Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Włodawska fotografka w światowej elicie

Niezwykły kadr z Okuninki doceniony w międzynarodowym konkursie [ZDJĘCIA]

Wielki sukces Elżbiety Paciorkowskiej na arenie międzynarodowej. Fotografia wykonana nad Jeziorem Białym znalazła się w 12-procentowej czołówce uczestników prestiżowego konkursu 35 Awards, w którym wzięło udział ponad 112 tysięcy autorów zdjęć z całego świata. Sam awans do tak wysokiego etapu jest dla włodawianki ogromnym wyróżnieniem i potwierdzeniem jej niezwykłego kunsztu. Ostatecznych laureatów tego wyjątkowego plebiscytu poznamy do 31 marca bieżącego roku.
Wyróżniony kadr w konkursie 35 Awards oraz autorka fotografii: Elżbieta Paciorkowska
Kadr z Okuninki biorący udział w konkursie 35 Awards oraz autorka: Elżbieta Paciorkowska

Autor: Elżbieta Paciorkowska

Zgłoszone do rywalizacji zdjęcie powstało w dobrze znanym mieszkańcom regionu plenerze. Uchwycono na nim skrytego ptaka – trzciniaka, który na ułamek sekundy pojawił się w idealnych warunkach oświetleniowych. Jak podkreśla sama autorka, fotografia ta jest efektem ogromnej wrażliwości na otaczającą przyrodę i umiejętności zatrzymania ulotnej chwili.

– Zdjęcie powstało nad Jeziorem Białym w Okunince, miejscu, które wraca do mnie jak cicha opowieść. To był jeden z tych wieczorów, kiedy światło zachodzącego słońca miękko układa się na trzcinach, a natura zdaje się mówić szeptem. W takich chwilach fotografia przestaje być działaniem i staje się uważnym obserwatorem. Choć ta fotografia konkursowo nie została wyróżniona, dla mnie jest moim własnym wyróżnieniem – opowiada włodawska fotografka.

Cierpliwość i dialog z naturą

Fotografia przyrodnicza uchodzi za jedną z najbardziej wymagających dziedzin. Wymaga nie tylko znajomości terenu i zwyczajów zwierząt, ale przede wszystkim ogromnej pokory. Obecność dzikich stworzeń jest bardzo ulotna, a idealny kadr rzadko bywa dziełem przypadku, częściej stanowiąc nagrodę za długie godziny spędzone w ukryciu.

– Fotografia przyrodnicza nauczyła mnie cierpliwości. Pokazała, że najpiękniejsze momenty nie przychodzą na zawołanie. Trzeba je zauważyć, poczekać i być gotowym, kiedy się wydarzą. Nie wygląda to jednak tak, że za każdym czekaniem stoi wymarzony kadr, czasem trzeba spędzić godziny, obserwując, ucząc się i nic nie złapać. To nieustanny dialog z naturą, w którym uczę się słuchać bardziej niż działać – wyjaśnia pani Elżbieta.

Sprzęt to nie wszystko

W dobie wszechobecnej technologii i sztucznej inteligencji, która potrafi wygenerować niemal każdy obraz, często rodzą się pytania o granice cyfrowej obróbki i autentyczność przekazu. Lokalna fotografka stawia jednak sprawę jasno. Fundamentem dobrego zdjęcia zawsze pozostaje prawda, a sprzęt, choć istotny, pełni jedynie rolę służebną wobec wizji twórcy.

– Wielu osobom wydaje się, że kluczem do dobrego zdjęcia jest drogi sprzęt. Z mojego doświadczenia wynika, że najważniejsze jest spojrzenie, wrażliwość na światło, detale i momenty, które łatwo przeoczyć. Sprzęt jest narzędziem, które może pomóc, ale nigdy nie zastąpi oka i serca fotografa. Nawet najprostszy aparat czy smartfon może stać się początkiem pięknej drogi – przekonuje wyróżniona uczestniczka 35 Awards.

Wsparcie bliskich dodaje sił

Długa droga do profesjonalizmu i wypracowania własnego, unikalnego stylu nigdy nie była samotna. Za sukcesem stoją także najbliżsi, którzy wykazują się wielkim zrozumieniem dla pasji wymagającej wielu poświęceń i długich godzin oczekiwania w terenie.

– Ogromnym wsparciem są dla mnie mój narzeczony i syn, towarzyszą mi podczas długich godzin w terenie, w ciszy i oczekiwaniu. Ich obecność daje siłę, spokój i poczucie sensu – dodaje z wdzięcznością fotografka.

Najważniejsza jest autentyczność

Choć wielkie wyróżnienie w międzynarodowym plebiscycie przyniosła jej mistrzowska fotografia przyrodnicza, artystka równie chętnie staje po drugiej stronie obiektywu z ludźmi. Podobnie jak w świecie dzikiej fauny, w pracy portretowej również poszukuje naturalności i zdecydowanie odrzuca sztuczne formy wyrazu.

– Najważniejsza jest autentyczność. Nie szukam idealnych poz, ale prawdziwych emocji, spojrzeń, gestów, chwil, które dzieją się między ludźmi. Uwielbiam fotografować ludzi, ponieważ każde naciśnięcie spustu migawki jest spotkaniem dwóch historii. To właśnie ta niepowtarzalność nadaje fotografii głębi – podsumowuje autorka.

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kontrowersje 22.03.2026 20:22
Przegląd od AI 35Awards (International Photography Awards) to duży, międzynarodowy konkurs fotograficzny, który został założony w 2015 roku przez grupę entuzjastów i profesjonalistów. Kluczowe informacje o organizatorze: Fundacja/Pochodzenie: Konkurs jest mocno powiązany z rosyjskimi korzeniami, a projekt wywodzi się z platformy społecznościowej dla fotografów. Charakter konkursu: Choć ma zasięg międzynarodowy (biorą w nim udział setki tysięcy osób z ponad 100 krajów), w kontekście geopolitycznym po 2022 roku był bojkotowany przez część twórców ze względu na rosyjskie pochodzenie organizatorów.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama