Skargi zasadne, pytania o konsekwencje
Przypominamy, że 30 lipca sprawą zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Chełm. Radni rozpatrywali dwie skargi Stowarzyszenia „Załoga Ósemki” dotyczące działań dyrektorki. Podczas posiedzenia przedstawiono ustalenia miejskiej kontroli, wskazując m.in. na wielomiesięczne przechowywanie pieniędzy, wystawienie zaświadczenia niezgodnego ze stanem faktycznym oraz kwestie związane z procedurami dotyczącymi szkolnych zbiórek.
Obie skargi komisja jednogłośnie uznała za zasadne. To właśnie podczas tego posiedzenia radni zaczęli głośno pytać, dlaczego mimo wyników kontroli Beata Tomaszczuk nadal kieruje szkołą.
– Na dzień dzisiejszy personalne konsekwencje nie zostały wyciągnięte – usłyszeli wówczas podczas komisji.
Pojawiły się również pytania o możliwość odsunięcia dyrektorki od kierowania placówką. Wiceprezydent Radosław Wnuk deklarował, że jeśli istnieje prawna możliwość podjęcia takiego działania, organ prowadzący ją rozważy.
O natychmiastowe zawieszenie dyrektorki apelowała natomiast prezes Stowarzyszenia „Załoga Ósemki” Elżbieta Rybak. O utracie zaufania mówiła również przewodnicząca Rady Rodziców SP nr 8 Żaneta Wasyjczuk.
Banaszek po raz pierwszy szerzej komentuje sprawę
Dopiero kilka dni temu głos zabrał prezydent Chełma Jakub Banaszek. Jak wyjaśnił, wcześniej celowo powstrzymywał się od publicznego komentowania sytuacji w SP nr 8.
– Uważam, że w sytuacji, w której prowadzone są postępowania przez właściwe instytucje, rolą władz miasta nie jest wydawanie wyroków ani przesądzanie o czyjejkolwiek odpowiedzialności – napisał.
Prezydent podkreślił również, że do dziś nikomu nie zostały postawione zarzuty. Banaszek poinformował, że prowadzone są obecnie dwa niezależne postępowania – przez prokuraturę oraz Kuratorium Oświaty. Jak zaznaczył, trwa gromadzenie materiału i wyjaśnianie okoliczności sprawy.
Jednocześnie przyznał, że niezależnie od ustaleń tych instytucji sytuacja wewnątrz samej szkoły wymagała reakcji.
– W ostatnim czasie narastał kryzys zaufania i napięcia wśród części społeczności szkolnej. Niezależnie od tego, jakie będą ostateczne ustalenia Prokuratury i Kuratorium, dalsze funkcjonowanie szkoły w atmosferze konfliktu i niepewności mogłoby negatywnie wpływać na jej pracowników, rodziców, a przede wszystkim na uczniów – przekazał prezydent.
Rozmowa z dyrektorką i rezygnacja
Jakub Banaszek ujawnił, że w ubiegłym tygodniu przeprowadził rozmowy z Beatą Tomaszczuk. Ich efektem jest rezygnacja dyrektorki.
– Wspólnie uznaliśmy, że w obecnej sytuacji rozwiązaniem najlepiej służącym stabilności placówki będzie rezygnacja Pani Dyrektor z pełnionej funkcji – poinformował prezydent.
Jak dodał, rezygnację otrzymał już w ubiegłym tygodniu. Obowiązki dyrektora Szkoły Podstawowej nr 8 ma tymczasowo przejąć wicedyrektor.
Banaszek zaznaczył przy tym, że decyzja personalna nie oznacza przesądzenia odpowiedzialności Beaty Tomaszczuk za wydarzenia będące przedmiotem prowadzonych postępowań.
– Decyzja dotycząca kierowania szkołą nie jest rozstrzygnięciem w sprawie zarzutów pojawiających się w przestrzeni publicznej. Ocena, czy doszło do naruszenia prawa i kto ponosi za to odpowiedzialność, należy wyłącznie do właściwych organów – podkreślił.
Co bada Kuratorium Oświaty?
W stanowisku prezydenta pojawia się jeszcze jedna istotna informacja. Jakub Banaszek wskazuje, że obecnie w sprawie prowadzone są dwa niezależne postępowania – przez prokuraturę oraz Kuratorium Oświaty.
To ważna zmiana w stosunku do informacji, które otrzymaliśmy na początku lipca. Wówczas chełmska delegatura kuratorium przekazywała naszej redakcji, że skargę dotyczącą sprawy skierowała zgodnie z właściwością do Urzędu Miasta Chełm i nie prowadzi postępowania dotyczącego rozliczenia zbiórki. Dlatego skarżący złożyli kolejne pismo - tym razem do Kuratorium Oświaty w Lublinie.
O to, czy sytuacja się zmieniła, zapytaliśmy Kuratorium Oświaty w Lublinie już 21 lipca.
W przesłanych pytaniach chcieliśmy ustalić m.in., czy do kuratorium wpłynęło pismo dotyczące sytuacji w SP nr 8, kiedy je otrzymano, jakie czynności podjęto oraz czy planowana jest kontrola lub inne działania w ramach nadzoru pedagogicznego.
Pytaliśmy również, czy kuratorium widzi podstawy do podjęcia działań wobec dyrektora szkoły i czy może wystąpić do organu prowadzącego o wyciągnięcie konsekwencji służbowych.
Do chwili publikacji tego artykułu odpowiedzi na pytania wysłane 21 lipca nie otrzymaliśmy.
Rezygnacja nie kończy sprawy
Odejście Beaty Tomaszczuk z funkcji dyrektorki jest pierwszy poważnym ruchem w tej sprawie, ale nie oznacza jej zakończenia.
Wciąż otwarte pozostają jednak pytania o to, kto i w jakim stopniu jest odpowiedzialny za zaistniałą sytuację i nieprawidłowości wykazane podczas kontroli oraz o to, czy sprawa będzie miała dalsze konsekwencje. Miasto zaznacza, że prezydent nie jest pracodawcą pozostałych pracowników szkoły i nie może podejmować wobec nich decyzji wynikających ze stosunku pracy.
Wiemy natomiast, że urząd analizuje rozwiązania dotyczące prowadzenia i rozliczania zbiórek oraz akcji charytatywnych w miejskich placówkach oświatowych. Szczegółów trwających czynności miasto na razie nie komentuje, wskazując, że zajmują się nimi właściwe organy.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze