W środę 18 marca, tuż przed północą, media społecznościowe zapłonęły od pytań zaniepokojonych mieszkańców regionu.
„Czy coś spadło w okolicach Hrubieszowa? Widziałem duży rozbłysk wracając z Chełma” – napisał jeden z użytkowników grupy „Kontrole policji w powiecie hrubieszowskim”. „Dokładnie 19.34” – doprecyzował inny internauta.
Kolejny uczestnik tej zamkniętej grupy facebookowej powiązał odgłosy eksplozji z atakiem Rosjan na przygraniczny Nowowołyńsk na Ukrainie.
„Raczej bym obstawiał to, u mnie był słyszalny huk koło godz. 20. Jakby coś zagrzmiało właśnie na Ukrainie. Nieraz, gdy jest burza i walą pioruny na Ukrainie, blisko granicy, to również są słyszalne w Hrubieszowie czy Werbkowicach” – dodał inny internauta.
Atak rosyjskich dronów na Wołyniu
Wstrząsy i huk odczuwalne były m.in. w Hrubieszowie, Kryłowie, Małkowie Kolonii oraz Werbkowicach. Odległość Nowowołyńska od polskiej granicy to zaledwie 5 kilometrów, co sprawia, że każda tego typu eksplozja jest bezpośrednio odczuwalna przez Polaków mieszkających przy pasie granicznym.
„Przed 20 akurat byłem na dworze i zrobiło się jasno, jak przy wschodzie słońca”, „U mnie w Kryłowie przed dwudziestą słychać było wybuch, cały dom zadrżał”, „W Małkowie Kolonii również był odczuwalny wstrząs” – to trzy kolejne komentarze pod postem „Czy spadło coś na Hrubieszów?”.
Mieszkańcy szybko powiązali te fakty z rosyjskim atakiem na Nowowołyńsk – górnicze miasto na Ukrainie położone zaledwie 5 kilometrów od granicy z Polską. Na takim dystansie fala dźwiękowa i rozbłyski są odbierane niemal tak, jakby do zdarzenia doszło po polskiej stronie.
Czarny scenariusz: 30 tysięcy ludzi bez prądu
Atak rosyjskich dronów typu Shahed (kamikadze) był precyzyjnie wymierzony w ukraińską energetykę. Mer Nowowołyńska, Borys Karpus, potwierdził najgorsze przypuszczenia – zniszczenia w lokalnej elektrowni są bardzo poważne.
Skutki uderzenia: na miejscu przez wiele godzin pracowały liczne zastępy straży pożarnej. Ponad 30 tysięcy gospodarstw domowych straciło dostęp do energii.
Kryzys wodny: brak prądu unieruchomił pompy, zmuszając władze do awaryjnego uruchomienia agregatów.
Tej samej nocy celem rosyjskich ataków stał się również Lwów, gdzie drony uderzyły w regionalną siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
Przewodów wciąż w pamięci
Wczorajsze wydarzenia ożywiły bolesne wspomnienia z 15 listopada 2022 roku, kiedy to w Przewodowie (gm. Dołhobyczów) spadła zbłąkana rakieta ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, zabijając dwóch mężczyzn.
Choć śledztwo w sprawie Przewodowa zostało formalnie zawieszone w styczniu 2024 roku (z powodu braku dostępu do danych z ukraińskich systemów radiolokacyjnych), polscy biegli z Wojskowego Instytutu Techniki Uzbrojenia są pewni – był to pocisk systemu S-300, który wystrzelono w celu przejęcia rosyjskiej rakiety zmierzającej w stronę elektrowni w Dobrotworze.
Stanowisko NATO i Polski pozostaje niezmienne – za każdą taką tragedię i incydent przy granicy pełną odpowiedzialność ponosi Rosja, bo to jej agresja zmusza obronę powietrzną Ukrainy do walki tuż przy terytorium Sojuszu.
CZYTAJ TEŻ:








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [15-3-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-8-3-2026-1773530269.jpg)



![Zderzenie ciężarówek w Łowczy. Po jednego z kierowców przyleciało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe [ZDJĘCIA] Zderzenie ciężarówek w Łowczy. Po jednego z kierowców przyleciało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-zderzenie-ciezarowek-w-lowczy-po-jednego-z-kierowcow-przylecialo-lotnicze-pogotowie-ratunkowe-1773344784.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze