W powiecie włodawskim w krótkim odstępie czasu doszło do trzech kolizji z udziałem zwierząt. Jak informują policjanci, dwa zdarzenia dotyczyły zwierzyny leśnej, a jedno bociana. Choć tym razem nikt z podróżujących nie odniósł obrażeń, skutki dla pojazdów były poważne, a służby ponownie apelują do kierowców o większą ostrożność.
Bocian uderzył w samochód w Jamnikach
Do jednego ze zdarzeń doszło w piątkowy (31 sierpnia) wieczór w miejscowości Jamniki. Kierująca samochodem marki Mazda zgłosiła, że przed jej pojazd nagle wleciał bocian. Ptak po chwili padł na poboczu. Na miejsce skierowano odpowiednie służby, które miały zabezpieczyć zwierzę.
Kolejne zdarzenie miało miejsce we wtorek (4 sierpnia) rano w Janówce. Kierujący Fiatem nie zdołał uniknąć potrącenia sarny, która niespodziewanie wtargnęła na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód. Jeszcze bardziej niebezpieczny przebieg miała środowa nocna kolizja w Kołaczach na drodze krajowej numer 82.
Jadącemu Lexusem mężczyźnie także na drogę wybiegła sarna. Po uderzeniu zwierzę odbiło się od pojazdu i wpadło na jadącego z naprzeciwka Fiata. Mimo groźnie wyglądającej sytuacji ani kierowcy, ani pasażerowie obu aut nie odnieśli obrażeń.
Policjanci powiadomili właściwe służby o konieczności zabezpieczenia padłej zwierzyny. Z uwagi na uszkodzenia samochodów zatrzymano dowody rejestracyjne obu Fiatów oraz Lexusa. To standardowa procedura w sytuacji, gdy stan techniczny pojazdu po kolizji może wpływać na bezpieczeństwo dalszej jazdy.
Policja przypomina o szczególnej ostrożności
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że liczba zdarzeń drogowych z udziałem dzikich zwierząt pozostaje wysoka. Szczególnie niebezpieczne są odcinki przebiegające przez lasy i tereny, które przecinają naturalne trasy migracji zwierząt. W takich miejscach zwierzę może pojawić się na jezdni nagle i bez żadnego ostrzeżenia.
- Wiele zwierząt w starciu z samochodami ginie na drogach. Zniszczeniom ulegają pojazdy, ranni zostają ludzie podróżujący samochodami. Dbajmy o bezpieczeństwo na drodze i nie lekceważmy znaków ostrzegających przed zwierzętami leśnymi. Pamiętajmy też o naszym obowiązku udzielenia pomocy rannej zwierzynie zgodnie z art. 25 Ustawy o Ochronie Zwierząt „kierujący pojazdem mechanicznym, który potrąci dziką zwierzynę, ma obowiązek w miarę możliwości zapewnić jej stosowną pomoc lub zawiadomić jedną ze służb” tj. policję lub straż miejską. W myśl obowiązujących przepisów, sprawcy wykroczenia może grozić kara aresztu w wymiarze od 5 do 30 dni lub grzywny od 20 do 5.000 złotych oraz środek karny w postaci nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt - ostrzega podinspektor Bożena Szymańska z KPP we Włodawie.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze