Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 6 kwietnia 2026 03:19
Reklama baner reklamowy
Reklama

USA w izolacji

Kryzys związany z pandemią koronawirusa dotknął też Stany Zjednoczone. Z relacji, które do nas dotarły, wynika, że jest tam teraz znacznie gorzej niż w Polsce. Czy nas to też czeka?

Mieszkańcy Virginii wstają o godz. 4, by kupić chleb w piekarni. O świcie do sklepów przywożony jest towar, a o godz. 7 nie ma już na półkach żywności. Papier toaletowy jest praktycznie nie do zdobycia. Na stacjach benzynowych jest wydzielany tym, którzy wchodzą do ubikacji. Tak wygląda codzienność Amerykanów. Jak mieszkańcy sobie z tym radzą?

- Niektóre sklepy ogłosiły, że młodzi ludzie rano nie mogą robić zakupów. Do godz. 7 tylko starsi się zaopatrują. Sklepy są dosłownie czyszczone z towaru - relacjonuje Roderick Radzikowski, Amerykanin polskiego pochodzenia, mieszkający w Prince William County w stanie Virginia.

- Wydaliśmy 350 dolarów na jedzenie. Ostatni ryż, makaron, mąka.... jak za komuny - dodaje.

Z jego relacji wynika, że ludzie w sklepach kłócą się o byle co. Pękają jakiekolwiek zasady dobrego zachowania. W dodatku trzykrotnie wzrosła liczba zakupionej broni palnej. Amerykanie zaopatrują się w żywność i zbroją jak przed wojną.

 

Kryzys nadciąga

Największe restrykcje w USA dotknęły Kalifornię. - 21 milionów ludzi ma przebywać w domach przez trzy tygodnie. Restauracje i bary zostały zamknięte. Nie funkcjonują szkoły i uczelnie. Kanada zamknęła granice przed obcokrajowcami. Prezydent Donald Trump chce zamykać granice z Meksykiem.

W połowie ubiegłego tygodnia w USA było 6400 osób zakażonych, z czego 114 chorych zmarło. Analitycy podają, że to przyczyni się do wzrostu bezrobocia do 20 procent. W związku z tym obiecano każdej rodzinie wsparcie finansowe. Podobno ma to być tysiąc dolarów dla każdej rodziny. Pieniądze mają też otrzymać małe firmy.

Odwołano wszystkie zawody sportowe, na razie na miesiąc. W telewizji pokazują tylko powtórkę z sezonu. Przylatujący do USA muszą przejść 30-dniową obowiązkową kwarantannę. Ograniczono loty samolotów w weekend.

W Virginii na początku ubiegłego tygodnia szkoły już nie funkcjonowały, ale restauracje były jeszcze otwarte. Potem ogłoszono stan wyjątkowy. 

- Henry, mój syn, nie ma zajęć w szkole na razie do 10 kwietnia. Przez tydzień nie miał pracy domowej. Chciał w poprzedni piątek wyjechać na Florydę. Dostaliśmy wiadomość, że grupa studentów, która pojechała tam na przerwę uniwersytecką, złapała koronawirusa - mówi Roderick.

Henry jest pływakiem, więc chodzi codziennie na basen. W prywatnym klubie wprowadzono ograniczenie. Nie może tam przebywać w jednym czasie więcej niż 10 osób. Wchodzą tylko wcześniej zapisani. Wynika to z zakazu spotkań w grupach większych niż 10-osobowe.

- Moja firma szykuje się do pracy z domu. Testowaliśmy połączenie z biurem na wypadek, gdyby gubernator zarządził 3-tygodniowy "lock out", jak w San Francisco. Ludzie nie mogą wtedy wychodzić na ulicę - dodaje Roderick.

 

Alkoholu nie piją, benzyna tanieje

Waszyngton próbuje rozwiązać problem bezdomnych, którzy są teraz głównym źródłem zakażenia i przebywają stale na ulicach. Dostają domy kempingowe, by nie wychodzili na zewnątrz i nie roznosili wirusa.

Co ciekawe, sklepy z alkoholem są pełne towaru. Nie ma chętnych do picia nawet w weekend. Amerykanie są przekonani, że wszystkie te kłopoty są przejściowe i latem miną. Spodziewają się jednak, że wirus uaktywni się jesienią. Docierają też dobre wiadomości - cena benzyny spadła do 2 dolarów za galon (3,7 litra).

- Amerykę ratuje to, że nie opiera się na publicznym transporcie. Wszędzie, oprócz bardzo dużych miast, jeździ się samochodem - komentuje Roderick.

Kłopoty przeżywa też służba zdrowia. Obawy są zwłaszcza o duże amerykańskie miasta, gdzie w kwietniu może być apogeum zachorowań. Szuka się nowych budynków na tymczasowe szpitale. Już wiadomo, że zabraknie respiratorów i nie każdy chory będzie mógł dostawać tlen. Niektóre domy starców mają rezydentów w wieku od 70 do 100 lat. Jak się szacuje, gdy wybuchnie koronawirus, w grupie 70 starszych osób może przeżyć ok. 20.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama