Sprawa Szkoły Podstawowej nr 8 w Chełmie zaczęła się od prostego pytania: co stało się z pieniędzmi (ok. 18 tys. złotych) zebranymi dla chorej Marysi? Z czasem pojawiały się jednak kolejne pytania, a ustalenia są dla wielu osób wręcz niewiarygodne. Okazało się bowiem, że gotówka przez ponad siedem miesięcy leżała w szkolnej szafie, mimo że zgodnie z zarządzeniem dyrektorki miała zostać przekazana na konto fundacji kilka dni po zbiórce. Później miejska kontrola wykazała nieprawidłowości, miasto zawiadomiło organy ścigania, a radni uznali skargi dotyczące działań dyrektorki za zasadne.
Sprawa jeszcze nie została wyjaśniona, nikt nie usłyszał żadnych zarzutów, ale ale już są pierwsze konsekwencje personalne. Jak poinformował w mediach społecznościowych prezydent Chełma, Beata Tomaszczuk złożyła rezygnację z funkcji dyrektorki szkoły.
Ponad 18 tys. zł dla chorej uczennicy
Akcja charytatywna „Gramy dla Marysi” odbyła się 14 listopada 2025 roku. Jej celem była pomoc uczennicy szkoły zmagającej się z chorobą nowotworową. Podczas wydarzenia zebrano ponad 18 tys. zł.
O sprawie napisaliśmy po raz pierwszy na początku lipca. Stowarzyszenie „Załoga Ósemki”, zaangażowane w organizację wydarzenia, alarmowało wówczas, że mimo upływu wielu miesięcy nie otrzymało dokumentów pozwalających jednoznacznie ustalić, kiedy, komu i w jaki sposób przekazano zebrane pieniądze.
29 maja dyrektorka SP nr 8 Beata Tomaszczuk wystawiła stowarzyszeniu zaświadczenie, zgodnie z którym środki pozyskane podczas wydarzenia zostały w całości przekazane na rzecz chorej uczennicy. W dokumencie nie wskazano jednak ani dokładnej kwoty, ani daty, ani sposobu przekazania pieniędzy.
Stowarzyszenie zawiadomiło prokuraturę. Sprawę zarejestrowano 1 lipca. Wtedy pojawiło się również oświadczenie mamy Marysi. Wynikało z niego, że na dzień jego sporządzenia pieniądze ze szkolnej akcji nie były widoczne na imiennym koncie dziewczynki prowadzonym przez fundację. Jednocześnie mama uczennicy informowała, że dzień wcześniej otrzymała od dyrektorki SMS z wiadomością o wpłacie 18 176,01 zł.
Dyrekcja szkoły nie odpowiedziała wówczas na pytania naszej redakcji.
Pieniądze przez ponad 7 miesięcy w szkolnej szafie
Kolejne informacje przyniosła kontrola doraźna przeprowadzona przez Urząd Miasta Chełm. Z ustaleń wynikało, że po listopadowej akcji komisja przeliczyła 18 160,98 zł. Zgodnie z zarządzeniem dyrektorki środki miały zostać przekazane na konto fundacji 19 listopada 2025 roku.
Podjęta tego dnia próba wpłaty gotówki w banku zakończyła się jednak niepowodzeniem. Pieniądze wróciły do szkoły i zostały umieszczone w metalowej szafie. I tam pozostały przez kolejne miesiące...
Szczególne znaczenie miały ustalenia dotyczące zaświadczenia wystawionego 29 maja. Według wyników kontroli dokument stwierdzający, że środki zostały przekazane, nie odpowiadał stanowi faktycznemu, ponieważ w chwili jego wystawienia gotówka nadal znajdowała się w szkole.
Ostatecznie kwotę 18 176,01 zł wpłacono na konto fundacji dopiero 30 czerwca 2026 roku, czyli ponad siedem miesięcy po przeprowadzeniu akcji.
Miasto przekazało następnie zgromadzoną dokumentację organom ścigania wraz z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa.
28 lipca zapytaliśmy o konsekwencje
Po otrzymaniu wyników kontroli, 28 lipca skierowaliśmy do Urzędu Miasta Chełm kolejne pytania.
Chcieliśmy wiedzieć przede wszystkim, czy zostały wyciągnięte jakieś konsekwencje służbowe, dyscyplinarne, porządkowe lub kadrowe wobec dyrektora szkoły w związku z ustaleniami kontroli.
Zapytaliśmy także, czy prezydent miasta udzielił osobie, która powinna sprawować pieczę nad wydarzeniami, do których doszło w szkole, upomnienia, nagany, pisemnego ostrzeżenia lub zastosował wobec inną formę odpowiedzialności służbowej.
Jedno z naszych pytań brzmiało wprost:
Czy Urząd Miasta Chełm rozważa odwołanie dyrektorki SP nr 8 ze stanowiska albo podjęcie innych decyzji kadrowych?
Pytaliśmy również o ewentualne konsekwencje wobec innych osób uczestniczących w przechowywaniu, przeliczaniu, dokumentowaniu lub przekazywaniu pieniędzy. Chcieliśmy ponadto wiedzieć, czy po tej sprawie miasto zamierza skontrolować sposób prowadzenia podobnych zbiórek w innych szkołach oraz przygotować jednolite procedury dotyczące przyjmowania, przechowywania i przekazywania pieniędzy z akcji charytatywnych.
Na koniec zapytaliśmy, czy kierownictwo urzędu uznaje sprawę konsekwencji wobec dyrektorki za zakończoną, czy też decyzje zostaną podjęte dopiero po zakończeniu czynności prowadzonych przez organy ścigania.
Odpowiedź Urzędu Miasta Chełm otrzymaliśmy już po wcześniejszych publikacjach dotyczących sprawy. Miasto potwierdziło w niej, że 6 sierpnia Beata Tomaszczuk złożyła rezygnację ze stanowiska dyrektora SP nr 8 ze skutkiem na 31 sierpnia 2026 roku, a prezydent Chełma ją przyjął.
Urząd odniósł się również do naszych pytań dotyczących ewentualnych decyzji wobec innych pracowników szkoły. Jak wyjaśnił Kacper Jasyk, prezydent Chełma nie jest pracodawcą pracowników szkoły, dlatego nie jest uprawniony do podejmowania wobec nich decyzji kadrowych ani innych decyzji wynikających ze stosunku pracy.
Miasto poinformowało również, że w części miejskich szkół i placówek oświatowych już obowiązują wewnętrzne regulaminy i procedury dotyczące organizowania oraz rozliczania zbiórek i akcji charytatywnych. Jednocześnie, w ramach nadzoru nad miejskimi jednostkami oświatowymi, analizowane są obecnie obowiązujące rozwiązania organizacyjne i proceduralne dotyczące prowadzenia oraz rozliczania takich akcji.



Napisz komentarz
Komentarze