Agresywny syn ma też nakaz opuszczenia na trzy lata lokalu, w którym mieszkał z matką. Musi to zrobić w ciągu dwóch tygodni od wyjścia z zakładu karnego. Nie może się też zbliżać do pokrzywdzonej przez ten okres bliżej niż na 100 metrów. Wyrok musi się jeszcze uprawomocnić.
37-latek, mimo że był już wcześniej karany, nie mógł się powstrzymać przed znęcaniem się matką. Gdy kolejny raz ją pobił, wezwała mundurowych. Prokuratura po kilku miesiącach uznała, że - za znęcanie się przez prawie 4 lata nad bliską osobą - musi odpowiedzieć przed sądem i przesłała tam już akt oskarżenia. Domowy tyran za kratkami czekał na proces, który zakończył się kilka dni temu.
Jak ustalili śledczy, 37-latek od 4 grudnia 2015 r. do 17 czerwca 2018 r., a następnie od 30 stycznia 2019 r. do 14 grudnia 2020 r. znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją matką. Zwykle wpadał w szał, gdy był pijany. Wszczynał domowe awantury, w których trakcie wyzywał ją, obrzucał obelżywymi i wulgarnymi słowami, krzyczał, szarpał i popychał. Zdarzało się też, że bił po głowie i całym ciele, kopał, wykręcał jej ręce i nogi. Niszczył też przedmioty domowego użytku, żądał od matki pieniędzy, a gdy nie spełniała jego poleceń, groził, że ją pobije, a nawet zabije. Straszył też, że popełni samobójstwo.
Podczas ostatniej awantury 14 grudnia ub. r. pobił ją dotkliwie. Musiała wtedy wezwać na pomoc policję. Został zatrzymany i trafił do tymczasowego aresztu. Zza krat zbyt szybko nie wyjdzie...
Czytaj także: Wrócił z więzienia i dręczył










![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [8-2-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-1-2-2026-1770510635.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze