Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama radio Bon Ton
Reklama baner reklamowy
Wzrostu dzietności i dobrostanu matek chcą wszyscy

Powiat chełmski. Przekazać dalej czy zdjąć? Petycja w sprawie KTG podzieliła radnych

O możliwości wdrożenia programu, który umożliwiałby mieszkankom powiatu przeprowadzanie, w warunkach domowych, badania KTG, dyskutowali w czasie ostatniej sesji powiatowi radni. Chociaż petycja w tej sprawie wpłynęła do nich, jak zauważył radny Marcin Łopacki, „za pięć dwunasta”, to jednak stała się istotnym pretekstem do rozmowy na temat niskiej dzietności i środków zaradczych, które mogłyby umożliwić zmianę tego stanu rzeczy.
O możliwości wdrożenia programu, który umożliwiałby mieszkankom powiatu przeprowadzanie, w warunkach domowych, badania KTG, dyskutowali w czasie ostatniej sesji powiatowi radni. Chociaż petycja w tej sprawie wpłynęła do nich, jak zauważył radny Marcin Łopacki, „za pięć dwunasta”.
Nie jest wykluczone, że powiat chełmski znajdzie sposób, który pozwoli na wdrożenie tak istotnego dla matek programu prozdrowotnego.

Źródło: Powiat chełmski

Cenny materiał przekazał zbyt późno

Zaraz na początku obrad przewodniczący rady Piotr Szymczuk poprosił uczestników obrad o możliwość rozszerzenia agendy o punkt dotyczący pilotażowego programu. Radni zgodzili się na to, aby dyskusję nad petycją potraktować jako jeden z punktów porządku obrad, ale wyrazili swoje niezadowolenie wobec faktu, że materiały dotarły do nich tak późno. Otrzymali je bowiem w wersji papierowej już na sali obrad, podczas gdy wszystkie inne trafiają do nich zazwyczaj w wersji elektronicznej. 

Przewodnicząca powiatowej komisji skarg, wniosków i petycji Elżbieta Wiorko przypomniała o tym, że dokument wpłynął w połowie lutego. W piśmie mowa była o powszechnym programie zdrowotnym zatytułowanym „Bezpieczna ciąża – domowe KTG”. Radna zasugerowała, że proponowanie programów pilotażowych, które miałyby być finansowane ze środków publicznych, należy do zadań własnych odpowiednich ministerstw. W tym przypadku chodziłoby o Ministerstwo Zdrowia. 

-Rada powiatu nie posiada kompetencji, aby kształtować ogólnokrajową politykę zdrowotną – uzasadniała stanowisko komisji przewodnicząca Wiorko.

Wszystkie wyjaśnienia sprowadzały się do konstatacji, aby petycję przekazać, zgodnie z właściwością, do ministerstwa. 

Radny Marcin Łopacki zasugerował przewodniczącemu rady, aby na przyszłość sprawniej przekazywał radnym wszystkie materiały, bowiem od momentu, kiedy pismo wpłynęło do niego, do momentu, kiedy przekazał je (tak naprawdę podczas obrad) radnym, minął ponad miesiąc. 

Inni mogą, zatem dlaczego nie może powiat chełmski?

Z kolei radny Jarosław Wójcicki zapytał o to, czy samorząd powiatowy, jako taki, mógłby wprowadzić podobny program z własnej inicjatywy. 

-Starałem się dowiedzieć czegoś więcej na temat tego programu i okazuje się, że wiele samorządów już go wprowadziło. Wrocław na przykład realizuje program „Mobilne KTG dla mieszkanek Wrocławia”. Bydgoszcz z kolei prowadzi z powodzeniem program „Domowe KTG”. W Poznaniu dostępny jest on dla pacjentek szpitala wojewódzkiego. W Krośnie jest „Bezpieczna ciąża – domowe KTG”. Jest też Garwolin czy powiat pucki – wymienił kolejne jednostki radny.

Głos w sprawie zabrała wiceprzewodnicząca Lucyna Sado, która wypowiedziała się z pozycji doświadczonego medyka. 

-Tę świadomość mamy pewnie wszyscy – monitorowanie ciąży jest niezwykle istotne. KTG to metoda bardzo prosta, nieinwazyjna. W sposób doskonały monitoruje stan dziecka. Jeśli istnieje ryzyko niedotlenienia lub odklejeni się łożyska, to przy pomocy KTG można to wykryć bardzo wcześnie. Wiecie zresztą państwo, że rodzi się obecnie mało dzieci. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w ciągu miesiąca rodziło się tyle dzieci, co obecnie w ciągu roku. Sytuacja jest więc dramatyczna. Uważam, że każda możliwość poprawy tej sytuacji powinna być wykorzystana – podkreśliła w czasie dyskusji radna Sado.

W jej ocenie odpowiednie urządzenia nie są drogie, ale rodzi się pytanie o osoby, które miałyby je obsługiwać i koszty z tym związane. Zdaniem radnej mogłyby takie badania przeprowadzać położne środowiskowe, ale wiązałoby się to niewątpliwie z potrzebą wyasygnowania dodatkowych pieniędzy na pensje. 

Pochylą się raz jeszcze

Radni Marcin Łopacki i Radosław Rakowiecki potwierdzili, że petycja nie powinna być w tak prosty sposób „zbywana”, ale przedyskutowana ponownie w innym terminie. Z uwzględnieniem możliwości wnikliwego prześledzenia jej treści. Radny Łopacki stwierdził, że skoro powiat stać jest na wypłacenie gaży Rui Carlos Ferreira ex Bad Boys Blue, to powinno być stać także na wdrożenie potrzebnego w jego ocenie programu. Do tego stanowiska odniósł się wicestarosta Jerzy Kwiatkowski, który stwierdził z kolei, że w jego najbliższej rodzinie źle przeprowadzone badanie doprowadziło do tragedii, a pokpiwanie sobie z oprawy powiatowego dnia kobiet jest nie na miejscu. 

Radny Artur Juszczak zauważył, że petycja o podobnej treści trafiła najprawdopodobniej do wszystkich samorządów w kraju, więc powinny one wspólnie wypracować w ministerstwie rozwiązanie, które pozwoliłoby na efektywne finansowanie potrzebnych programów. 

Ostatecznie radna Lucyna Sado zaproponowała, składając jednocześnie wniosek formalny, aby punkt poświęcony petycji zdjąć z porządku obrad. Opowiedzieli się za tym rozwiązaniem jednogłośnie wszyscy radni. Dokument zostanie raz jeszcze rozpatrzony, zgodnie z treścią wniosku, w innym terminie. 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama