Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Wszystko już postanowione?

Gm. Rejowiec Fabryczny. Powstanie kopalni nieuniknione? Mieszkańcy Gołębia i Liszna chwytają się ostatnich desek ratunku

Rada gminy zajęła stanowisko i wydała negatywną opinię w sprawie uruchomienia na terenie Gołębia kopalni wapienia i margla. O ocenę przedsięwzięcia poprosił marszałek województwa, który odpowiada za to, czy podmiot, który zamierza eksploatować złoże, otrzyma odpowiednią koncesję. Pewne jest jedno – z pomysłem uruchomienia odkrywkowej kopalni nie zgadzają się absolutnie mieszkańcy, czemu wyraz, nie po raz pierwszy zresztą, dali podczas ostatniej sesji.
Rada gminy zajęła stanowisko i wydała negatywną opinię w sprawie uruchomienia na terenie Gołębia kopalni wapienia i margla. O ocenę przedsięwzięcia poprosił marszałek województwa, który odpowiada za to, czy podmiot, który zamierza eksploatować złoże, otrzyma odpowiednią koncesję.
Mieszkańcy Gołębia i Liszna nie składają broni w sprawie kopalni. Sięgają po kolejne administracyjne środki, które mogłyby uniemożliwić uruchomienie wydobycia.

Źródło: Freepik

Kolejne odwołania niewiele dały

W czerwcu ubiegłego roku informowaliśmy o tym, że wójt Zdzisław Krupa wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia, jakie na bazie złóż „Gołąb” zamierza uruchomić firma Big – Szok Dziewiarstwo i Krawiectwo Zenon Szokaluk. Joanna Wawrzyszuk, jedna z mieszkanek, która postanowiła porozmawiać z nami o nurtujących lokalną społeczność wątpliwościach, wyjaśniła wówczas, że odwołanie od decyzji władz złożono do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jak się później okazało – bezskutecznie. Organ podtrzymał stanowisko wójta i nie dostrzegł żadnych przesłanek, aby poddać je pod wątpliwość. Taki stan rzeczy skłonił mieszkańców do tego, aby sięgnąć po kolejne, administracyjne środki. Po raz drugi odwołali się już do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale jak już dzisiaj wiemy i ten organ podtrzymał decyzję wójta Zdzisława Krupy. 

Ponieważ inwestorowi udało się przejść przez te wstępne etapy formalnej drogi, postanowił wystąpić o wydanie koncesji na wydobycie. W czasie ostatnich obrad rady gminy wyjaśniono jednak, że decyzja marszałka uzależniona jest od kilku dodatkowych czynników. Stanowisko rady gminy nie jest co prawda wiążące i obligatoryjne, ale w pewnym sensie ważne z punktu widzenia kolejnych rozstrzygnięć w sprawie.

Komisja skarg wniosków i petycji przygotowała projekt uchwały w którym zalecono, aby nie popierać projektu uruchomienia kopalni.

- „Rada Gminy Rejowiec Fabryczny, mając na uwadze toczone dyskusje, wnioski i protesty mieszkańców miejscowości Liszno i Gołąb, uwzględniając interesy i prawo mieszkańców do życia w niezanieczyszczonym środowisku, wyraża swoje negatywne stanowisko do wniosku o wydanie koncesji na wydobycie wapieni i margli metodą odkrywkową w miejscowości Gołąb” – zapisano w przyjętym niedawno dokumencie.

W uzasadnieniu wyjaśniono zaś, że „o wystąpieniu właściciela nieruchomości o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia tj. wydobycia wapieni i margli metodą odkrywkową ze złoża „Gołąb" mieszkańcy miejscowości Gołąb i Liszno złożyli protest do Rady Gminy i Wójta Gminy Rejowiec Fabryczny przeciwko planowanemu przedsięwzięciu. Prowadzone rozmowy oraz zebranie mieszkańców w miejscowości Liszno nie doprowadziło do wyjaśnienia wątpliwości”. I dalej: „Rada Gminy Rejowiec Fabryczny uznaje, że przedsięwzięcie jest uwzględnione w dokumentach planistycznych tj. Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Rejowiec Fabryczny niemniej mając na uwadze sprzeciw mieszkańców miejscowości najbliżej położonych przy planowanej inwestycji wyraża swoje negatywne stanowisko do planowanego przedsięwzięcia”.

Poprosili radę o wsparcie

Obradom przysłuchiwał się jeden z mieszkańców, który poprosił o to, aby udzielono mu głosu. Zapytał między innymi o to, czy konsultacje społeczne, jakie według jego relacji obiecał mieszkańcom wójt Krupa, zostaną przeprowadzone przed wydaniem koncesji, czy też z punktu widzenia gminy cały proces należy już uznać za zamknięty.

- Prosilibyśmy również o wyjaśnienie, na jakim etapie znajduje się obecnie cały proces, jaki prowadzi marszałek województwa. A jeśli te czynności w sprawie koncesji już trwają, to dlaczego nie byliśmy o tym poinformowani wcześniej? Wójt obiecał, że wszystkie istotne informacje będziemy otrzymywać na bieżąco – przypomniał mieszkaniec.

Wójt Zdzisław Krupa, odnosząc się do treści wystąpienia mieszkańca, potwierdził, że inwestor, po zakończeniu czynności przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, wystąpił do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego o wydanie odpowiedniej koncesji.

- Należy jednak zauważyć, że pierwsze wystąpienie organu o wydanie naszej opinii było przedwczesne, ponieważ decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie uległa uprawomocnieniu. Marszałek zawiesił postępowanie koncesyjne do czasu, aż ta decyzja uprawomocni się. To ostatecznie nastąpiło i wyrok WSA został nam przesłany. Wobec tego marszałek podjął kolejne kroki i zostaliśmy po raz drugi o wydanie opinii na temat koncesji. Jesteśmy do tego uprawnieni, ale należy też zaznaczyć, że nasza opinia jest tylko opinią. Nie jesteśmy w tym przypadku stroną postępowania. Decyzję wydaje geolog województwa w porozumieniu z marszałkiem – wyjaśnił radnym i mieszkańcom wójt Krupa.

Gmina niewiele może?

Zastrzegł, że odwołać się od decyzji koncesyjnej może tylko konkretna strona postępowania, a więc np. mieszkańcy, których posesje położone są w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji. Gmina, na tym etapie całego procesu, nie dysponuje już żadnymi konkretnymi narzędziami.

- Chciałbym także przypomnieć o tym, że mieszkańcy postanowili zaskarżyć  również uchwałę rady gminy z 2018 roku, w myśl której ustanowiono na tym terenie górniczy obszar wydobycia margli i wapieni. Dokument został zaskarżony do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ponieważ ten organ nie uchylił uchwały, to czynności prowadzi teraz Naczelny Sąd Administracyjny. To druga ścieżka sprzeciwu, jaką wykorzystali mieszkańcy. Na rozstrzygnięcie należy jeszcze poczekać – dodał włodarz.

Czego najbardziej obawiają się mieszkańcy?

Powstanie tej kopalni przyczyni się do pogorszenia jakości życia mieszkańców, rozwoju rolnictwa i środowiska przyrodniczego tej okolicy. Nie chcemy tu zapylenia i oglądania krajobrazu księżycowego. Budując w tej okolicy swoje domy, nigdy nie przypuszczaliśmy, że tu powstanie kopalnia. Nasze obawy dotyczą także transportu z tej kopalni, który będzie się odbywał przez nasze miejscowości, a drogi nie są przystosowane do takiego natężenia ruchu i obciążenia. Transport ten stanowiłby nie tylko uciążliwość, ale byłby także realnym zagrożeniem dla mieszkańców. Do tego dochodzi problem hałasu i zanieczyszczania powietrza. Również poziom wód gruntowych ulegnie obniżeniu, przez co plony na polach będą mizerne. Z chwilą wydania zgody na powstanie kopalni spadnie również wartość naszych posesji oraz gruntów” (pis. oryg.) - podnosili wielokrotnie przeciwnicy powstania kopalni.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mlody15 26.03.2026 20:09
A ja tam się nawet ciesze

Mlody15 26.03.2026 20:03
A ja tam się nawet ciesze

były mieszkaniec 24.03.2026 09:12
Nie wiem dokładnie gdzie ta kopalnia ma być, ale podejrzewam że na tzw "Górze". Chyba jedynym wyjściem żeby pogonić tego "inwestora" byłoby znalezienie na tym obszarze jakichś chronionych gatunków roslin czy zwierząt (nawet tych najmniejszych). proponuję nawiązać kontakt z UMCS, żeby jacyś przyrodnicy zbadali ten teren pod kątem występowania gatunków chronionych. Pamietam z dzieciństwa to magiczne miejsce, i szkoda by było żeby było zniszczone. W perspektywie wnioskować o rezerwat przyrody (jak np w Żmudzi)

Mietek 25.03.2026 18:43
Wy byście tylko wszystko blokowali,a gdzie młodzi mają znaleźć pracę jak nic nie powstaje

były mieszkaniec 26.03.2026 09:47
A ile ci "młodzi" z Liszna i Gołębia zarobią w tej kopalni i ilu ich tam pracę znajdzie ? Nie wiesz, to ja ci powiem - max 3500 na rekę i bedzie to max. 5 osób. Niech ci "młodzi" przyzwyczają się do myśli, że w takich małych miejscowościach dobrej najemnej pracy nie będzie. Natomiast wszechobecny wapienny pył będziesz wdychał i ty i twoje dzieci i wnuki.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama