Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Zdecydowały przepisy?

Powiat chełmski. Domowe KTG z brakiem rekomendacji

Podczas sesji Rady Powiatu w Chełmie, która miała miejsce 24 kwietnia, radni ostatecznie rozstrzygnęli losy petycji dotyczącej wdrożenia programu „Bezpieczna ciąża domowa”. Mimo początkowych nadziei i ożywionej dyskusji nad korzyściami płynącymi z monitoringu wzrostu dziecka, samorząd zdecydował o nieuwzględnieniu petycji.
Podczas sesji Rady Powiatu w Chełmie, która miała miejsce 24 kwietnia, radni ostatecznie rozstrzygnęli losy petycji dotyczącej wdrożenia programu „Bezpieczna ciąża domowa”. Mimo początkowych nadziei i ożywionej dyskusji nad korzyściami płynącymi monitoringu wzrostu dziecka.
Na ten moment mieszkanki powiatu chełmskiego muszą polegać na standardowej opiece okołoporodowej, gdyż lokalny samorząd nie znalazł luki prawnej, która pozwoliłaby na sfinansowanie domowych rozwiązań z własnego budżetu.

Źródło: Freepik

Koniec drogi dla „Bezpiecznej ciąży domowej”?

Petycja, która wpłynęła do rady 11 lutego 2026 roku, zakładała wprowadzenie systemu domowego KTG dla kobiet w trzecim trymestrze ciąży. Program miał opierać się na nowoczesnych rozwiązaniach technologicznych, umożliwiających ciężarnym wykonywanie badań w domu pod zdalnym nadzorem medycznym.

Choć podczas wcześniejszych obrad w marcu 2026 roku radni, m.in. Lucyna Sado, podkreślali, że KTG to doskonała, nieinwazyjna metoda wykrywania zagrożeń, takich jak niedotlenienie płodu czy odklejenie łożyska, ostateczna analiza prawna okazała się nieubłagana. Przewodnicząca komisji skarg, wniosków i petycji, Elżbieta Wiorko, wyjaśniła, że na obecnym etapie brakuje podstaw do sfinansowania tego programu ze środków publicznych powiatu.

Bariery systemowe i brak instrukcji

Rekomendacja komisji skarg, wniosków i petycji o odrzuceniu petycji opierała się na kilku argumentach formalnych. Jakich? Ustalanie programów pilotażowych o charakterze ogólnokrajowym należy do zadań Ministra Zdrowia, a nie samorządu lokalnego, w tym powiatowego. Podniesiono także tę kwestię, że w oficjalnych dokumentach ministerstwa z czerwca 2022 roku nie znaleziono rekomendacji dla powszechnego wdrażania domowego KTG. Poza tym, jak wskazano, realizacja takiego programu wymagałaby pozytywnej opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, której powiat nie posiadał.

Komisja uznała, że brak jest „wystarczającego uzasadnienia”, które pozwoliłoby na wydatkowanie środków budżetowych na ten cel w proponowanej formie.

Debata miała miejsce w marcu

Warto przypomnieć, że temat ten wzbudzał spore emocje już miesiąc wcześniej. Podczas sesji 17 marca radni narzekali na opóźnienia w przekazywaniu materiałów – dokumenty w tej sprawie w formie papierowej trafiły do nich „za pięć dwunasta”, co radny Marcin Łopacki uznał za przejaw opieszałości biura rady.

Wtedy też radny Jarosław Wójcicki wskazywał, że inne samorządy, takie jak: Wrocław, Bydgoszcz czy powiat pucki, z powodzeniem realizują podobne programy. W powiecie chełmskim dyskusja otarła się nawet o kwestie priorytetów finansowych – radny Łopacki sugerował, że skoro powiat stać na opłacenie gwiazd estrady podczas lokalnych imprez kulturalnych, powinno go stać również na profilaktykę zdrowotną matek.

Co dalej z monitoringiem ciężarnych?

Choć petycja została odrzucona, radni podkreślili, że realizacja postulatów mieszkańców w tym zakresie wymagałaby odrębnych procedur prawnych, wykraczających poza samo rozpatrzenie petycji. Powiat mógłby teoretycznie opracować własny program polityki zdrowotnej, ale musiałby on zostać poprzedzony żmudnym procesem analizy map potrzeb i uzyskiwaniem opinii agencji rządowych.

Na ten moment mieszkanki powiatu chełmskiego muszą polegać na standardowej opiece okołoporodowej, gdyż lokalny samorząd nie znalazł luki prawnej, która pozwoliłaby na sfinansowanie domowych rozwiązań z własnego budżetu.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: stop obłudzieTreść komentarza: za tyle kasy wydanej mamy im jeszcze płacić gruby hajs na "technologię dronową"Data dodania komentarza: 27.04.2026, 23:06Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?Autor komentarza: polonistkaTreść komentarza: Jest dokładnie odwrotnie. To Rosjanie mówią "w". Dlatego zawsze "na" UKrainie!Data dodania komentarza: 27.04.2026, 20:07Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?Autor komentarza: PodopTreść komentarza: „W Ukrainie i na Białorusi” - zdecydujcie się na coś w końcu, albo ruskie „na”, albo nasze „w”.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:00Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?Autor komentarza: SPINOZATreść komentarza: WIESNIAK TO NIE JEST OBRAZA .WIESNIACY SPROWADZALI SIE DO CHELMA I INNYCH POLSKICH MIAST OD LAT 50 TYCH. TERAZ DO WOJSKA MARSZ.!!!Data dodania komentarza: 27.04.2026, 16:05Źródło komentarza: Jeszcze więcej klas wojskowych. Bo młodzi chcą się w nich uczyćAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: W komunalce wielu nie płaci czynszu miesiące, a nawet lata. Nie dlatego, że ich nie stać. W nagrodę doprowadzić im centralne ogrzewanie. Ciekawy pomysł. Najlepiej gdyby to sfinansował z własnych środków sam pomysłodawca.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 14:10Źródło komentarza: Setki mieszkań bez nowoczesnego ogrzewania. Spór o koszty i warunki życia w Chełmie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama