Jak już pisaliśmy, Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki wskazało jako swój adres rejestrowy w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) pokoje gościnne przy stadionie miejskim przy ul. Szwoleżerów 15a. Zrobiło to – jak nas poinformowano – bez wiedzy zarządzających MOSIR-em.
Temat wrócił na sesji
Radny Marek Sikora przypomniał na ostatniej komisji oświaty i na sesji problematyczny fakt, iż dyrektor MOSiR-u publicznie zaprzeczył, jakoby posiadał wiedzę o wskazaniu tego konkretnego adresu przez stowarzyszenie w dokumentach rejestrowych.
Poinformował, że wraz z radną Małgorzatą Sokół udał się na miejsce, by zweryfikować funkcjonowanie podmiotu i wskazał na brak jakichkolwiek oznak działalności stowarzyszenia na terenie obiektu.
- Czy ten najemca podpisał umowę, bo tam nie ma żadnych oznak działalności? - dopytywał.
Zastępca dyrektora MOSiR Bogusław Kudelski na komisji oświaty poinformował radnych, że dwustronna umowa najmu lokalu została ostatecznie podpisana przez uprawnionych członków zarządu stowarzyszenia oraz dyrekcję i obowiązuje od 1 czerwca.
To jednak nie rozwiało wątpliwości radnego. Zwrócił się do prezydenta miasta z pytaniem o nadzór nad mieniem komunalnym:
- Czy pana to w takim razie nie zastanawia, czy wręcz trochę może, irytuje, że ktoś wskazuje adres jednostki panu podległej na terenie miasta? Tak sobie po prostu wpisał bez wiedzy nikogo w tym mieście. To chyba nie jest normalna sytuacja?
Zauważył przy tym, że takie zachowanie może wyglądać na całkowite ignorowanie lokalnej społeczności.
Podczas swojej wypowiedzi na sesji prezydent Jakub Banaszek kategorycznie odciął się od zarzutów o wskazywanie tego miejsca podmiotowi.
- Musi pan zapytać Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki, dlaczego akurat wskazano ten, a nie inny adres.
Prezydent podkreślił, że z punktu widzenia interesów miasta najistotniejsze jest to, że stowarzyszenie ponosi koszty wynajmu. Zaznaczył, że sytuacja byłaby bulwersująca, gdyby ktoś korzystał z miejskiej przestrzeni bezpłatnie lub z naruszeniem przepisów, jednak w tym przypadku – jak powiedział - została zawarta umowa w oparciu o stawki komercyjne i „nie ma tutaj nic złego". Prezydent ocenił również, że dociekania radnych w tej sprawie wydają się być motywowane czynnikami politycznymi.
Wszystko jasne?
Na nasze zapytanie, dlaczego akurat ten adres wskazano jako siedzibę stowarzyszenia, otrzymaliśmy już jakiś czas temu dość lakoniczną i wymijająca odpowiedź od Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki:
„Dzień dobry, dziękujemy za zgłoszenie i za kontakt z nami. Przepraszamy za wydłużony czas oczekiwania na odpowiedź. Obecnie finalizujemy organizację stowarzyszenia i dopinamy wszystkie formalności, które pozwolą nam w pełni i sprawnie obsłużyć zgłoszenia. Potrzebujemy jeszcze kilku–kilkunastu dni, aby wszystko przygotować. Prosimy o jeszcze chwilę cierpliwości — pracujemy nad tym, żeby wkrótce ruszyć z pełną mocą. Gdy tylko będziemy gotowi, odezwiemy się do Państwa z konkretną informacją”.
Ile zatem stowarzyszenie będzie płacić za wynajem pokoi? RadioZet otrzymało w tej sprawie z MOSIR odpowiedź, z której wynika, że „najem ma dotyczyć lokalu składającego się z 2 pokoi o łącznej powierzchni 38m2, zaś miesięczny czynsz został ustalony na kwotę 969 zł brutto zgodnie z obowiązującym cennikiem komercyjnym bez zastosowania ulg.”
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze