Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 23:24
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama OKULAROBRANIE DO 5.11
Są na pierwszej linii walki o pamięć

Gm. Sawin. Od Kościuszki po I Drezdeński Korpus Pancerny. Zwiadowcy historii z Sawina mają ręce pełne roboty.

Kiedy Ty właśnie przeciągasz się lub obracasz na drugi bok, oni są już dawno na nogach. Wstają wcześnie. Często bladym świtem. W zwykły, roboczy dzień, ale i w wolne soboty czy niedziele. Z zapałem zakładają ochronne ubrania, solidne buty, pakują do samochodów specjalistyczny sprzęt i ruszają do lasu. Mowa o grupie 50 pasjonatów ze Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego. I nie pytaj, po co to robią. Zastanów się nad tym, jak możesz im pomóc w niełatwej misji.
Kiedy Ty właśnie przeciągasz się lub obracasz na drugi bok, oni są już dawno na nogach. Wstają wcześnie. Często bladym świtem. W zwykły, roboczy dzień, ale i w wolne soboty czy niedziele. Z zapałem zakładają ochronne ubrania, solidne buty, pakują do samochodów specjalistyczny sprzęt i ruszają w las.
Poszukiwacze marzą o stworzeniu muzeum, w którym mogliby zadbać o odpowiednią oprawę dla swoich znalezisk. Tymczasem większość z przedmiotów trafia do profesjonalnych placówek muzealnych.

Źródło: Krzysztof Fidler - podróże dla pasji

Okazuje się, że pielęgnowanie historii to w istocie szereg małych, codziennych decyzji. Wiedzą o tym najlepiej pasjonaci tacy, jak ci, którzy wywodzą się z gminy Sawin. Zanim spod wielu warstw ziemi zostaną wydobyte bezcenne dla naszej zbiorowej pamięci artefakty, trzeba stoczyć walkę z samym sobą. Własnymi słabościami i ograniczeniami. Każdy z nas zna ten stan. Wielkie rzeczy wymagają małych poświęceń. Członkowie stowarzyszenia podążają więc wytrwale za swoim wewnętrznym głosem i przeświadczeniem, że warto. Pilni obserwatorzy ich poczynań mogą odnieść wrażenie, że w lasach powiatu chełmskiego pracują niemal codziennie.

Są jednak w naszym życiu momenty, kiedy warto się zatrzymać, spojrzeć na to, co przeminęło i zapytać o przyszłość. Początek nowego roku to dobry czas na dokonanie bilansu zysków i strat. Prezes organizacji Krzysztof Fidler – historyk amator, który zaraził swoich znajomych miłością do lokalnej przeszłości i pociągnął za sobą do lasu, twierdzi, że zarówno on, jak i jego przyjaciele nie mają się czego wstydzić. 

Jedno z najważniejszych znalezisk z ostatnich tygodni minionego roku

- Cieszymy się przede wszystkim z tego, że nasza nieformalna dotąd grupa zaczęła funkcjonować jako oficjalna struktura, jako stowarzyszenie. To szalenie istotne. O tak cennej dla nas przyszłości możemy opowiadać jako poważna organizacja i to otwiera przed nami szereg możliwości. Wpis do rejestru miał zresztą miejsce 5 sierpnia. Symboliczna data, święto I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego. To od lokalnej historii tej właśnie jednostki wszystko się zaczęło. Teraz chcemy sięgać dalej i wyżej. Marzymy o naszym domu – muzeum, w którym moglibyśmy opowiadać w sposób żywy i ciekawy lokalną historię Sawina i miejsc, które badamy – podkreśla pan Krzysztof.

Ustalenia z lokalnymi władzami wciąż trwają, a tymczasem wszystkie eksponaty poszukiwacze gromadzą pod ogrodowym zadaszeniem. To miejsce odwiedził zresztą niedawno płk Eugeniusz Praczuk – ostatni żyjący żołnierz korpusu. Służył w 4. brygadzie pancernej, gdzie był dowódcą plutonu łączności. Dla niego działalność stowarzyszenia to coś znacznie więcej niż tylko kolejne zjawisko na mapie podobnych organizacji. Gdyby nie grupa z Sawina, pamięć o żołnierzach korpusu i ich osobistych losach, które nierozerwanie splecione są z historią gminy, przestałaby istnieć. 

- Bardzo owocne było dla nas zakończenie minionego roku, kiedy udało nam się odnaleźć depozyt broni oraz patriotyczny pierścień czy też sygnet z okresu międzywojennego. Trwają jeszcze ustalenia związane z konkretnym datowaniem. Tymczasem poszukiwania utrudniają nam warunki atmosferyczne. Przede wszystkim gruba warstwa śniegu. Marzymy oczywiście o profesjonalnym georadarze, który umożliwiłby nam prowadzenie bardziej zaawansowanych badań, ale tymczasem musimy zrealizować marzenie związane z muzeum. Mam nadzieję, że sfinalizujemy proces związany z organizacją tego miejsca – przekazał nam prezes stowarzyszenia.

Wszystkie te starania nie miałyby jednak sensu, gdyby nie grono zaangażowanych przyjaciół, a przede wszystkim osób zaangażowanych w pracę zarządu organizacji – wiceprezes Klaudii Kalbarczyk i skarbnika Mateusza Kalbarczyka. 

Poza okolicami Sawina poszukiwacze eksplorują najczęściej lasy w Zawadówce. Okazuje się, że to teren, w którym można napotkać ślady różnych historycznych epok. Zajmujące wydają się losy żołnierzy Tadeusza Kościuszki, ale i te najnowsze związane z korpusem dzieje. Wszystkie wymagają wytężonej pracy i wielu dni spędzonych w trudnych, terenowych warunkach.

Depozyt broni. Karabiny poddawane są obecnie wnikliwym badaniom

- Tak, Zawadówka jest dla nas chyba najważniejsza na mapie tych wszystkich miejsc, gdzie prowadzimy nasze poszukiwania. Przede wszystkim dlatego, że była to jedna z lokalizacji, gdzie formowano korpus. Tam między innymi stacjonował pan pułkownik Praczuk. Tutaj także udało się odnaleźć tego wyjątkowego orła i tarczę z kościuszkowskiego czaka. Staramy się tutaj powracać jak najczęściej, bo mamy świadomość, że ten temat kościuszkowski nie został jeszcze w pełni zgłębiony. Z drugiej strony zajmują nas też zagadnienia związane z wojną obronną z września 1939 roku. Czynimy starania, aby godnie upamiętnić żołnierza z tamtego czasu, naszego bohatera, który spoczywa w mogile w Malinówce. Podjęliśmy współpracę z Instytutem Pamięci Narodowej. Zobaczymy, co ostatecznie uda się uzyskać – zdradził nam prezes Fidler.

Wszystkie swoje osiągnięcia badacze starają się na bieżąco dokumentować i udostępniać swoim obserwatorom na dwóch społecznościowych profilach – kanale YouTube „Krzysztof Fidler – podróże dla pasji” oraz na facebookowym profilu Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego. 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Poszukiwacz Tankietek 14.01.2026 16:47
Nie tylko z gm.Sawin panie autorze członkami stowarzyszenia jest wielu członków z sąsiednich gmin. Ja osobiście przyjeżdżam jak tylko mogę z gminy Łęczna i nie jestem z niej jedynym członkim stowarzyszenia.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama