Najpierw była niewielka moneta, krajcar, który mógł oznaczać po prostu kolejny drobny ślad przeszłości. Chwilę później wykrywacz metalu zasygnalizował coś znacznie większego. W lesie w Zawadówce Krzysztof Fidler, prezes zarządu Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego, odnalazł powojenny depozyt broni. W ziemi przeleżały między innymi pistolet maszynowy PPD-40, karabin Mosin oraz - co okazało się największą sensacją - kompletna lufa niemieckiego MG42, zachowana w oryginalnym zasobniku.
Kiedy Ty właśnie przeciągasz się lub obracasz na drugi bok, oni są już dawno na nogach. Wstają wcześnie. Często bladym świtem. W zwykły, roboczy dzień, ale i w wolne soboty czy niedziele. Z zapałem zakładają ochronne ubrania, solidne buty, pakują do samochodów specjalistyczny sprzęt i ruszają do lasu. Mowa o grupie 50 pasjonatów ze Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego. I nie pytaj, po co to robią. Zastanów się nad tym, jak możesz im pomóc w niełatwej misji.