Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 19:14
Reklama baner reklamowy
Reklama

Olimpijski debiut naszej zapaśniczki

Dziewiąte miejsce zdobyła Katarzyna Krawczyk w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Startująca w kategorii do 53 kg (w stylu wolnym) zapaśniczka Cementu-Gryf Chełm wygrała swój pierwszy pojedynek, ale w drugiej ćwierćfinałowej walce uległa Szwedce Sofii Mattsson.

Start w Brazylii był dla Katarzyny Krawczyk olimpijskim debiutem. Chełmska sportsmenka wielokrotnie podkreślała, że sam udział w igrzyskach i możliwość rywalizacji z najlepszymi zapaśniczkami na świecie jest dla niej wielkim przeżyciem. W czwartek kibicowali jej nie tylko znajomi i mieszkańcy Chełma. Kciuki za zawodniczkę Cementu-Gryfa Chełm trzymała cała Polska.

 

W swoim pierwszym pojedynku (w 1/8 finału) naprzeciwko 25-letniej Katarzyny Krawczyk stanęła o rok starsza Sumiya Erdenechimeg, utytułowana reprezentantka Mongolii, wicemistrzyni świata z 2013 r. z Budapesztu. Zaledwie kilka sekund po rozpoczęciu walki chełmianka zdobyła pierwsze punkty, atakując rywalkę za nogi. W dalszej części pojedynku dobrą akcję przeprowadziła Mongołka i sędzia przyznał jej cztery punkty. Polka walczyła ambitnie i jeszcze przed przerwą zdołała wyrównać. W drugiej rundzie Krawczyk ponownie jako pierwsza zdecydowała się na atak, obejmując prowadzenie 6:4. W ostatniej minucie walki Erdenechimeg zdołała doprowadzić do remisu, który dzięki akcji za 4 punkty dawał jej zwycięstwo. Odpowiedź zawodniczki z Chełma była zabójcza. Krawczyk na 16 sekund przed zakończeniem pojedynku rozpoczęła akcję, która dała jej dwa punkty i ostateczne zwycięstwo 8:6.

 

W drugim olimpijskim starciu Krawczyk zmierzyła się z reprezentantką Szwecji Sofią Mattson, mistrzynią świata i dwukrotną mistrzynią Europy. Stawką pojedynku był awans do półfinałów. Polka, mimo dzielnej postawy, nie dała rady pokonać dużo bardziej utytułowanej zawodniczki. Szwedka wygrała zdecydowanie 10:3 i to ona wywalczyła promocję do dalszej fazy zmagań.

 

Po przegranej walce ze Szwedką, w jednym z wywiadów, Katarzyna Krawczyk stwierdziła, że nie miała szczęścia w losowaniu, trafiając na tzw. grupę śmierci. Stoczyła jednak swoją najlepszą walkę i dała z siebie wszystko.

 

- Z pewnością tak było. Zresztą wszyscy to widzieliśmy. Kasia walczyła niezwykle ambitnie, wykazała się niesamowitą determinacją, chociażby w pojedynku z utytułowaną Mongołką – mówi Mieczysław Czwaliński, wiceprezes Cementu-Gryfa Chełm, a jednocześnie wiceprezes Polskiego Związku Zapaśniczego, który wraz z wicemarszałkiem województwa lubelskiego Krzysztofem Grabczukiem na żywo w Radiu Bon Ton komentowali występ chełmskiej zapaśniczki na IO w Rio de Janeiro.

 

- Jestem dumny z Kasi. Mimo że nie zdobyła medalu, godnie zaprezentowała nasze miasto oraz kraj. W sporcie jest jak w życiu, trzeba mieć trochę szczęścia. Myślę, że gdyby Kasia trafiła do drugiej grupy, gdzie walczyły zawodniczki, z którymi wygrywała na różnych dużych imprezach, o medal byłoby dużo łatwiej. Ostatnimi sportowcami z Chełma, którzy wystąpili na IO (w Atenach w 2004 r.) byli Dariusz Jabłoński i Radosław Truszkowski, również zapaśnicy Cementu-Gryfa Chełm. Super, że na takiej imprezie mogliśmy ponownie zobaczyć w akcji reprezentantkę naszego miasta i klubu – tłumaczy Czwaliński.

Wrażenia podczas pobytu w Rio de Janeiro, jak przyznała sama zawodniczka, były niesamowite. W wiosce olimpijskiej chełmianka codziennie napotykała na swojej drodze najlepszych sportowców na świecie: mistrzów olimpijskich, mistrzów świata i Europy, których wcześniej widziała jedynie w telewizji.

 

- Po powrocie do Polski, krótkim odpoczynku i przeanalizowaniu swojego występu, Kasia zapewniła, że już zamierza rozpocząć przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Tokio, które odbędą się za cztery lata – dodaje Czwaliński.

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Michał Treść komentarza: W znacznej mierze gmina Chełm to tak naprawdę mieszkańcy Chełma którzy tu się uczą, pracują i korzystają ze wszystkich dobrodziejstw miasta włącznie z drogami czy parkingami tylko nie odprowadzają do miasta podatków bo jest inna tabliczka. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 15:13 Źródło komentarza: W powiecie chełmskim urodziło się 200 dzieci, a zmarło 461 osób. Jak wygląda sytuacja w gminach? Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: Ci co nawojowali to gorzej niż naiwniacy, Nie wiedzieli ze zostali przehandlowani w Londynie. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 23:30 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: Przedsiębiorstwa zajmujące się :handlem ,usługami ,produkcją . Powinny mieć możliwość kupowania węglowodorów bez pośredników czyli dużo taniej .Wiadomo od jakiego kraju. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Spytaj Jakuba co do tej pory zrobił. Ostatecznie jest szefem samorządu i kawalerem. Niech się weźmie do roboty i coś spłodzi. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 13:22 Źródło komentarza: W powiecie chełmskim urodziło się 200 dzieci, a zmarło 461 osób. Jak wygląda sytuacja w gminach? Autor komentarza: Agnes Treść komentarza: Robią! Dają ludziom mozliwość wydawać swoje pieniądze np.na podatki albo inne oplaty a tak to by glupieli. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 12:15 Źródło komentarza: W powiecie chełmskim urodziło się 200 dzieci, a zmarło 461 osób. Jak wygląda sytuacja w gminach?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama