Paweł Zdybel, pracownik instytucji, który skontaktował się z nami w sprawie kapliczki, przypomniał, że budowa chodnika w Raciborowicach, w ciągu drogi wojewódzkiej nr 844 (relacji Chełm – Hrubieszów – Witków – Dołhobyczów – granica państwa) przeprowadzona została w 2017 roku. To zresztą efekt porozumienia pomiędzy województwem lubelskim a gminą Białopole.
To informacja o dosyć dużym znaczeniu, ponieważ, jak twierdzi mieszkaniec Raciborowic, to właśnie prace drogowe sprzed lat sprawiły, że wody opadowe gromadzą się teraz wokół nadwątlonego już przez upływ czasu i niekorzystne warunki obiektu.
- Gmina Białopole odpowiadała za opracowanie dokumentacji projektowej oraz uzyskała stosowne pozwolenie na przeprowadzenie tych prac. Warto zauważyć, że sposób odprowadzenia wód opadowych na teren działki nr 772/4, będącej zresztą własnością gminy, poprzez przepust podchodnikowy, był akceptowany już na etapie wspomnianych prac projektowych – zauważył, udzielając nam odpowiedzi, pracownik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie.
Wskazał także na inne, w jego ocenie dosyć istotne czynniki.
- Należy także zauważyć, że wokół kapliczki występują naturalne zaniżenia terenu. Powstają w nich, zwłaszcza w okresie wiosennym, lokalne zastoiska wody. Niestety, Zarząd Dróg Wojewódzkich nie ma na to żadnego wpływu – wyjaśnił nam Zdybel.
Nadmienił również, że prace związane z budową chodnika kosztowały w sumie prawie 194 tys. zł. Ale to nie jedyne prace, jakie przeprowadzono na tym odcinku. Wspominaliśmy o tym zresztą w ostatnim artykule na temat kapliczki w Raciborowicach.
- W roku 2020 Zarząd Dróg Wojewódzkich wykonał remont nawierzchni drogi wojewódzkiej nr 844 w Raciborowicach. Polegał on na wymianie warstwy ścieralnej i wiążącej nawierzchni po uprzednim jej sfrezowaniu. Należy podkreślić, że prace remontowe nie wpłynęły na zmianę parametrów technicznych opisywanej drogi. To z kolei zadanie kosztowało niespełna 411 tys. zł. Mając na uwadze wszystkie wyjaśnienia, Zarząd Dróg Wojewódzkich chciałby podkreślić, że problem potencjalnego gromadzenia się wód opadowych w obrębie kapliczki nie jest następstwem prowadzonyc wcześniej prac – wyjaśnił nam pracownik instytucji.
Na niepokojące zjawisko uwagę zwrócił również kierownik chełmskiej delegatury Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie Paweł Wira.
- Dokonano co prawda pewnych zmian w konstrukcji jezdni, ale nie przyniosły one pożądanego efektu. Otoczenie kapliczki nadal zalewane jest okresowo wodami opadowymi, które spływają z jezdni. I to niezależnie od intensywności samych opadów. Obserwujemy chociażby powolną degradację ziemnego nasypu, na którym posadowiony jest obiekt. Duża wilgotność gruntu wpływa też na stan drzewa, które rośnie tuż obok. I, co oczywiste, nadmierne zawilgocenie gruntu i nasypu wpływa a drewniane elementy obiektu. Zresztą nie tylko – także na drewniane detale elewacji czy wyposażenie i wystrój wnętrza – wyjaśnił nam przy okazji ostatniego artykułu kierownik Wira.
O pochylenie się nad sprawą prosiły również władze gminy, ale także one otrzymały od zarządu odpowiedź, że zalewanie obiektu nie stanowi konsekwencji przeprowadzonych przed laty prac drogowych.
Czytaj także:
- Gm. Kamień. Walkę z bobrami biorą na siebie. Państwowej instytucji brakuje pieniędzy
- Gm. Białopole. Cenny zabytek jest nieustannie zalewany. Wojewódzcy urzędnicy nie widzą problemu
- Gm. Białopole. Prawosławna nekropolia przedmiotem troski. Co można zrobić, by było lepiej?
- Gm. Białopole. Nawozy wciąż wzbudzają kontrowersje. Mieszkaniec Buśna neguje czynności urzędników









![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [1-3-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-22-2-2026-1772321406.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze