Po zmianach w budżecie deficyt miasta na 2026 rok ma wynieść 111 mln 836 tys. 760 zł i ma zostać pokryty głównie kredytami i pożyczkami.
Podczas połączonych komisji rady miasta skarbnik Marzena Guzowska podała, że po umorzeniu części jednej z pożyczek zadłużenie długoterminowe na początku roku wynosiło około 197,8 mln zł. Po uruchomieniu dwóch transz nowej pożyczki wzrosło do około 217,8 mln zł. W dalszej perspektywie planowana kwota zadłużenia ma sięgnąć około 317,7 mln zł.
Największe emocje wzbudził harmonogram spłat. W 2029 roku miasto ma spłacić około 17,16 mln zł, w 2031 roku ponad 23,6 mln zł, a w latach 2035–2037 roczne raty mają przekraczać 30 mln zł.
Radni pytali, z czego miasto będzie finansować tak wysokie obciążenia. Sebastian Bielecki zwrócił uwagę na bardzo duży wzrost planowanej nadwyżki operacyjnej między 2026 a 2027 rokiem i dopytywał, na jakich konkretnie dochodach opiera się ta prognoza.
Skarbnik odpowiadała, że przyszłe wpływy mają rosnąć m.in. wraz z wynagrodzeniami, udziałami w PIT i inflacją. Wskazała też, że samorząd ma możliwość zwiększania lokalnych podatków i opłat.
Władze miasta podkreślają jednocześnie, że obecne wskaźniki zadłużenia pozostają w bezpiecznych granicach, a miasto inwestuje również w przedsięwzięcia, które mają ograniczyć bieżące koszty - m.in. termomodernizacje i wymianę oświetlenia.
Projekt zmian w WPF radni zaopiniowali pozytywnie, ale bez jednomyślności:13 radnych było za, 5 przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze