Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 09:23
Reklama baner reklamowy
Reklama
Bezpieczeństwo dzieci

Syreny, zagrożenie i strach o dzieci. Czy chełmskie szkoły zadziałały prawidłowo podczas alarmu?

Czwartkowy alarm o potencjalnym zagrożeniu z powietrza wywołał w Chełmie duże poruszenie. Dźwięk syren w środku dnia, gdy rodziny są rozdzielone, sprawił, że wielu rodziców ruszyło do szkół i przedszkoli, by odebrać swoje dzieci. Władze miasta apelują o zachowanie spokoju i zaufanie do placówek oświatowych. Jak pokazały raporty, procedury zadziałały, a szkoły to w takich momentach najbezpieczniejsze schronienie.
Syreny, zagrożenie  i strach o dzieci. Czy chełmskie szkoły zadziałały prawidłowo podczas alarmu?
Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Wygenerowane przez AI

Kwestia bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych na wypadek zagrożenia była głównym tematem ostatniego spotkania Departamentu Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego z chełmskimi radnymi. W przestrzeni publicznej pojawiło się bowiem wiele pytań o to, jak szkoły są przygotowane na takie ewentualności.

Panika to zły doradca

Wielu rodziców, słysząc syreny alarmowe, natychmiast próbowało dzwonić, a nawet dotrzeć do placówek i zabrać swoje pociechy do domów. Przedstawiciele magistratu podkreślają jednak, że takie działanie może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Placówki mają przygotowane i wydzielone miejsca, zostały wyznaczone procedury i wytypowane osoby, które są funkcyjnymi w czasie takiego alarmu – tłumaczył Hubert Trusiuk, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego w UM. 

Odniósł się również do zachowania zaniepokojonych opiekunów, którzy przejeżdżali do szkół w czasie alarmu.

 – Tak słyszałem, że do takich sytuacji dochodziło. Ja myślę, że rodzic powinien zaufać szkole. By się upewnić, można pójść do placówki, sprawdzić, jakie są te procedury. A są one takie, że dzieciaki muszą być zabezpieczone w miejscu, które jest w danym momencie najbardziej bezpieczne. Bo przypominam, na zewnątrz jesteśmy najmniej bezpieczni. Więc w szkole każde pomieszczenie będzie bezpieczniejsze niż to, które jest na zewnątrz. Przyjeżdżanie i zabieranie dziecka ze szkoły to narażanie go na ewentualne niebezpieczeństwo – wyjaśniał dyrektor na antenie Radia Bon Ton.

Szybka weryfikacja działań

Po alarmie w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że nie we wszystkich szkołach przerwano zajęcia. Sytuację postanowił skomentować wiceprezydent Chełma, Kamil Błaszczuk, który zapewnił, że miasto od razu zweryfikowało zachowanie dyrekcji placówek.

Drodzy Mieszkańcy, Drodzy Rodzice, kolejny raz w ostatnim czasie zaskoczył nas dźwięk syren alarmowych. Wiem, że takie sytuacje budzą niepokój - szczególnie wśród rodziców. Pojawia się również wiele pytań dotyczących postępowania w szkołach i przedszkolach – napisał na swoim profilu na Facebooku Kamil Błaszczuk. – W sytuacji alarmowej dyrektor placówki jest zobowiązany do podjęcia działań zgodnych z obowiązującymi procedurami, w tym - gdy procedura tego wymaga - przeprowadzenia ewakuacji dzieci i młodzieży, zapewnienia im bezpiecznego miejsca oraz sprawnego przebiegu całej akcji. Dlatego proszę o zrozumienie dla dyrekcji, nauczycieli i pracowników szkół oraz przedszkoli.

Wiceprezydent poinformował również, że do godziny 14:00 w dniu alarmu ratusz otrzymał komplet raportów ze wszystkich miejskich placówek oświatowych. Niemal wszystkie poinformowały o prawidłowym przeprowadzeniu ewakuacji. Zapewnił przy tym, że ewentualne problemy i niedociągnięcia zostaną dokładnie przeanalizowane.

Zaufanie i rozmowa to podstawa

W swoim oświadczeniu zastępca prezydenta zaapelował do rodziców o wyrozumiałość i powstrzymanie emocji w kryzysowych momentach.

Rozumiem emocje, obawy o dzieci i potrzebę jak najszybszego kontaktu z nimi. Jednak podczas alarmu wszystkie inne kwestie muszą zejść na dalszy plan. Najważniejsze jest bezpieczne przeprowadzenie dzieci i młodzieży przez całą procedurę – czytamy we wpisie Błaszczuka. 

Zwrócił on również uwagę na to, jak ważna jest odpowiednia komunikacja w domach:

 – Mam również ważną prośbę do Rodziców - rozmawiajmy z dziećmi o takich sytuacjach spokojnie. Tłumaczmy im, że dźwięk syreny i uruchomienie procedur bezpieczeństwa nie muszą oznaczać, że dzieje się coś złego lub że znajdują się w bezpośrednim niebezpieczeństwie.

Już w tym tygodniu zaplanowano specjalne spotkanie dyrektorów wszystkich miejskich placówek oświatowych z dyrektorem Wydziału Zarządzania Kryzysowego. Jego celem będzie omówienie doświadczeń z ostatnich dni, doprecyzowanie zasad postępowania i wyciągnięcie wniosków na przyszłość. 

Przedstawiciele miasta są zgodni – żadnego alarmu nie można bagatelizować, a bezpieczeństwo najmłodszych zawsze musi stać na pierwszym miejscu.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama