własnego kąta i indywidualnej opieki. Warto jednak zadać sobie inne pytanie: dlaczego te zwierzęta w ogóle tam się znalazły? One nie powinny przebywać w schronisku. Problem zaczyna się wcześniej – w nieodpowiedzialnych decyzjach ludzi". – napisał wiceprezydent.
Wielu komentujących zwróciło uwagę, że jest to komunikat skupiony na emocjach i poprawie wizerunku placówki.
Ryczałt bez szczegółowej kontroli
Tymczasem z odpowiedzi udzielonych naszej redakcji z Urzędu Miasta Chełm wynika, że umowa z administratorem schroniska – firmą działającą od 2004 roku – nie przewiduje mechanizmu szczegółowej weryfikacji sposobu wydatkowania środków ryczałtowych.
"Przedmiot umowy dotyczącej realizacji zadania z zakresu ochrony zwierząt na terenie Miasta Chełm, zawartej pomiędzy Miastem Chełm a CARMIR Sp. z o.o., nie przewiduje mechanizmu szczegółowej weryfikacji sposobu wydatkowania środków ryczałtowych przez wykonawcę.
Zgodnie z zapisami umowy, Zamawiający zobowiązany jest do:
- prowadzenia kontroli w zakresie wykonywania przedmiotu umowy,
- dokonywania odbiorów usług objętych umową,
- przeprowadzania jednostronnych, wyrywkowych kontroli dotyczących prawidłowości realizacji prac, wykonywania obowiązków wynikających z umowy oraz prowadzenia dokumentacji wymaganej przepisami prawa
i postanowieniami umownymi" - czytamy w odpowiedzi miejskich urzędników.
Miasto przeprowadza kontrole i dokonuje comiesięcznych odbiorów usług, jednak nie żąda szczegółowych rozliczeń kosztów. Mechanizm takiej weryfikacji ma zostać uwzględniony dopiero w kolejnej umowie. Jednocześnie magistrat nie planuje zmiany modelu finansowania – ryczałt pozostanie podstawą rozliczeń.
W praktyce oznacza to, że nadzór nad wydatkowaniem publicznych środków opiera się na kontroli efektu usługi, a nie struktury kosztów.
20 lat bez kar umownych
W odpowiedziach wskazano również, że wobec administratora schroniska – mimo wieloletniej współpracy – nie zostały dotychczas nałożone żadne kary umowne.
To istotna informacja w kontekście styczniowych zaleceń dotyczących m.in. przeniesienia schorowanych psów, dodatkowych zabezpieczeń zimowych czy uzupełnienia słomy w budach.
Monitoring „znacznej części” i decyzje uznaniowe
Miasto informuje, że bezpośrednia opieka nad zwierzętami sprawowana jest przez przeszkoloną osobę przez co najmniej 8 godzin dziennie. Poza tym czasem całodobowa opieka realizowana jest przy wykorzystaniu „środków organizacyjnych i technicznych”, w tym monitoringu.
Monitoring obejmuje – jak wskazano – „znaczną część kojców” oraz korytarze między nimi.
"Dodatkowo w obiekcie zainstalowano kamerę z funkcją rejestracji dźwięku. Monitoring prowadzony jest w czasie rzeczywistym, co pozwala na natychmiastową reakcję w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia zwierząt. W planach jest również rozbudowa systemu monitoringu, aby objąć nim większą część schroniska" - informują urzędnicy.
Decyzję o interwencji nocnej lub weekendowej podejmuje administrator schroniska. Podobnie w przypadku „anomalii temperaturowych” – to administrator decyduje o wdrożeniu dodatkowych zabezpieczeń. W odpowiedziach nie wskazano konkretnych progów temperatury ani formalnych kryteriów takich decyzji.
Kontrole i brak nadzwyczajnych działań
Urząd wyjaśnił, że w protokołach z kontroli przeprowadzonych 15 grudnia 2025 r. oraz 5 stycznia 2026 r. nie wskazano konieczności wprowadzenia dodatkowych zaleceń, ponieważ panujące wówczas temperatury „nie uzasadniały podejmowania nadzwyczajnych działań”.
Zalecenia dotyczące m.in. przeniesienia schorowanych psów wydano 9 stycznia.
A co z nowym schroniskiem?
W odpowiedziach udzielonych redakcji nie wskazano, na jakim etapie znajdują się prace nad zapowiadaną budową nowego schroniska wraz z kociarnią ani czy zabezpieczono na ten cel środki finansowe.
Czytaj także:



![Tragiczny pożar. Nie żyje starsza kobieta [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-tragiczny-pozar-w-nowosiolkach-nie-zyje-kobieta-zdjecia-1771787008.jpg)


![Pożary w powiecie włodawskim. Strażacy walczyli z ogniem w Grabniaku i Kuzawce [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-pozary-w-powiecie-wlodawskim-strazacy-walczyli-z-ogniem-w-grabniaku-i-kuzawce-zdjecia-1771785395.jpg)









Napisz komentarz
Komentarze