W projekcie zmian budżetu miasta zwiększono wydatki w dziale „kultura fizyczna” o 2 mln 357 tys. 346 zł. W samym dokumencie zapisano, że środki mają zostać przeznaczone na dokapitalizowanie spółki Chełmski Klub Sportowy „Chełmianka Chełm”, bieżące utrzymanie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz zakup innych usług.
Radny Stanisław Mościcki poprosił o rozbicie tej kwoty na konkretne pozycje.
Skarbnik miasta Marzena Guzowska wyjaśniła, że 2,15 mln zł ma trafić bezpośrednio do Chełmskiego Klubu Sportowego, 57 346 zł przeznaczono na bieżące utrzymanie MOSiR, a pozostałe 150 tys. zł wprowadzono jako wolne środki, które mają zostać rozdysponowane w zależności od potrzeb.
Mościcki zapytał następnie Artura Juszczaka (który od 3 miesięcy znów jest prezesem ChKS), czy 2,15 mln zł wystarczy klubowi do końca roku, czy też za kilka miesięcy Rada będzie musiała ponownie dokładać pieniądze.
- Moim zdaniem na 99 procent nie starczy - odpowiedział Juszczak.
Prezes tłumaczył, że klub prowadzi rozmowy ze sponsorami zewnętrznymi i że część firm, które wspierały spółkę wcześniej, zwiększyła swoje zaangażowanie. Jednocześnie przyznał, że nadal nie zapewnia to finansowania na poziomie wystarczającym do spokojnego funkcjonowania do końca roku.
Pytania o zaległości i zobowiązania
Temat finansów klubu nie zakończył się na samym dokapitalizowaniu.
Łukasz Krzywicki pytał prezesa, czy klub ma obecnie zobowiązania, na które nie ma zabezpieczonego finansowania. Dopytywał również o sytuację zawodników i termin ostatnich wypłat.
Juszczak odpowiadał, że w przypadku piłkarzy wystąpił około miesięczny poślizg, a do uregulowania pozostawała kwota rzędu 30 tys. zł. Wyjaśniał jednocześnie, że część wynagrodzeń została już wypłacona, a pozostała część miała zostać uregulowana jeszcze w tym samym tygodniu.
Jeszcze więcej pytań wywołała kwestia kontraktów. Krzywicki chciał wiedzieć, czy w klubie nadal istnieją zobowiązania, dla których w momencie ich zawierania nie było zabezpieczonych środków.
Juszczak tłumaczył, że obecny zarząd w części realizuje umowy wynikające z wcześniejszych prekontraktów. Według niego niepodpisanie właściwych kontraktów po wcześniejszych prekontraktach mogłoby prowadzić do roszczeń wobec spółki i podobnych kosztów przed sądem. Przy pytaniu, czy są to więc zobowiązania bez pokrycia, prezes ponownie wskazywał, że wynikają one z decyzji poprzedniego zarządu i są obecnie kontynuowane.
To właśnie ten fragment dyskusji pokazał, że problem finansowania klubu nie dotyczy wyłącznie bieżącej działalności. Spółka musi także obsługiwać zobowiązania wynikające z decyzji podejmowanych wcześniej.
„Audyt” okazał się kontrolą
Radni wrócili też do zapowiadanego wcześniej audytu sytuacji finansowej i organizacyjnej Chełmskiego Klubu Sportowego.
Okazało się, że zewnętrzny audyt całej spółki nie został przeprowadzony.
Juszczak tłumaczył, że klub próbował znaleźć wykonawcę, ale zgłosiła się firma zainteresowana wyłącznie zbadaniem części piłkarskiej. Nie znaleziono podmiotu gotowego przeprowadzić kompleksowy audyt całej spółki.
W tym czasie rozpoczęła się kontrola z Urzędu Miasta Chełm, dlatego klub nie kontynuował poszukiwań zewnętrznego audytora.
Przedstawicielka Biura Kontroli Urzędu Miasta wyraźnie zaznaczyła jednak, że obecne czynności nie są audytem w rozumieniu ustawy o finansach publicznych.
- Jeszcze raz podkreślam, że nie jest to audyt. (...) To są czynności kontrolne wykonywane w ramach nadzoru właścicielskiego nad spółkami - wyjaśniała.
Co sprawdza urząd?
Zakres kontroli jest za to dość szeroki. Biuro Kontroli bada działalność spółki od 2024 roku do stanu na 31 maja 2026 roku. Sprawdzane są cztery obszary: zasadność, racjonalność i celowość wydatkowania pieniędzy, prawidłowość prowadzenia dokumentacji księgowej, skuteczność pozyskiwania sponsorów oraz zgodność dokumentacji spółki z Kodeksem spółek handlowych i innymi przepisami dotyczącymi spółek prawa handlowego.
Kontrola przeciągnęła się, ponieważ trzyosobowy zespół Biura Kontroli został skierowany do pilnych czynności w innych miejskich jednostkach, w tym w Szkole Podstawowej nr 8.
Według informacji przekazanych radnym czynności w ChKS mają zostać zakończone do końca września. Następnie przewidziano około dwóch tygodni na przygotowanie protokołu i kolejne 14 dni na wystąpienie pokontrolne. Cały proces może więc zakończyć się w okolicach końca października.
Kolejne pieniądze, ale problem nie znika
Nowe 2,15 mln zł daje klubowi możliwość dalszego funkcjonowania, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów.
Sam prezes przyznał, że kwota może nie wystarczyć do końca roku. Jednocześnie klub nadal musi regulować bieżące należności i zobowiązania wynikające z wcześniejszych kontraktów, a Urząd Miasta Chełm dopiero bada, jak w poprzednich latach wydawano pieniądze i jak wyglądała gospodarka finansowa spółki.
Dlatego najważniejszy dokument w tej sprawie dopiero powstanie.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze