Podczas gdy większość lokalnych społeczności naszego powiatu festiwal smaków jesieni rozpoczyna od ziemniaczanej uczty, niedziałowicka wspólnota skrzykuje się, robi burzę mózgów, a później wszyscy zachwyceni są jej efektami. - Nasze święto dyni organizowaliśmy już po raz dziesiąty. Staramy się, aby nie zabrakło nigdy kolorów i ciekawych pomysłów – uchyla rąbka tajemnicy jedna z organizatorek Agnieszka Hasiec-Bzowska. Zaglądamy więc za kulisy akcji, ciekawi tego, jak uczestnicy bawili się w tym roku.
Pełnią życia żyje się chyba wtedy, kiedy można spełniać swoje marzenia. A mieszkańcy Niedziałowic i członkowie Stowarzyszenia „Nasze Niedziałowice” robią to bardzo skutecznie. Promują turystykę, rozsławiają swoją „małą Ojczyznę” poza granicami kraju i cieszą się ulotnymi przyjemnościami, jakie daje polska jesień. Można? Można!