Zraniona dłoń i lądowanie śmigłowca
W piątek, 24 lipca, tuż po godzinie 17:10 służby ratunkowe otrzymały pilne zgłoszenie z jednego z zakładów produkcyjnych w Pawłowie. Dotyczyło ono poważnego wypadku przy pracy. Maszyna wciągnęła dłoń 49-letniemu pracownikowi.
Sytuacja była poważna. Jak informuje Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie, poza poważnym urazem dłoni, w biceps poszkodowanego wbiło się ciało obce – najprawdopodobniej śruba pochodząca z uszkodzonego urządzenia. Zespół Ratownictwa Medycznego natychmiast założył rannemu niezbędne opatrunki i podał silne leki przeciwbólowe. Z uwagi na charakter obrażeń, podjęto decyzję o zadysponowaniu na miejsce śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie oraz druhowie z OSP KSRG Kanie zabezpieczyli miejsce lądowania helikoptera, a następnie ratownicy przetransportowali pacjenta do szpitala.
Okoliczności i przyczyny tego nieszczęśliwego wypadku będą teraz szczegółowo wyjaśniane przez służby.
Makabryczne znalezisko w lesie
Do dramatycznych wydarzeń doszło też w niedzielę (26 lipca) w Borku w Chełmie. Przygodny świadek, przechodząc przez kompleks leśny, dokonał wstrząsającego odkrycia – zauważył wiszącego na drzewie mężczyznę.
Na miejsce natychmiast wezwano służby. Odnaleziony to około 60-letni mężczyzna. Niestety, po przybyciu pod wskazany adres ratownicy medyczni stwierdzili u niego pewne oznaki śmierci. W związku z tym Zespół Ratownictwa Medycznego musiał odstąpić od medycznych czynności ratunkowych. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzą śledczy, którzy mają za zadanie ustalić dokładne okoliczności i przyczyny tej tragedii.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze