Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
U nich można się spodziewać niespodziewanego

Gm. Rejowiec. Ziemniaki zastąpili dyniami. Jesień Niedziałowice przeżywają po swojemu

Podczas gdy większość lokalnych społeczności naszego powiatu festiwal smaków jesieni rozpoczyna od ziemniaczanej uczty, niedziałowicka wspólnota skrzykuje się, robi burzę mózgów, a później wszyscy zachwyceni są jej efektami. - Nasze święto dyni organizowaliśmy już po raz dziesiąty. Staramy się, aby nie zabrakło nigdy kolorów i ciekawych pomysłów – uchyla rąbka tajemnicy jedna z organizatorek Agnieszka Hasiec-Bzowska. Zaglądamy więc za kulisy akcji, ciekawi tego, jak uczestnicy bawili się w tym roku.
Gm. Rejowiec. Ziemniaki zastąpili dyniami. Jesień Niedziałowice przeżywają po swojemu
W ramach święta powstały piękne kompozycje

Źródło: profil Facebook Wieś Niedziałowice

Społecznicy przyznają, że organizacja tego niezwykle oryginalnego święta jesieni wymagała mnóstwo czasu i zaangażowania. Pot i ciężka praca nie są im jednak obce. Niedziałowice słyną z hartu ducha i walecznego serca. Jeśli już coś robią, to na 100%.

- Zorganizowaliśmy oczywiście tradycyjne ognisko, a dzieci wykonywały jesienne ramki. Odbyła się też specjalna sesja zdjęciowa, która swoją stylistyką nawiązywała do barw jesieni. Uczestnicy zajęć otrzymali pamiątkowe dyplomy, coś słodkiego, a mamy nie powróciły do domu z pustymi rękami – uśmiecha się pani Agnieszka.

Poniżej galeria zdjęć ze święta dyni:

Kolejna udana akcja stanowiła najlepszy dowód na to, że jeśli się chce i ma się wokół siebie zaufanych przyjaciół, to kreatywność, ciężka praca i nawet niewielkie, finansowe nakłady pozwalają na wyczarowanie czegoś naprawdę wyjątkowego. Tutaj, w Niedziałowicach, można liczyć nie tylko na Stowarzyszenie „Nasze Niedziałowice". W jego dzieła chętnie włączają się również członkowie rady sołeckiej miejscowości oraz mieszkańcy. Każdy wnosi od siebie coś cennego i niepowtarzalnego.

- Jeśli chodzi o dynie, to na myśl przychodzi nam zawsze ogródek Moniki Terepory. W przygotowaniu pięknych dekoracji i fotoramy czy też fotobudki pomagali Ania Sokół i Piotr Kaczmar. Wiele jest u nas dobrych dusz, na które można zawsze liczyć – mówi z przekonaniem społeczniczka.

Ci, którzy powrócili zadowoleni do swoich domów i zastanawiają się, co ciekawego wymyślą niespokojne umysły lokalnych aktywistów – uspokajamy. Przygotujcie mnóstwo energii, uśmiechu i wolnego czasu. Będzie się działo!

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama