Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Coś dla specjalistów!

Państwo zapłaci hakerom. Wystarczy znaleźć jeden błąd

Milion złotych czeka na osoby, które znajdą luki w zabezpieczeniach państwowych serwisów internetowych. Za jedno odkrycie można otrzymać nawet 20 tys. zł.
Państwo zapłaci hakerom. Wystarczy znaleźć jeden błąd

Źródło: ChatGPT

Jeszcze niedawno próba znalezienia słabego punktu w rządowym systemie informatycznym mogła wzbudzić zainteresowanie służb. Teraz państwo samo zaprasza hakerów do sprawdzania zabezpieczeń swoich serwisów. I jest gotowe za to zapłacić. Nawet 20 tys. zł za jedną wykrytą i potwierdzoną lukę. 

Na nagrody przygotowano łącznie milion złotych.

Program Bug Bounty, uruchomiony 3 listopada przez CERT Polska działający w strukturach NASK, ma pomóc w wykrywaniu niebezpiecznych błędów, zanim wykorzystają je cyberprzestępcy.

Hakerzy dostali zielone światło. Mogą sprawdzać rządowe serwisy

Zasada jest prosta. Specjaliści od cyberbezpieczeństwa, nazywani etycznymi hakerami, mogą legalnie testować wybrane państwowe systemy. Jeśli znajdą lukę, zgłaszają ją ekspertom CERT Polska. Ci weryfikują odkrycie i przekazują informacje instytucji odpowiedzialnej za dany serwis.

Na początek udostępniono pięć programów. Obejmują one między innymi rządowy portal GOV.PL, systemy NASK i CERT Polska, komunikator mSzyfr oraz serwisy internetowe gminy Władysławowo.

Nie oznacza to jednak zgody na dowolne włamywanie się do urzędowych systemów. Testować można wyłącznie zasoby wskazane przez organizatorów i tylko zgodnie z regulaminem.

Nawet 20 tys. zł za jedną lukę. Kto może zarobić?

Nagrody zaczynają się od kilkuset złotych, ale za wykrycie szczególnie niebezpiecznej podatności można otrzymać nawet 20 tys. zł. Wysokość wypłaty zależy od tego, jak poważny jest znaleziony błąd.

W programie mogą uczestniczyć osoby, które ukończyły 18 lat, mają numer PESEL, rachunek bankowy w Polsce i płacą tutaj podatki.

W przyszłości organizatorzy zamierzają dopuścić również młodszych pasjonatów informatyki, w wieku 16-17 lat, ale pod warunkiem uzyskania zgody opiekuna prawnego.

Zgłoszenia przyjmowane są przez specjalną platformę hack.cert.pl. Program ma formułę konkursową, dzięki czemu uczestnicy nie muszą samodzielnie rozliczać podatku dochodowego od otrzymanych nagród.

Cyberzagrożeń przybywa w zastraszającym tempie

Powód uruchomienia programu jest poważny. Jak informuje NASK, od stycznia do września 2026 roku na świecie wykryto ponad 105 tys. nowych podatności w systemach informatycznych. Tymczasem w całym 2025 roku było ich blisko 71 tys.

W Polsce liczba podatności obsłużonych przez CERT Polska wzrosła w ciągu trzech lat o ponad 300 proc.

– Nie ma systemów, które są w 100 proc. bezpieczne – przyznał podczas prezentacji programu Radosław Nielek, dyrektor NASK.

Podkreślił, że samo znalezienie słabego punktu nie wystarczy. Równie ważne jest jego szybkie usunięcie. Dlatego do programu zaproszono instytucje przygotowane do sprawnego reagowania na zgłoszenia.

Chodzi o bezpieczeństwo danych milionów Polaków

Stawka jest znacznie większa niż pieniądze wypłacane hakerom. Z państwowych serwisów internetowych korzystają miliony obywateli. Załatwiają sprawy urzędowe, przekazują dokumenty i udostępniają dane osobowe.

Niebezpieczna luka może w określonych przypadkach umożliwić przestępcom dostęp do poufnych informacji, manipulowanie danymi albo zakłócenie działania usług publicznych.

Dlatego państwo chce wykorzystać wiedzę niezależnych specjalistów, zanim zrobią to cyberprzestępcy.

Polska platforma ma jeszcze jedną istotną cechę. Została zbudowana przez CERT Polska i działa na krajowej infrastrukturze. Informacje o wykrytych podatnościach nie trafiają do zewnętrznych firm pośredniczących.

Program jest otwarty na kolejne instytucje publiczne. Jeśli się sprawdzi, lista państwowych i samorządowych serwisów, w których hakerzy będą mogli legalnie szukać błędów, może się wydłużyć.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Parias Treść komentarza: Najważniejsze, że bedzie wydane 300 tyś. na projekt nikomu niepotrzebnego Ratusza, który nie wiadomo czy powstanie... Za to Aleja Piłsudskiego w strefie ochrony konserwatorskiej, jako wizytówka miasta będzie nadal straszyła bagniskiem! BRAWO!!! Data dodania komentarza: 5.11.2026, 10:32 Źródło komentarza: Parking przy ul. Jedność w Chełmie nie powstanie? Przetarg został unieważniony Autor komentarza: maja Treść komentarza: Do tej pory to już system wykończycie . Będzie zakład utylizacji staruszków. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 21:46 Źródło komentarza: Oszust podał się za prokuratora. Mieszkanka Krasnegostawu straciła 120 tysięcy złotych Autor komentarza: ~ Treść komentarza: Małolaci szybko to przebudują. Coraz więcej drzwi jest wyważonych do środka budynku. Pewnie nie źle się tam bawią. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 17:42 Źródło komentarza: Co z dawnym Tesco w Chełmie? Galeria miała już działać, a przebudowa nawet nie ruszyła Autor komentarza: Ela Treść komentarza: to wielki wstyd, ze w mieście PKWN ta telewizja republika jakieś imprezy miałaby robić Data dodania komentarza: 4.11.2026, 11:37 Źródło komentarza: Sylwester w Chełmie bez Republiki? Telewizje nie odpowiedziały na propozycję miasta. Co z imprezą dla mieszkańców? Autor komentarza: Lucek Treść komentarza: Ta kobieta z brązu pewnie nazywać się będzie Bogini Flora. Wycieczka do Rzymu nie poszła na marne Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:28 Źródło komentarza: Co z rewitalizacją przy SOK w Leśniowicach? Wszystkie oferty ponad budżetem gminy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama