Po tak dużym wydarzeniu trudno jednak oczekiwać, że wszystkie opinie będą wyłącznie pozytywne. Wśród licznych głosów zadowolenia pojawiły się również komentarze osób, które zwracały uwagę na elementy wymagające – ich zdaniem – poprawy.
W internetowych wpisach część uczestników podkreślała, że Chmielaki są ważną częścią lokalnej tradycji i cieszy ich fakt, że wydarzenie nadal przyciąga mieszkańców oraz gości spoza Krasnegostawu. Doceniano także różnorodność programu, koncerty i możliwość skorzystania z dodatkowych atrakcji.
Nie zabrakło jednak również bardziej krytycznych opinii. Wśród nich pojawiały się uwagi dotyczące między innymi liczby dostępnych toalet. Niektórzy internauci oceniali także poziom tegorocznych koncertów, wskazując, że zaproszone gwiazdy nie spełniły ich oczekiwań.
Komentarze dotyczyły również wyborów Miss Chmielaków. Część osób krytycznie oceniała formułę tego wydarzenia i sposób jego przeprowadzenia. Nie oznacza to, że podobnie wydarzenie oceniają wszyscy jego uczestnicy. W mediach społecznościowych można znaleźć zarówno bardzo pozytywne relacje, jak i głosy rozczarowania poszczególnymi elementami imprezy.
Czas podsumowań podczas sesji
Dyskusja nie zakończyła się jednak wraz z ostatnim koncertem. Krótko po zakończeniu Chmielaków odbyła się sesja Rady Miasta Krasnystaw. Podczas obrad również pojawił się temat tegorocznej edycji święta miasta.
To właśnie tam można było skonfrontować pojawiające się w przestrzeni publicznej opinie z perspektywą organizatorów i władz miasta. Dyskusja pokazała, że Chmielaki są wydarzeniem, które wzbudza duże zainteresowanie, ale jednocześnie – jak każda impreza organizowana na tak dużą skalę – podlega ocenom i krytyce.
Radna Emilia Wiśniewska wykorzystała moment wolnych wniosków, aby podziękować osobom zaangażowanym w organizację wydarzenia.
– Korzystając z okazji chciałabym w imieniu swoim i sądzę, że też większości mieszkańców i osób przyjezdnych serdecznie podziękować za bardzo profesjonalną organizację tegorocznych Chmielaków Krasnostawskich – mówiła radna.
Szczególne podziękowania skierowała do pracowników urzędu miasta, miejskich jednostek oraz służb komunalnych. Jak podkreślała, ich praca była widoczna również po zakończeniu imprezy.
– W poniedziałek też mieliśmy już bardzo szybko przejezdne drogi. Miasto było schludne. Prace trwały cały czas – zaznaczyła Emilia Wiśniewska.
Do podziękowań przyłączył się Daniel Miciuła, burmistrz Krasnegostawu, który mówił o pracy osób zaangażowanych w organizację wydarzenia. W swoim wystąpieniu odniósł się również bezpośrednio do krytycznych komentarzy, które pojawiały się w internecie. Burmistrz stwierdził, że część publikowanych opinii uważa za krzywdzące dla osób, które pracowały przy organizacji Chmielaków. Podkreślał jednocześnie, że do miasta miały napływać podziękowania i gratulacje od uczestników wydarzenia oraz przedstawicieli browarów.
– Wszyscy tutaj bardzo mocno pracowaliśmy, stawaliśmy na rękach i na głowie, aby to wydarzenie było wyjątkowe – mówił burmistrz.
W dalszej części wystąpienia podkreślał również rolę służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Dziękował między innymi policji, straży oraz pracownikom zaangażowanym w organizację wydarzenia. Osobne podziękowania skierował do wolontariuszy.
Burmistrz bardzo stanowczo ocenił część internetowych komentarzy, określając je jako hejt, kłamstwo i manipulację. Jego zdaniem niektóre publikowane opinie nie były zwykłą krytyką, ale niesprawiedliwymi ocenami pracy osób zaangażowanych w przygotowanie imprezy.
Dyskusja nie zakończyła się wraz z sesją
Po zakończeniu sesji temat Chmielaków nadal wywoływał emocje w internecie. W mediach społecznościowych pojawiły się kolejne komentarze odnoszące się do stanowczej wypowiedzi burmistrza podczas obrad. Dyskusja dotyczyła nie tylko samej organizacji wydarzenia, ale również sposobu, w jaki włodarz miasta odniósł się do krytycznych opinii publikowanych w sieci.
Burmistrz wrócił do tematu również dzień po sesji. W mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym ponownie odniósł się do komentarzy dotyczących tegorocznych Chmielaków.
- "Uderz w stół, a nożyce się odezwą! Nie trzeba było długo czekać na reakcję na moje słowa, które wypowiedziałem podczas sesji Rady Miasta w obronie osób zaangażowanych w organizację Chmielaków Krasnostawskich od lat. Wszyscy zauważyliśmy, kto się z nimi utożsamił. Czy trzeba więcej pisać? Impreza zyskuje z roku na rok. Zdobywa nagrody, wyróżnienia i jest coraz bardziej rozpoznawalna. Przyciąga tłumy ludzi, a mimo to jest bezpieczna. Nie sposób uniknąć krytyki, to zrozumiałe, potrzebne i wskazujące rzeczy do poprawy. Jednak krytyka, a hejt i próba umniejszenia, ośmieszenia i lekceważenia są nie do zaakceptowania i na to się nie godzę" - napisał burmistrz.
I dodał:
- " Dziś już wszyscy widzimy, że chodzi tylko i wyłącznie o własne korzyści. Ktoś nie dostał pracy, inny imprezy do organizacji, jeszcze inny może został z jakiejś rady odwołany, albo nie został do niej powołany. To jest główny powód do tak żenujących zachowań, jakie obserwujemy. Jeszcze te anonimowe wpisy pseudo bohaterów. Bo jeśli chcesz coś zmienić, poprawić i naprawdę zależy Ci na tym, to nie żalisz się całemu światu i ośmieszasz miasto. Przychodzisz i rozmawiasz… PS. Toalet było zdecydowanie więcej, ale jeśli ktoś wie lepiej, to w przyszłym roku zlecimy organizację wydarzenia może tym znawcom i specjalistom w każdej dziedzinie? Co o tym sądzicie?" - zapytał Miciuła.
Chmielaki się skończyły, ale emocje nie opadły
Komentowanie i wytykanie błędów to część każdej większej dyskusji. Przy wydarzeniu o takiej skali trudno też przewidzieć każdą sytuację i zadowolić wszystkich. Chmielaki to ogromne przedsięwzięcie, za którym stoi praca wielu osób – od organizatorów, przez służby, po pracowników miejskich i wolontariuszy.
Krytyka może być potrzebna, bo pozwala wyciągać wnioski przed kolejną edycją. Chmielaki przeszły już do historii. Teraz pozostaje wyciągnąć z nich wnioski, zachować to, co się sprawdziło, poprawić to, co wymaga zmian – i za rok znów spotkać się na kolejnej edycji.

Napisz komentarz
Komentarze