Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
KONTROWERSYJNY TEMAT

Fabryka Chełm wraca na tapet. Radni chcą pełnej dokumentacji, miasto pokazuje film i zapowiada wgląd w materiały

Sprawa biurowca klasy A w Chełmie ponownie wróciła na sesję Rady Miasta Chełm. Tym razem dyskusja dotyczyła nie tylko samej inwestycji, ale też dostępu radnych do dokumentów i korespondencji między miastem, Agencją Rozwoju Przemysłu oraz spółką Fabryka Chełm. Opozycyjni radni zarzucali władzom miasta opóźnianie przekazania materiałów. Wiceprezydent Radosław Wnuk zapewniał, że dokumenty będą dostępne do wglądu w biurze rady, a następnie zaprezentował film mający pokazać, że rada i opinia publiczna były wcześniej informowane o problemach z inwestycją.
Zapowiadany biurowiec kontra obecny stan działki. Spór o Fabrykę Chełm wrócił na sesję Rady Miasta.
Zapowiadany biurowiec kontra obecny stan działki. Spór o Fabrykę Chełm wrócił na sesję Rady Miasta.

Temat pojawił się w punkcie wolnych wniosków i oświadczeń. Radny Marek Sikora (Koalicja Obywatelska) przypomniał, że przedstawiciele klubu radnych spotkali się z wiceprezydentem Radosławem Wnukiem w sprawie dokumentów dotyczących relacji miasta z ARP.

– Prosiliśmy pana prezydenta o przedstawienie całej korespondencji i dokumentacji związanej z realizacją biurowca klasy A przez spółkę Fabryka Chełm, która została zawiązana przez współudziałowców: operator ARP i miasto Chełm – mówił radny.

Według niego radni spodziewali się informacji już następnego dnia. Ponieważ jej nie otrzymali, skierowali pismo do sekretarza miasta.

– Wyszliśmy z przekonaniem, że rzeczywiście następnego dnia dostaniemy informację. Taka była między nami umowa. No niestety czekaliśmy do poniedziałku. Nikt do nas nie zadzwonił, nie poinformował, czy te materiały są przygotowane – mówił Sikora.

Radni mówią o braku transparentności

Do sprawy odniósł się również radny Łukasz Krzywicki (KO), który ocenił postawę urzędu jako nieprofesjonalną. Wskazywał, że radni chcą poznać korespondencję dotyczącą inwestycji od początku jej procedowania.

– Jestem bardzo rozczarowany postawą Urzędu Miasta i sytuacją, która ma miejsce w związku z naszą prośbą o udostępnienie informacji, w tym korespondencji pomiędzy Urzędem Miasta a ARP-em, spółką i instytucjami, które od samego początku dotyczyły budowy biurowca w mieście – mówił Krzywicki.

Radny powoływał się też na uprawnienia radnych do dostępu do dokumentów i informacji.

– Te dokumenty są nam nieudostępniane z niewiadomych przyczyn. Nie mamy informacji, dlaczego – stwierdził.

Miasto zapowiada wgląd w dokumenty

Wiceprezydent Wnuk poinformował, że materiały dotyczące Fabryki Chełm będą dostępne dla radnych.

– Będą przygotowane do wglądu w biurze rady – zapewnił Wnuk.

Następnie na sesji zaprezentowano film, w którym pokazano wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli miasta dotyczące inwestycji oraz informacje prasowe, które ukazały się m.in. naszym portalu. Materiał miał być odpowiedzią na zarzuty, że radni i opinia publiczna nie byli informowani o problemach wokół projektu.

Po prezentacji wiceprezydent stanowczo odrzucił taki zarzut.

– Chciałbym jeszcze bardzo zdecydowanie zaprotestować przeciwko informacji, jakobyśmy nie informowali rady miasta czy opinii publicznej o tym, co się dzieje – mówił.

Jak przekonywał, informacje o optymalizacji projektu i rosnących kosztach pojawiały się już wcześniej podczas sesji i komisji.

– Jak państwo widzieliście na tej prezentacji, od 2024 roku i ja, i pan prezydent Jakub Banaszek mówiliśmy i o optymalizacji projektu, i o zwiększonych kosztach i tak wyglądała rzeczywistość – mówił Wnuk.

Optymalizacja, udziały miasta i możliwy schron

Z zaprezentowanych podczas sesji informacji wynikało, że w rozmowach pojawiały się różne warianty dalszego prowadzenia inwestycji. Jeden z nich miał dotyczyć optymalizacji projektu, czyli zmian, które obniżyłyby koszty.

W materiale padła informacja, że różnice mogłyby dotyczyć m.in. elewacji, umiejscowienia fotowoltaiki na terenie wiat przystankowych oraz zmiany modułów w samym projekcie. Nie miałyby natomiast zmieniać się garaże podziemne ani ogólny układ bryły.

W rozmowach pojawił się też wariant większej partycypacji finansowej miasta w projekcie. Miasto miało poprosić o szczegółową analizę kosztów i metrażu, jaki w zamian mógłby zostać przekazany samorządowi. Pojawił się także wątek garażu podziemnego i możliwości nadania mu dodatkowej funkcji ochronnej – miałyby tam powstać schrony.

Miasto nie zgadzało się na mniejszy budynek

Wiceprezydent Wnuk mówił również, że miasto nie akceptowało wariantu znaczącego ograniczenia inwestycji.

– Jako miasto zaproponowaliśmy pewne rozwiązania, bo pojawiła się na horyzoncie propozycja optymalizacji kształtu tego budynku do mniejszych gabarytów, na co jako współwłaściciel tej nieruchomości i współwłaściciel spółki nie wyrażamy zgody. Jest to dla nas inwestycja flagowa, która miała zmienić wizerunek miasta – mówił.

Jak dodał, projekt nie był przez władze miasta postrzegany wyłącznie w kategoriach biznesowych.

Radni krytykują film i mówią o informacji po fakcie

Radni opozycyjni nie przyjęli wyjaśnień bez zastrzeżeń. Radny Krzywicki ocenił, że zaprezentowany materiał był wybiórczy i skupiał się głównie na okresie od 2024 roku. Podkreślał, że jego zdaniem rada była informowana o niektórych sprawach dopiero po podjęciu decyzji przez miasto.

Z kolei Marek Sikora zarzucał władzom miasta, że przy tak ważnej inwestycji radni powinni otrzymać pełny materiał, wizualizacje i warianty rozwiązań, aby móc realnie dyskutować o kierunku dalszych działań.

– Jak są tak poważne sprawy i tak wizerunkowe, należy to potraktować poważnie. Przedstawić radzie miasta pełny materiał i zapytać o zdanie. Chcemy współpracować jako rada w podejmowaniu takich decyzji – mówił Sikora.

Spór o odpowiedzialność i finansowanie

Przewodnicząca rady Dorota Rybaczuk (Prawo i Sprawiedliwość) przypominała, że inicjatorem budowy biurowca był prezydent Jakub Banaszek i że projekt miał zmienić wygląd ważnej części miasta. Podkreślała też, że obecnie inwestycja nie ma finansowania.

– Właśnie teraz za obecnego rządu nie ma finansowania dalej tej inwestycji. Też to jest fakt.

Radny Krzywicki odpowiadał, że inwestycja nie jest prywatnym przedsięwzięciem prezydenta, lecz projektem dotyczącym miejskich pieniędzy i miejskiego majątku.

– Pan prezydent nie finansuje sam z własnej kieszeni budowy tego biurowca. Pan prezydent nie był właścicielem terenu, który został aportem przekazany pod budowę biurowca – mówił.

Wiceprezydent Wnuk podkreślał z kolei, że według miasta inwestycja została zatrzymana po zmianie władzy na szczeblu centralnym.

– Inwestycja została całkowicie ucięta przez Agencję Rozwoju Przemysłu. No niestety, ale stało się po zmianie władzy – mówił.

Zaznaczył, że przed zmianą władzy były rozmowy dotyczące możliwości zwiększenia udziałów miasta, natomiast później – według jego słów – narracja zmieniła się w kierunku rezygnacji z chełmskiej inwestycji.

Dokumenty do wglądu

Ostatecznie wiceprezydent zapewnił, że radni otrzymają dostęp do dokumentów w biurze rady. Spór jednak nie został zakończony. Z jednej strony miasto przekonuje, że informowało radę o problemach z biurowcem i podejmowało rozmowy o wariantach ratowania projektu. Z drugiej strony radni opozycyjni domagają się pełnej korespondencji i wskazują, że dopiero dokumenty pozwolą ocenić, kiedy pojawiły się problemy, kto o nich wiedział i jakie decyzje były podejmowane.

Tymczasem sprawa Fabryki Chełm pozostaje jednym z najbardziej politycznych i wizerunkowych tematów w chełmskim samorządzie.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: franek Treść komentarza: Pcha się na siłę, bo życie mu nie miłe. Może by przedtem pomyśleć. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 14:31 Źródło komentarza: Chełm. Samochody między rogatkami? Radny alarmuje po sytuacji na przejeździe kowelskim Autor komentarza: kszy Treść komentarza: I tak jak piszesz powinno być w wielu przypadkach, czy to czerwone, czy pierdzące tłumiki, czy rozpierdzielone światła oślepiające wszystkich dokoła, czy hulajnogi i wiele wiele innych... Tak samo zamiast tych poronionych leżących policjantów, powinien co jakiś czas stać patrol wlepić parę nie za niskich mandatów żeby wieść się rozeszła i byłoby po sprawie. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Chełm. Samochody między rogatkami? Radny alarmuje po sytuacji na przejeździe kowelskim Autor komentarza: ahh Treść komentarza: Kiedyś od strony przemysłowej(z pierwszeństwem) czekałem żeby wjechać tak żeby dla pewności nie stanąć między rogatkami i co? ...jadący od strony zakładu karnego: najpierw jeden się wpierdzielił na chama, a drugi był jeszcze lepszy bo jak już jechałem to mnie na torach wyprzedzał, oczywiście tak się wpieprzył przede mną, w miejsce gdzie miałem ja dojechać, że wylądowałem centralnie pod rogatką, szkoda, że już taki cwany nie był jak poszedłem go z zasady wzajemności opie... taki mały się zrobił przy żonie że śmiech na sali, a najlepsze, że nawet nie miał gdzie uciec bo drugie rogatki były zamknięte. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 13:57 Źródło komentarza: Chełm. Samochody między rogatkami? Radny alarmuje po sytuacji na przejeździe kowelskim Autor komentarza: Uczestnik wypadku Treść komentarza: Dodam że kierowca który nie ustąpił pierwszeństwa miał markę samochodu taka jak wolgswagem kombi Data dodania komentarza: 31.05.2026, 12:51 Źródło komentarza: Groźne zderzenie w Maszowie. Kierowca nie ustąpił pierwszeństwa Autor komentarza: Uczestnik wypadku Treść komentarza: Podkreślam że kierowca który nie ustąpił miał markę samochodu taka jak wolgswagen kombi Data dodania komentarza: 31.05.2026, 12:45 Źródło komentarza: Groźne zderzenie w Maszowie. Kierowca nie ustąpił pierwszeństwa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama