Budowa nowoczesnej hali sportowej w Chełmie nabiera tempa – przynajmniej na papierze. Radni miejscy podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Chełm dla obszaru w rejonie ulic Metalowej i Ogrodowej. Decyzja zapadła jednak bez pełnego przekonania radnych i po burzliwej dyskusji podczas komisji porządku publicznego i mienia komunalnego, która ujawniła poważne wątpliwości dotyczące samej lokalizacji inwestycji.
Zmiana planu to dopiero pierwszy krok. Jak tłumaczyły władze miasta, bez niej nie będzie możliwe rozpoczęcie dalszych prac projektowych ani ubieganie się o dofinansowanie. Procedura może potrwać nawet dziewięć miesięcy.

„Tam było wysypisko”
Największe emocje wzbudziła jednak nie sama hala, lecz miejsce, w którym miałaby powstać.
Podczas komisji radni zwrócili uwagę, że teren przy ul. Metalowej i Ogrodowej może być dawnym wysypiskiem odpadów. Jak wskazywano, przez lata trafiały tam śmieci komunalne oraz odpady z budowy osiedli.
– To było miejskie wysypisko. Trafiały tam odpady budowlane i śmieci z całego miasta – mówił podczas komisji radny Marek Sikora (Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej).
Padły również informacje o możliwych głębokich wyrobiskach po dawnej cegielni, które mogły zostać zasypane odpadami.
– Tam mogą być bardzo ciekawe odkrycia, ale nie archeologiczne – ironizował jeden z radnych.
Najpierw plan, potem badania?
Kluczowy spór dotyczył kolejności działań. Część radnych podnosiła, że przed zmianą planu miasto powinno najpierw zbadać grunt i ocenić realne koszty inwestycji.
– Najpierw powinniśmy sprawdzić, czy ten teren w ogóle się nadaje – argumentowano.
Władze miasta przyjęły jednak odwrotne podejście. Jak tłumaczono, procedura planistyczna musi ruszyć już teraz, bo jest czasochłonna, a szczegółowe badania będą wykonywane dopiero na etapie projektowania.
– Rozwiązania techniczne pozwalają dziś budować nawet na trudnych gruntach – przekonywali urzędnicy.
Inwestycja za dziesiątki milionów
Szacunkowy koszt budowy hali sportowej to od 80 do 100 milionów złotych. Miasto zakłada, że inwestycja będzie możliwa tylko przy znaczącym dofinansowaniu zewnętrznym – co najmniej na poziomie 50 procent.
Na razie jednak nie ma ani projektu, ani zabezpieczonego finansowania. Jest jedynie koncepcja i wizualizacja.
To budzi dodatkowe pytania radnych, zwłaszcza że wcześniej w tym samym miejscu planowano budowę Centrum Nauki które ostatecznie nie powstało z powodu braku środków.
– Nie chcemy powtórki z sytuacji, gdy zapowiadana inwestycja kończy się tylko na planach – podkreślali opozycyjni radni.

Ryzyko kosztów ukrytych
Radni zwracali uwagę, że ewentualna konieczność usunięcia odpadów z terenu może znacząco podnieść koszty inwestycji. Przywołano przykład budowy drogi S12, gdzie zmieniono przebieg trasy, by uniknąć kosztownej utylizacji starego składowiska.
– To nie jest błaha sprawa. To mogą być ogromne pieniądze – ostrzegano.
Miasto: „To najlepszy dostępny teren”
Władze Chełma przekonują jednak, że miasto nie dysponuje inną działką o podobnej powierzchni, która nadawałaby się pod tego typu inwestycję.
Podkreślają też, że nawet jeśli grunt okaże się problematyczny, współczesne technologie pozwalają realizować inwestycje w trudnych warunkach.
To dopiero początek
Decyzja radnych nie przesądza jeszcze o budowie hali. To jedynie pierwszy etap procedury, która potrwa wiele miesięcy i będzie wymagała kolejnych uchwał, analiz i – przede wszystkim – zabezpieczenia finansowania.
Jedno jest jednak pewne: temat hali sportowej w Chełmie dopiero się rozkręca, a pytania o lokalizację i koszty będą wracać jeszcze wielokrotnie.
Czytaj także:








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [22-3-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-15-3-2026-1774177182.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze