Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Maszynista zatruł się dymem

Pożar pociągu z Hrubieszowa do Krakowa. Ewakuowano 250 pasażerów

Do pożaru jednego z wagonów InterCity „Kasztelan” doszło 29 czerwca na dworcu w Dębicy. Z pociągu ewakuowano 250 pasażerów. W akcji gaśniczej wzięło udział dziewięć zastępów straży pożarnej. Podczas akcji dymem zatruł się maszynista pociągu.
Pożar pociągu z Hrubieszowa do Krakowa. Ewakuowano 250 pasażerów
Do walki z żywiołem skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej. Ogień na szczęście nie rozprzestrzenił się na pozostałą część pociągu.

Autor: fot. KP PSP w Dębicy

Przyczyny wybuchu ognia w IC „Kasztelan” będą wyjaśniane przez kolejowych ekspertów oraz biegłych z zakresu pożarnictwa.

Czytaj też: Nocny pożar podkładów kolejowych. Trudna akcja strażaków przy Rampie Brzeskiej w Chełmie

Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowy wieczór na Dworcu Głównym PKP w Dębicy (woj. podkarpackie). W jednym z wagonów pociągu IC „Kasztelan” relacji Hrubieszów–Kraków wybuchł pożar. Blisko 250 pasażerów musiało w pośpiechu opuścić skład. Na miejscu natychmiast zjawiły się służby ratunkowe.

Do stanowiska kierowania dębickiej straży pożarnej zgłoszenie o zagrożeniu wpłynęło o godzinie 19.47. Ogień pojawił się w dolnej części jedenastego wagonu, który zatrzymał się przy peronie drugim. Dzięki przytomności umysłu obsługi pociągu, która zareagowała wzorowo, udało się uniknąć tragedii. Kolejarze natychmiast chwycili za gaśnice i podjęli skuteczną próbę stłumienia ognia jeszcze przed przyjazdem służb.

– Obsługa podjęła skuteczną próbę gaszenia tego pożaru wagonu. Zachowała się znakomicie – podkreślił w rozmowie z TVN24 brygadier Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy KP PSP w Dębicy.

Jeszcze przed przybyciem pierwszych wozów bojowych skład bezpiecznie opuściło około 250 podróżnych. Choć sytuacja wyglądała groźnie, nie było konieczności ewakuowania budynku dworca.

Przeczytaj: Kulisy rzekomego zaginięcia dwóch 21-latek nad Jeziorem Białym

Jedna osoba poszkodowana

W wyniku zdarzenia ucierpiał maszynista składu, który najprawdopodobniej podtruł się toksycznymi dymami podczas akcji gaśniczej. Mężczyzna trafił pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Po przebadaniu w karetce odmówił jednak dalszej hospitalizacji.

Do walki z żywiołem skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej. Ogień na szczęście nie rozprzestrzenił się na pozostałą część pociągu. Po stłumieniu płomieni ratownicy skupili się na schładzaniu mocno rozgrzanego silnika i podwozia wagonu.

Pożar sparaliżował ruch pociągów na trasie Kraków–Rzeszów. Linia ta została całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Po opanowaniu sytuacji przez strażaków ruch został częściowo wznowiony i odbywa się wahadłowo (jednym torem). Dla pasażerów pechowego składu zorganizowano autobusy, którymi bezpiecznie ruszyli w dalszą drogę do Krakowa.

Przyczyny wybuchu ognia w IC „Kasztelan” będą wyjaśniane przez kolejowych ekspertów oraz biegłych z zakresu pożarnictwa.

„Czerwona Strzała” nowoczesna tylko na papierze

Na marginesie tego zdarzenia trzeba dodać, że zwiększona awaryjność pociągów IC „Kasztelan” nie jest kwestią odosobnionego przypadku. To połączenie obsługiwane przez sprowadzone z Holandii linowe zespoły trakcyjne SD85 (ironicznie nazywane przez pasażerów „Czerwoną Strzałą”) wywołuje ostatnio sporo emocji. Pożar w Dębicy to niestety tylko wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o awaryjność tych składów na trasie Hrubieszów–Kraków.

Składy SD85, choć nowoczesne na papierze (wyposażone w Wi-Fi, gniazdka i klimatyzację), fatalnie znoszą letnie upały. Lokalni pasażerowie i wolontariusze z grupy „Pociągiem do Hrubieszowa” regularnie alarmują o awariach systemów chłodzenia. W upalne dni pasażerowie podróżują w warunkach przypominających saunę – odnotowano przypadki, w których temperatura wewnątrz wagonów sięgała aż 37°C przy 30 stopniach na zewnątrz.

Upały zabójcze także dla pociągu

Konstrukcja tych pociągów spalinowych sprawia, że upały dają się we znaki nie tylko pasażerom, ale i maszynom. Poniedziałkowy pożar w Dębicy zaczął się właśnie pod wagonem, w okolicach silnika. Problemy z jednostkami napędowymi i podwoziem sprawiają, że pociąg bywa awaryjnie zatrzymywany na trasie, a strażacy muszą schładzać podzespoły, by nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia.

Ze względu na usterki techniczne PKP Intercity regularnie zmuszone jest do odwoływania „Kasztelana” na całych trasach lub poszczególnych odcinkach (np. Hrubieszów Miasto – Zamość czy Dębica – Kraków). Zamiast komfortowego pociągu pasażerom podstawiane są autobusy. Drastycznie wydłuża to czas podróży i niszczy sens korzystania z kolei, szczególnie na tak długiej trasie.

Odcinek ze Stalowej Woli przez Zamość do Hrubieszowa jest niezelektryfikowany i wymagający technicznie. Pojazdy SD85 miały być zbawieniem dla wykluczonej komunikacyjnie Zamojszczyzny (jako drugie codzienne połączenie obok IC „Hetman”), jednak ich podatność na usterki sprawia, że zamiast flagowego hitu wakacyjnego połączenie staje się symbolem loterii – pasażerowie do końca nie wiedzą, czy dojadą na miejsce bez przygód.

Przeczytaj: Kulisy rzekomego zaginięcia dwóch 21-latek nad Jeziorem Białym

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zakochany pasażer w PKP 30.06.2026 09:49
Masakra jak coś się stanie poważnego to może przyjdzie komuś po rozum do głowy,w tym momencie to dziadostwo Brawo PKP👍👍a za bilety się płaci

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Drosed
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama