Do tragicznego odkrycia doszło w niedzielę (28 czerwca) około godziny 16:40. To właśnie wtedy służby ratunkowe otrzymały pilne wezwanie dotyczące kobiety leżącej na plaży. Zgłaszającym był przypadkowy przechodzień, który zauważył, że plażowiczka jest nieprzytomna i najprawdopodobniej nie oddycha.
Na miejsce natychmiast skierowano pogotowie, policję oraz straż pożarną, której zadaniem było zabezpieczenie terenu i odizolowanie go od osób postronnych. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 63-letnia kobieta najprawdopodobniej tylko plażowała na brzegu. Nic nie wskazuje na to, by się kąpała. Niestety, na ratunek było już za późno.
Wszelkie czynności dochodzeniowe na miejscu prowadzone są pod nadzorem prokuratora. Policja ustala okoliczności zdarzenia i co dokładnie doprowadziło do śmierci 63-latki. Choć na ostateczne odpowiedzi trzeba będzie jeszcze poczekać, funkcjonariusze na tym etapie wstępnie wykluczyli udział osób trzecich w zdarzeniu.
Kluczowe dla sprawy będą zapewne wyniki sekcji zwłok.
Przypominamy, że 8 czerwca wykonawca rewitalizacji Glinianek przejął plac budowy. W tym sezonie letnim kąpielisko nie będzie czynne z uwagi na prace budowlane.
Niewykluczone, że w tym przypadku przyczyną śmierci był upał. Trzeba się przed nim chronić.
Wysokie temperatury za oknem zachęcają do spędzania wolnego czasu na kąpieliskach. Niestety, beztroskie plażowanie przy ponad trzydziestostopniowym upale może mieć dramatyczne konsekwencje dla naszego zdrowia, a nawet życia. Lekarze i ratownicy przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
Eksperci medyczni nieustannie przypominają, aby unikać bezpośredniej ekspozycji na słońce w godzinach największego nasłonecznienia, czyli między 11:00 a 15:00. W tym czasie najlepiej poszukać zacienionego miejsca lub zrezygnować z wyjścia na plażę. Ochrona głowy za pomocą przewiewnej czapki lub kapelusza oraz stosowanie kremów z wysokim filtrem UV to absolutna konieczność, o której wciąż wielu wczasowiczów zapomina.
Kolejnym śmiertelnym niebezpieczeństwem jest szok termiczny. Rozgrzany po długim plażowaniu organizm gwałtownie reaguje na kontakt z zimną wodą. Nagłe zanurzenie się w wodzie może doprowadzić do omdlenia, silnego skurczu mięśni, a w skrajnych przypadkach – do zatrzymania akcji serca. Do wody należy wchodzić bardzo powoli, stopniowo ochładzając kark, klatkę piersiową i okolice karku.
Kluczowym elementem bezpiecznego przetrwania upałów jest odpowiednie nawodnienie. Zamiast słodzonych, gazowanych napojów, należy regularnie pić niegazowaną wodę mineralną – nawet wtedy, gdy jeszcze nie odczuwamy silnego pragnienia. Zaleca się spożywanie minimum dwóch do trzech litrów płynów dziennie.
Szczególną ostrożność należy zachować w kwestii spożywania alkoholu. Wysokie temperatury błyskawicznie potęgują jego działanie, prowadząc do szybszego odwodnienia, zaburzeń równowagi i całkowicie błędnej oceny sytuacji. Wejście do wody po wypiciu nawet niewielkiej ilości alkoholu to ogromne ryzyko, które co roku zbiera tragiczne żniwo na kąpieliskach.
Wakacyjny wypoczynek ma być czasem relaksu i ładowania baterii. Wystarczy odrobina rozwagi i ograniczone zaufanie do własnych możliwości organizmu, by zminimalizować ryzyko i bezpiecznie wrócić do domu po udanym dniu spędzonym na plaży.



Napisz komentarz
Komentarze