Sprawa warunków na dworcu kolejowym w Chełmie ponownie wraca – tym razem w formie oficjalnych działań instytucji państwowych.
Ombudsman Ukrainy, Dmytro Lubinets, skierował pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym opisał sytuację osób podróżujących koleją z Ukrainy do Polski. Wskazał w nim na bardzo złe warunki panujące na dworcu w Chełmie – kluczowym punkcie przesiadkowym dla podróżnych.
W odpowiedzi zastępca RPO, Adam Krzywoń, wystąpił do prezesa Urzędu Transportu Kolejowego, Ignacego Góry, z prośbą o analizę sytuacji i zbadanie warunków, w jakich pasażerowie oczekują na dalsze połączenia.
Opóźnienia i wielogodzinne oczekiwanie
Z pisma wynika, że główny problem pojawia się w przypadku opóźnień pociągów z Ukrainy, które często są skutkiem działań wojennych. W takich sytuacjach wielu pasażerów nie ma możliwości zdążyć na pociąg przesiadkowy i zmuszonych jest do długiego oczekiwania na kolejne połączenia.
Jak wskazano, osoby te przebywają na dworcu w warunkach, które nie zapewniają odpowiedniej infrastruktury – szczególnie dotkliwe jest to przy niskich temperaturach i opadach. Wśród podróżnych są także osoby starsze, dzieci i osoby wymagające szczególnej opieki.
Kolejne problemy: transport i język
W piśmie zwrócono również uwagę na brak sprawnej organizacji transportu zastępczego w sytuacjach, gdy duże grupy pasażerów nie mogą kontynuować podróży.
Kolejną kwestią jest bariera językowa. Komunikaty na dworcu oraz w pociągach relacji Chełm–Warszawa przekazywane są głównie po polsku, co utrudnia podróżnym z Ukrainy orientację w bieżącej sytuacji.
Rzecznik Praw Obywatelskich pyta wprost, czy możliwe jest wprowadzenie informacji także w języku ukraińskim lub angielskim.
Sprawa wraca po wcześniejszej burzy
To kolejny sygnał w tej sprawie. Kilka tygodni temu o warunkach w Chełmie zrobiło się głośno po krytycznych wpisach ukraińskiej poetki. Wówczas prezydent miasta, Jakub Banaszek, zdecydowanie bronił miasta, podkreślając, że „są pewne granice”.
Dzisiejsza interwencja ma jednak już charakter oficjalny – i może oznaczać, że problem będzie analizowany na poziomie krajowym.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze