Rada Miasta Chełm procedowała dwie bezpośrednio powiązane uchwały. Pierwsza dotyczyła zamiaru podziału samorządowej instytucji kultury „Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Chełmie w organizacji”. Druga - zgody na sprzedaż części nieruchomości przy ul. Hrubieszowskiej 102 Skarbowi Państwa – Ministerstwu Obrony Narodowej z zastosowaniem 90-procentowej bonifikaty.
Nowa formuła jest efektem listu intencyjnego podpisanego 26 marca 2026 roku przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz prezydenta Chełma Jakuba Banaszka. Dokument zakłada współpracę przy utworzeniu muzeum o charakterze ogólnopolskim, poświęconego pamięci ofiar ludobójstwa na Wołyniu oraz roli żołnierzy Wojska Polskiego w obronie polskiej ludności.
W konsekwencji projekt ma zostać rozdzielony na dwa podmioty. Muzeum ma odpowiadać za działalność typowo muzealną - gromadzenie zbiorów, wystawy i upamiętnienie ofiar. Rozważane jest jego funkcjonowanie jako oddziału Muzeum Wojska Polskiego. Centrum Prawdy i Pojednania ma natomiast pozostać instytucją miejską i prowadzić działalność naukową, badawczą, edukacyjną i dokumentacyjną, w tym gromadzić świadectwa, archiwa, fotografie i pamiątki dotyczące Wołynia i Małopolski Wschodniej.
Prawie 7,9 mln zł wartości
Na rzecz Skarbu Państwa mają zostać sprzedane działki o łącznej powierzchni 5878 m kw. Według operatów sporządzonych przez rzeczoznawcę ich łączna wartość wynosi niemal 7,9 mln zł. Projekt uchwały przewiduje bonifikatę w wysokości 90 proc., co oznacza cenę na poziomie niespełna 790 tys. zł.
Do tego miasto ma ustanowić nieodpłatne służebności przejazdu i przechodu przez kolejne miejskie działki, potrzebne do obsługi nieruchomości przeznaczonej pod muzeum.
Na komisji radni pytali, dlaczego zdecydowano się na sprzedaż, a nie np. oddanie gruntu w użytkowanie, które pozwoliłoby miastu zachować własność nieruchomości. Władze argumentowały, że sprzedaż następuje na konkretny cel publiczny i ma być obwarowana odpowiednimi warunkami. W dyskusji zapewniano, że teren nie będzie mógł zostać swobodnie wykorzystany np. na działalność komercyjną.
Podczas komisji padła również informacja, że przedsięwzięcie związane z muzeum powinno zostać zrealizowane do 28 listopada 2027 roku, zgodnie z warunkami związanymi z wcześniejszym finansowaniem nieruchomości przez wojewodę.
„Po co nam kolejna instytucja kultury?”
Znacznie ostrzejsza dyskusja wywiązała się jednak przy podziale instytucji.
Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Małgorzata Sokół nie kwestionowała samego przekazania części terenu pod państwowe muzeum. Jej wątpliwości dotyczyły natomiast pozostawienia Centrum Prawdy i Pojednania na utrzymaniu miasta.
- Zastanawiam się, po co nam kolejna instytucja kultury, która będzie kolejnym obciążeniem dla budżetu samorządu - mówiła podczas sesji.
Sokół zwracała uwagę, że miasto nie ma jeszcze pełnych wyliczeń dotyczących utrzymania innych nowych inwestycji, m.in. stadionu czy Młyna Michalenki.
- Nie wiemy, ile będzie nas kosztowało utrzymanie młynu Michalenka, ile będzie nas kosztowało utrzymanie stadionu miejskiego, ile nas będzie kosztowało utrzymanie tych wszystkich boisk, balonów i innych - argumentowała.
Jej zdaniem skoro muzeum prowadzone przez państwo będzie również prowadziło działalność naukową, należy odpowiedzieć na pytanie, czy obok niego konieczna jest druga, miejska instytucja o częściowo podobnym profilu.
- To po co nam za płotem Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego, które też ma prowadzić działalność naukową? - pytała.
Wnuk: nie możemy po prostu zrezygnować z Centrum
Wiceprezydent Radosław Wnuk odpowiedział, że możliwości miasta są ograniczone warunkami wcześniejszej dotacji wojewody lubelskiego, z której zakupiono nieruchomość.
- Dotacja, która została przyznana przez wojewodę lubelskiego na zakup nieruchomości przy ul. Hrubieszowskiej 102, była przeznaczona na konkretny cel. Na utworzenie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania - tłumaczył.
Według wiceprezydenta rezygnacja z jednego z elementów mogłaby oznaczać problemy z wypełnieniem warunków umowy dotacyjnej. Wnuk podkreślał, że z Urzędem Wojewódzkim uzgodniono formułę, w której pierwotny cel może być realizowany przez dwa podmioty - państwowe muzeum oraz miejskie Centrum.
Radni pytali o zmianę celu
Małgorzata Sokół przekonywała jednak, że zanim proces zajdzie za daleko, miasto powinno rozważyć wystąpienie o zmianę celu publicznego części nieruchomości.
- Jak się podejmie złą decyzję i się brnie w nią bez opamiętania, to potem naprawdę nie ma drogi wyjścia - mówiła, przywołując przy tym historię Fabryki Chełm i ARP.
Podobne pytanie zadał Marek Sikora. Chciał wiedzieć, czy możliwość zmiany celu była przedmiotem rozmów z wojewodą.
Radosław Wnuk przyznał, że takich rozmów dotąd nie prowadzono. Jak wyjaśniał, pierwszym problemem było uzyskanie możliwości samego podziału instytucji oraz zbycia części nieruchomości na rzecz innego podmiotu. Dodał, że jego zdaniem instytucja naukowo-badawcza bardzo dobrze wpisuje się w otoczenie muzeum.
Ile będzie kosztować Centrum? Na razie nie wiadomo
Ten temat pojawił się już wcześniej na Komisji Oświaty, Kultury i Sportu.
Radny Stanisław Mościcki zapytał wprost, jakie będą roczne koszty funkcjonowania Centrum, skoro po podziale to właśnie miasto ma brać je „na swoje barki”.
Wiceprezydent przyznał, że dokładnego wyliczenia jeszcze nie ma.
- Nie mamy jeszcze dokładnych kosztów funkcjonowania. Będzie to kilka etatów i utrzymanie prawdopodobnie jednego budynku na razie - odpowiedział.
Mościcki zwracał uwagę, że prace nad budżetem na 2027 rok już trwają, więc przynajmniej orientacyjna kwota powinna być znana.
Wnuk wyjaśniał, że w pierwszym okresie największym kosztem powinny być wynagrodzenia, ponieważ nowe obiekty dopiero będą powstawały.
Sama uchwała jest dopiero intencyjna. Według wiceprezydenta jej przyjęcie jest ustawowym etapem poprzedzającym formalny podział instytucji, który miałby nastąpić po kilku miesiącach.
Dwie uchwały przyjęte
Ostatecznie Rada Miasta zgodziła się zarówno na zmianę organizacyjną, jak i sprzedaż gruntów.
Za uchwałą dotyczącą zamiaru podziału instytucji zagłosowało 18 radnych, jeden wstrzymał się od głosu. Trzech radnych nie oddało głosu, jeden był nieobecny.
W kolejnym punkcie radni zdecydowali o 90-procentowej bonifikacie przy sprzedaży nieruchomości MON. W tym przypadku 18 radnych było za, trzech wstrzymało się od głosu, jeden nie oddał głosu, jeden był nieobecny.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze