Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Nie warto tak postępować

Gm. Siedliszcze. Ktoś uraczył ich popiołem. Komu przyszło na myśl ominąć system?

Wydaje się, że wiosenna aura zawitała do nas na dobre. Z chodników i dróg zniknęły ostatnie resztki śniegu, a służby drogowe, które w czasie trudnych miesięcy odpowiadały za bezpieczeństwo mieszkańców regionu, schowały już łopaty i ciężki sprzęt do magazynu. Komu więc przyszło do głowy, aby właśnie teraz, kiedy słońce przygrzewa coraz mocniej, wysypywać popiół na drogę powiatową w Julianowie? Postanowiliśmy skonsultować tę sprawę z zarządem powiatu chełmskiego.
Wydaje się, że wiosenna aura zawitała do nas na dobre. Z chodników i dróg zniknęły ostatnie resztki śniegu, a służby drogowe, które w czasie trudnych miesięcy odpowiadały za bezpieczeństwo mieszkańców regionu, schowały już łopaty i ciężki sprzęt do magazynu.
Wicestarosta chełmski Jerzy Kwiatkowski zapewnił nas o tym, że problem zostanie zażegnany.

Źródło: nadesłane

Swoimi spostrzeżeniami podzielił się z nami pan Krzysztof, który ze wspomnianej arterii korzysta niemal codziennie. Z analizy przesłanego do nas materiału zdjęciowego wynika, że spora ilość materiału z domowego paleniska trafiła do jednej z drogowych jam. Być może więc ktoś wpadł po prostu na pomysł, aby poprawić w ten sposób stan techniczny nawierzchni, a może nie chciał skorzystać z możliwości, jakie oferuje gmina w zakresie odbioru odpadów. Ale dlaczego?

- Nasz niepokój wzbudził przede wszystkim fakt, że popiół pojawia się w tym samym miejscu regularnie. Jest to droga gruntowa, zatem popiół tylko pogłębia problem pylenia nawierzchni i ogólnego zanieczyszczenia całej okolicy. Powstaje duży bałagan, a poza tym nie wiadomo, czy wraz z kolejną porcją materiału nie pojawi się też garść gwoździ – zauważa mieszkaniec gminy Siedliszcze. 

I podobnie jak nas dziwi go fakt, że ktoś próbuje omijać system, podczas gdy popiół można przecież przygotować do odbioru tak samo, jak i inne frakcje odpadów. 

- Jest to po prostu uciążliwe i niebezpieczne, ponieważ jeśli ktoś będzie zmuszony najechać na tę zasypaną jamę, może ponieść spore straty. Nigdy nie wiadomo, co kryje się pod warstwą pyłu – alarmuje pan Krzysztof.

Zauważony przez niego problem postanowiliśmy skonsultować z władzami powiatu. Wicestarosta chełmski Jerzy Kwiatkowski zapewnił nas o tym, że służby drogowe podjęły już interwencję i sprawdziły, czy odpady nie zawierają przypadkiem niebezpiecznych elementów. 

- Nasi pracownicy sprawdzili ten ubytek w nawierzchni i poinformowali mnie, że nie było tam żadnych niebezpiecznych przedmiotów. Ekipa drogowa pojawi się tam ponownie, aby zabezpieczyć wszystko przy pomocy kruszywa – wyjaśnił wicestarosta Kwiatkowski. 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama