Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Tragedia w czasie akcji gaśniczej

Katastrofa lotnicza podczas gaszenia lasu! Rozbił się samolot gaśniczy. Zginął pilot [FILM]

Czarny wtorek w powiecie biłgorajskim. W trakcie gaszenia potężnego pożaru lasu w rejonie miejscowości Kozaki na terenie gm. Łukowa (pow. biłgorajski) doszło do katastrofy lotniczej, w której zginął pilot samolotu typu dromader. Maszyna rozbiła się na skraju płonącego kompleksu leśnego.
Katastrofa lotnicza podczas gaszenia lasu! Rozbił się samolot gaśniczy. Zginął pilot [FILM]
Miejsce wypadku Dromadera

Źródło: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie/Fb Kataklizmy w Polsce i na świecie

Do katastrofy doszło we wtorek po południu, gdy trzy dromadery wspierały z powietrza setki strażaków pracujących na ziemi. Jak podaje RMF FM, samolot gaśniczy biorący udział w zrzutach wody runął na grunt w miejscowości Osuchy.

W katastrofie samolotu zginął pilot.

W rozmowie z WP kpt. mgr Tomasz Stachyra, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, potwierdził tę informację.

Zastrzega jednak, że na ten moment nie są znane pewne informacje dotyczące tego, co dokładnie się stało z samolotem.

– Mamy informację o jednej ofierze śmiertelnej – powiedział w rozmowie z TVN 24 kpt. Mateusz Małyszek, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju.

W katastrofie samolotu zginął pilot.

Film: Fb Kataklizmy w Polsce i na świecie/Damian

Piekło w koronach drzew

Pożar wybuchł około godziny 15.00 w miejscowości Kozaki (gmina Łukowa). Ogień objął już od 100 do 150 hektarów lasów iglastych w Nadleśnictwie Józefów. Sytuacja jest określana jako skrajnie trudna ze względu na charakter pożaru.

– Największą trudnością jest to, że są to drzewa iglaste, więc pożar jest wierzchołkowy – palą się korony drzew, co jest trudne do gaszenia zarówno z ziemi, jak i z powietrza – wyjaśnił Zenon Pisiewicz, Lubelski Komendant Wojewódzki PSP. 

Komendant ostrzegł również przed nieprzewidywalnością ognia: 

– Następują samoistne przerzuty ognia – wytwarzają się bardzo duże prądy ciepłego powietrza, które unoszą palące się elementy drzew, a zarzewia ognia pojawiają się kilkaset metrów dalej.

Wielka mobilizacja służb

Na miejscu pracuje obecnie ponad 70 zastępów straży pożarnej, czyli ponad 300 funkcjonariuszy. Wsparcia udzielają jednostki z sąsiednich powiatów (zamojskiego i tomaszowskiego) oraz z województwa podkarpackiego.

Wojewoda Lubelski Krzysztof Komorski, który zwołał pilny briefing prasowy, podkreślił dynamikę zdarzeń: 

– Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Cały czas czekamy na kolejne informacje, tym bardziej że ze względu zarówno na warunki atmosferyczne, jak i charakterystykę terenu bardzo trudno jest zapanować nad tym żywiołem w sensie terytorialnym.

Wojewoda dodał, że rano do akcji ma dołączyć policyjny helikopter Black Hawk z Warszawy.

Bezpieczeństwo mieszkańców

Mimo tragicznego wypadku lotniczego i skali pożaru służby uspokajają, że ogień nie zagraża obecnie bezpośrednio zabudowaniom.

– Do zabudowań jest daleko i mieszkańcy na razie ani żaden inwentarz domowy nie jest zagrożony – przekazał wojewoda po rozmowie z wójtem gminy Łukowa.

W związku z działaniami całkowicie wyłączona z ruchu została droga wojewódzka nr 849, przebiegająca w bezpośrednim sąsiedztwie pożaru. Strażacy apelują do mieszkańców o zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom, gdyż akcja może potrwać jeszcze co najmniej kilkanaście godzin. Cały kompleks leśny, o który toczy się walka, liczy ponad tysiąc hektarów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama