Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Czas biegnie, problemów nie ubywa

Powiat chełmski. Najmniejsze gminy nie mają racji bytu? Znany badacz chciałby ograniczenia liczby samorządów

W czasie jednej z ogólnopolskich konferencji prof. Jerzy Hausner, związany niegdyś z rządami Leszka Millera i Marka Belki, ocenił, że Polski nie stać na utrzymywanie obecnej liczby gmin. Główne przesłanki, jakie przemawiałyby za dokoniem administracyjnych cięć, to zdaniem Hausnera malejące z roku na rok dochody własne, stale rozszerzana lista zadań publicznych do wykonania oraz galopująca depopulacja. Czy włodarze naszych samorządów myślą podobnie?
W czasie jednej z ogólnopolskich konferencji prof. Jerzy Hausner, związany niegdyś z rządami Leszka Millera i Marka Belki, ocenił, że Polski nie stać na utrzymywanie obecnej liczby gmin. Główne przesłanki, jakie przemawiałyby za dokonaniem administracyjnych cięć.
Wszyscy odczuwają te same problemy. Potrzebne są mądre, systemowe zmiany i gospodarcze pobudzenie regionu.

Źródło: Freepik

Nie można biernie czekać

W ocenie badacza nadszedł najwyższy czas na to, aby rozpocząć „poważną rozmowę na temat trzeciego etapu reformy samorządowej”. Hausner uważa, że do realizacji podstawowych zadań samorządu, a te stają się, niestety, coraz bardziej kosztowne, potrzebny jest odpowiedni potencjał ekonomiczny. Dlatego też sugeruje, że należy zastanowić się nad zredukowaniem liczby samorządów najniższego szczebla.

- Systemowe podtrzymywanie niesamodzielnych ekonomicznie jednostek prowadzi do trwałej demotywacji i bezradności - brzmi jedna z tez, jaką podzielił się prof. Hausner.

Zależność, na jaką wskazuje Hausner, jest dosyć jasna - im więcej mieszkańców, tym więcej środków własnych dla gminy z podatków. A jak jest obecnie, każdy widzi. Z powodu gwałtownie postępujących zmian demograficznych i migracji wewnętrznej dochody najmniejszych gmin są coraz niższe. A samorządowych zadań nie ubywa. Wręcz przeciwnie. I trzeba na nie łożyć coraz więcej.

Hausner zastrzegł, że każda zmiana musiałaby zostać poprzedzona wnikliwą analizą wszystkich czynników, które wpływają na standard życia mieszkańców i sprawność samorządu w realizowaniu przypisanych mu zadań. Ta prawidłowość dotyczy chociażby dostępnych na terenie danej gminy jednostek oświatowych. Redukcja liczby istniejących placówek musi być głęboko przemyślana, ale jeśli z ekonomicznego punktu widzenia jest zasadna, powinna być zrealizowana.

Budowanie, w oparciu o porozumienia, wspólnych obszarów funkcjonalnych – to zdaniem prof. Hausnera kolejne narzędzie, które mogłoby pomóc samorządom w stawianiu kolejnych, rozwojowych kroków. 

Lista samorządowych wyzwań według byłego polityka


O jednym już wspomnieliśmy – edukacja. Wyludnianie się gmin, mniejsza liczba uczniów, kosztowne w utrzymaniu obiekty – to najpoważniejsze kwestie, z jakimi borykają się obecnie wójtowie i burmistrzowie najmniejszych ośrodków. Budżetowe „nożyce” – stosunek osiąganych dochodów do ponoszonych kosztów – rozwierają się niestety coraz bardziej. 

W ocenie Hausnera gminy zmagają się również z problemami w obszarze planowania przestrzennego. Ekspansja budowlana oznacza złudny, zdaniem badacza, rozwój. W istocie samorząd dopłaca krocie do inwestycji infrastrukturalnych, które stanowią naturalną konsekwencję dla rozwijających się osiedli. 

Należy w końcu zastanowić się nad tym, jak pobudzać aktywność gospodarczą mieszkańców i stwarzać im dobre warunki do rozwoju. Samodzielność ekonomiczna JST to w istocie samodzielność ekonomiczna mieszkańców danej gminy. Bez niej każdy model rządowego finansowania będzie z gruntu wadliwy.

Czy włodarze w powiecie chełmskim podobnie oceniają rzeczywistość? Co dla nich stanowi obecnie największe wyzwanie i jakie rozwiązania należałoby wdrożyć, aby zapobiec negatywnym skutkom postępujących zmian?

Wójt gminy Białopole Aneta Radomska podziela opinię prof. Hausnera dotyczącą postępującej gwałtownie depopulacji. Także dla kierowanego przez nią samorządu stanowi ona jedno z największych zmartwień. 

- Warto zauważyć, że jeszcze kilka lat temu był to temat analizowany głównie w raportach i prognozach, natomiast coraz częściej staje się on codziennym doświadczeniem lokalnych wspólnot. W naszej gminie wyraźnie odczuwamy skutki niskiego przyrostu naturalnego i postępującego starzenia się społeczeństwa – w ubiegłym roku na terenie całej gminy urodziło się zaledwie 15 dzieci (prawie analogicznie zresztą jak w roku 2024, bo wówczas było ich 16). To liczby, które same w sobie pokazują skalę wyzwania, przed którym stoimy. Na tę sytuację nakłada się również przygraniczne położenie gminy. Dlatego dyskusja o przyszłości samorządów, w tym o skali i modelu ich funkcjonowania, jest potrzebna i nieunikniona. Zanim jednak zaczniemy rozmawiać wyłącznie o zmianach strukturalnych, warto równolegle skupić się na rozwiązaniach wzmacniających lokalne wspólnoty: dostępie do usług publicznych, wsparciu rodzin, rozwoju transportu, rynku pracy i realnych zachęt do osiedlania się. Bez tego nawet najlepiej zaprojektowane reformy administracyjne nie zatrzymają procesów demograficznych, z którymi już dziś mierzą się mniejsze gminy – uważa wójt Radomska

Z oceną, że mniejsze gminy są „bezradne i zdemotywowane”, nie godzi się natomiast zastępca wójt Edyty Niezgody Łukasz Burak. Trudne położenie to jego zdaniem klucz do poszukiwania efektywnych dróg rozwoju.

- Oczywiście – z jednej strony na pewno trudniej planuje się wydatki w małym samorządzie, ale z drugiej sytuacja motywuje nas do nieustannej pracy i racjonalnego wydawania każdej złotówki. Zresztą zgodnie z treścią jednego z raportów, który dotyczył wydatków inwestycyjnych samorządów w latach 2022 – 2024, gmina Żmudź zajęła 48. miejsce na 1464 sklasyfikowanych w tym raporcie samorządów – podkreślił w skierowanej do nas odpowiedzi zastępca wójt Niezgody.

Odniósł się także do innych kwestii.

- Na pewno jednym z najważniejszych problemów, z jakim musi mierzyć się nasz samorząd czy generalnie samorządy tzw. ściany wschodniej, jest kryzys demograficzny. Aby ograniczyć negatywne skutki zjawisk, o których mowa w artykule, na pewno trzeba rozwijać infrastrukturę oraz poprawiać jakość usług dla mieszkańców. Jednym słowem dbać o każde pokolenie. Barierą rozwojową, jaką odczuwamy, są też kosztowne i przewlekłe procedury związane z planowaniem przestrzennym. Warto, żeby rządzący upraszczali procedury planistyczne. Dzięki temu samorządu będą mogły szybciej i skuteczniej reagować na zmieniające się wyzwania i przygotowywać grunt pod inwestycje – uważają samorządowcy w Żmudzi.

Zdaniem wójta gminy Dubienka Michała Kozińskiego problem depopulacji jest szczególnie dotkliwy dla najmniejszych samorządów. Zwłaszcza takich, dla których historyczne zawirowania okazały się szczególnie dotkliwe 

- U nas ten punkt zero, z jakiego startowaliśmy jako wspólnota po II wojnie światowej, był usytuowany dużo niżej niż ówczesna „średnia krajowa”. Z jednej strony utraciliśmy ludność żydowską, a z drugiej Ukraińców, którzy także stanowili znaczną część mieszkańców naszej gminy. Do tego dochodzą problemy gospodarcze (które wpływają na małą liczbę miejsc pracy), niskie dochody własne i zjawisko, które nazwałbym pewną „atrofią społeczną”. Brakuje nam niestety ludzi z pewną wizją, inicjatywą czy po prostu przedsiębiorczych – mówi o najpoważniejszych bolączkach wójt Koziński.

Umieć dostrzec szanse i potencjał

Wójt gminy Sawin Agnieszka Dąbrowska odczuwa natomiast brak systemowych rozwiązań  w finansowaniu i organizacji samorządów lokalnych. I podziela opinię kolegów o niskich dochodach własnych. 

- Na wysokość dochodów wpływają zmiany demograficzne, a obciążenia finansowe gmin  - głównie związane z finansowaniem oświaty, infrastrukturą, energią, usługami społecznymi i czy innymi zadaniami publicznymi – rosną. Szybciej niż dochody. Dla naszej gminy największym problemem są niewystarczające środki na finansowanie zadań oświatowych. Zmiana finansowania szkół, która miała poprawić sytuację samorządów nie pokrywa w pełni kosztów funkcjonowania szkół, co obciąża nasze własne dochody. Rosnące koszty wynagrodzeń, dodatków i innych wydatków związanych z utrzymaniem szkół niestety nie znajdują pokrycia w dotacji przekazywanej przez państwo. Dlatego znaczna część budżetu gminy obligatoryjnie przeznaczana jest na dofinansowanie szkół, co w konsekwencji ogranicza inne wydatki na zadania publiczne i stanowi swoistą presję dla samorządowców, którzy w przypadku braku korzystnego dofinansowania zewnętrznego nie są w stanie realizować wielu zadań, w tym inwestycyjnych – uważa wójt gminy Sawin.

Gmina Sawin, z dobrą infrastrukturą i warunkami przyrodniczymi, ma, jak wskazuje, potencjał do osiedlania się i rozwoju usług turystycznych.

- Rozwiązania systemowe powinny obejmować nowe mechanizmy finansowania samorządów, które uwzględniałyby realne możliwości dochodowe gmin np. realny udział w dochodach z tytułu w PIT/CIT, fundusze wyrównawcze uwzględniające depopulacje i koszty stałe, a także wsparcie regionalne czy unijne. Rozliczanie zadań zleconych  powinno odbywać się według realnych kosztów. Co do współpracy pomiędzy samorządami, to w naszym przypadku rozwijamy współpracę z gminą Chełm – w obszarze organizacji transportu – podkreśla wójt Dąbrowska.

Swoimi refleksjami podzielił się też burmistrz Rejowca Tadeusz Górski.

- W Konstytucji RP rozdział VII poświęcony jest samorządom jako podstawowym jednostkom zaspakajającym potrzeby społeczności lokalnych, którym poza dochodami własnymi zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań zleconych. A przecież nie zawsze te fundusze spływają na wystarczającym poziomie, w stosunku do zadań zleconych, których samorządom przybywa. Jako samorządowiec uważam, że lepszym wyjściem byłoby przywrócenie samorządom części zadań związanych z geodezją, budownictwem czy wydziałem komunikacji, aby mieszkańcy mieli łatwiejszy dostęp, tak jak to było przed reformą administracyjną (utworzenie powiatów). Problemy, które poruszamy, są w większości problemami „globalnymi” i redukcja samorządów ich nie rozwiąże. Potrzebne jest uzdrowienie przepisów i pobudzenie gospodarki poprzez rozwój przemysłu i usług - ocenia doświadczony włodarz.

I dodaje, że z większością palących problemów Rejowiec radzi sobie całkiem nieźle jak na obecne warunki.

- Inwestujemy w infrastrukturę oświaty („ bo to nasza przyszłość”), pozyskujemy fundusze zewnętrzne i realizujemy programy. Planujemy tereny inwestycyjne z myślą o przyszłych podmiotach gospodarczych, zabiegamy o firmy zewnętrzne. Ograniczenie ilości samorządów podstawowych nie jest dobrym rozwiązaniem, a przemawia za tym chociażby fakt, że to właśnie najmniejsze samorządy najbardziej efektywnie wykorzystują unijne środki. I owszem, współpracujemy z kolegami w wielu przedsięwzięciach i działaniach. Współtworzymy przecież komunikację publiczną czy ponadlokalne grupy działania – podkreśla burmistrz Górski.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: To na zdjęciu to całkiem niezłe rozwiązanie.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 15:47Źródło komentarza: Gm. Białopole. Tak będą wyglądały nowe przestrzenie do rekreacji. Władze zdradziły szczegółyAutor komentarza: LekarkaTreść komentarza: Na to nie ma lekarstwa, niestety.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 12:36Źródło komentarza: Twój PIT ma moc! Dla Ciebie to chwila - dla Szymka całe życie!Autor komentarza: KacperTreść komentarza: Jest wielu chorych, jest wiele potrzeb. Tak było, jest i będzie.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 10:27Źródło komentarza: Twój PIT ma moc! Dla Ciebie to chwila - dla Szymka całe życie!Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A niech się pozagryzają.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 08:50Źródło komentarza: „Nauka jest dźwignią rozwoju”. Jarosław Gowin o przyszłości akademickiego ChełmaAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Biedny Romanowski. Taka krzywda się dzieje, że aż strach pomyśleć co będzie dalej. Tradycyjnie więzienia są pełne niewinnych ludzi. Skoro jest niewinny to niech stanie przed sądem i się obroni. Niedawno taki był bohater. Zresztą jak jego koleś Ziobro. Obaj podkulili ogony i zwiali jak zwyczajni tchórze. Ciekawe czy Matecki też da dyla do Orbana. A teraz szczekają zza płotu.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 08:47Źródło komentarza: ENA dla „naszego posła”. Sąd wydał nakaz wobec Marcina Romanowskiego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama