Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Problem, który powraca jak bumerang

Gm. Rejowiec. Drogi powiatowe cierpią przez buraki i piach. Niektóre nie mogą się doczekać remontu

Stan techniczny dróg powiatowych to w gminie Rejowiec temat bardzo drażliwy. Samorząd od wielu lat zabiega o to, aby zarząd powiatu pochylił się nad niektórymi odcinkami i zadbał jeśli nie o gruntowną przebudowę, to chociażby o doraźny remont. Władze gminy nie mogą też zrozumieć, dlaczego włodarz powiatu zezwala na to, aby poruszały się po nich transportujące materiały budowlane lub buraki TIR-y. W czasie ostatniej sesji rady miejskiej okazało się również, że powodów, jakie kryją się za napiętymi relacjami obu samorządów, jest więcej.
Gm. Rejowiec. Drogi powiatowe cierpią przez buraki i piach. Niektóre nie mogą się doczekać remontu
Radni podczas ostatniej sesji debatowali o drogach powiatowych.

Źródło: Gmina Rejowiec

Dyskusja na temat zadań, jakie zarząd powiatu realizuje (lub nie) na zarządzanych przez siebie drogach, rozpoczęła się w momencie, kiedy jeden z radnych zauważył, że znak typu „sierżant” powinien pojawić się w Niedziałowicach Drugich. Chodziło, rzecz jasna, o powiatową arterię. 

- Jest tam dosyć niebezpieczny zakręt. Od strony Kobylego. Jest też niedoświetlony. Miało już tam miejsce kilka niebezpiecznych wypadków. Tych znaków przydałoby się oczywiście kilka. Dobrze by było, aby odpowiednio oznakować to miejsce – zasugerowano w czasie „wolnych wniosków”.

Burmistrz Tadeusz Górski stwierdził, że ze swojej strony może oczywiście wystosować odpowiednie pismo, ale, jak zauważył, doświadczenie podpowiada, że znacznie lepszy efekt dają monity, jakie do chełmskiego starostwa wysyłają sami mieszkańcy. 

- Otrzymaliśmy ostatnio z powiatu takie pismo – przegląd dróg gminnych. Nie wszystko się w tym dokumencie zgadza, ale nie o tym mowa. Pan starosta poprosił, żebyśmy odnieśli się do uwag, jakie zawarto w piśmie i w ciągu 30 dni dokonali koniecznych napraw. Ja bym to samo mógł zasugerować zarządowi powiatu. Dlaczego nie uzupełnią u siebie znaków lub oznakowania poziomego? - pytał retorycznie włodarz.

Powrócił też do wątku spornej drogi relacji  Łopiennik – Żulin – Rejowiec. Pod koniec października informowaliśmy o tym, że gmina Rejowiec jest gotowa wejść w rolę gospodarza i przeprowadzić, oczywiście wyłącznie na swoim terenie, proces inwestycyjny. Starosta Piotr Deniszczuk nie mówi w tej sprawie „nie”, ale tym razem gmina jest ostrożna. Raz już przeznaczyła na dokumentację projektową drogi 400 tys. zł, ale nie doszło do przeprowadzenie koniecznych prac budowlanych. 

- Pan starosta potwierdził zresztą, że zabrakło niestety niezbędnego pozwolenia na budowę tej drogi. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań, zarząd powiatu miał zadbać o całą resztę. Jeśli nie pomyślimy o tym teraz, to za rok, dwa trzeba będzie wykonywać tę drogę od podstaw. A wiąże się to oczywiście ze znacznymi nakładami – podkreślił burmistrz Górski.

Władze Rejowca oczekują również większego zaangażowania ze strony radnych powiatowych i zabiegania o istotne dla mieszkańców sprawy. 

- W mojej ocenie radny powiatowy powinien być obecny na każdej miejskiej sesji i przekazywać nasze sprawy na forum powiatu – zaznaczył burmistrz Górski i obiecał, że problem mieszkańców Niedziałowic zostanie przekazany zarządcy drogi. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama