Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
„Schronienia” z gruzu i jedzenie z trocin

Głodzone, uwiązane, bez budy. Dramat 16 psów, właściciele odpowiedzą za znęcanie [ZDJĘCIA]

Głodzone, uwiązane na krótkich łańcuchach i „chronione” przed mrozem arkuszami blachy lub szybą samochodową – tak wyglądała codzienność 16 psów na jednej z posesji w gminie Mircze. Dzięki czujności dzielnicowego i interwencji służb zwierzęta zostały odebrane właścicielom. 52-latkom grożą teraz surowe konsekwencje prawne.
Głodzone, uwiązane, bez budy. Dramat 16 psów, właściciele odpowiedzą za znęcanie [ZDJĘCIA]
Na miejscu funkcjonariusze zastali 16 psów w stanie skrajnego wycieńczenia. Zwierzęta były niewymownie wychudzone i zaniedbane. Ich schronienia przypominały wysypisko śmieci.

Autor: KPP Hrubieszów

Do makabrycznego odkrycia doszło dzięki ustaleniom asp. szt. Piotra Skurskiego. Dzielnicowy z Mircza powziął informację, że na terenie prywatnej posesji zwierzęta mogą być przetrzymywane w tragicznych warunkach. Policyjna interwencja potwierdziła najgorsze przypuszczenia.

Poniżej zdjęcia z interwencji:

„Schronienia” z gruzu i jedzenie z trocin

Na miejscu funkcjonariusze zastali 16 psów w stanie skrajnego wycieńczenia. Zwierzęta były niewymownie wychudzone i zaniedbane. Ich schronienia przypominały wysypisko śmieci – były to prowizoryczne konstrukcje ze starych arkuszy blachy i płyt eternitowych, pustaków i desek opartych o maszyny rolnicze, a nawet... wbitej w śnieg samochodowej szyby.

Większość psów była uwiązana na krótkich, poskręcanych łańcuchach. Uwiązanie uniemożliwiało zwierzętom swobodne poruszanie się. Psy nie miały dostępu do wody ani właściwego pożywienia. Jak relacjonowali świadkowie interwencji, miski przez cały dzień były puste, a gdy w końcu podano „pokarm”, okazało się, że były to namoczone „trociny” (śruta).

CZYTAJ TEŻ: Gm. Ruda-Huta. Pożar odebrał im dom. Stracili dach nad głową, nie stracili nadziei...

Interwencja i pomoc

Na miejsce natychmiast wezwano przedstawicieli Urzędu Gminy Mircze oraz lekarza weterynarii. Ten ostatni nie miał wątpliwości – stan zwierząt był krytyczny. Warunki bytowe zagrażały ich życiu, zwłaszcza w obliczu panujących mrozów. Wszystkie czworonogi zostały odebrane właścicielom i trafiły pod opiekę wolontariuszy fundacji ochrony zwierząt, gdzie obecnie przechodzą rekonwalescencję.

PRZECZYTAJ: Śmierć na drodze. Kierowca z gminy Hańsk potrącił rowerzystę i odjechał. Jest już w areszcie [FILM]

Dominika Bobak, wolontariuszka Fundacji IV Paws, Wschodni Patrol dla Zwierząt, łamiącym się głosem opowiada o tym, w jakich warunkach przetrzymywano 16 psów w gospodarstwie w gminie Mircze:

– Sytuacja jest bardzo dramatyczna, żadne zwierzę na pewno nie zasługuje na takie traktowanie, na takie warunki bytowe, jak miało to stado zwierząt, zwłaszcza że od początku stycznia mamy bardzo niskie temperatury. Psy w ogóle nie były w żaden sposób zabezpieczone przed chłodem, mrozem i innymi skrajnie wycieńczającymi warunkami atmosferycznymi. Nie miały dostępu do czystej wody, w miskach nie miały w ogóle nic do jedzenia. Później, w trakcie interwencji, rzucono im jakieś „trociny”, tzn. zmielone zboże, chyba śrutę. Psy zostały strategicznie uwiązane „na krótko” w różnych miejscach, tak by chroniły dobytek. Jeden był uwiązany pod ciągnikiem, drugi pod ciągnikową przyczepą. Aż trudno sobie wyobrazić, ile te zwierzęta musiały wycierpieć – zaznacza wolontariuszka, a po chwili dodaje:

– Właśnie wracam od weterynarza z jednym psem, ma anemię. Jego skóra jest w bardzo złym stanie. Pchły dosłownie po nim tańczą, pies ma robaki wewnętrzne. W ogóle jest w bardzo złym stanie – bardzo zabiedzony i niedożywiony. Pozostałe 15 piesków jest pod opieką wolontariuszy z naszej fundacji. Na razie psy po prostu muszą zostać z nami. Zwierzęta są w bardzo złym stanie i chcemy je z tego wyprowadzić. Przede wszystkim trzeba je leczyć, nie były szczepione na wściekliznę, ani odrobaczane, ani w żaden inny sposób zadbane. Teraz musimy więc o to wszystko zadbać, a gdy już będą w tzw. dobrym stanie, zdecydujemy, czy są gotowe do adopcji, a wtedy dopiero będziemy szukać im domów. Jednak najpierw czeka je bardzo długi proces leczenia, co na pewno potrwa kilka miesięcy – przypuszcza wolontariuszka Fundacji IV Paws, Wschodni Patrol dla Zwierząt.

Właściciele psów staną przed sądem

52-letni małżonkowie z gminy Mircze usłyszą zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, za świadome wystawianie zwierząt na warunki atmosferyczne zagrażające ich zdrowiu oraz brak zapewnienia pokarmu i wody grozi kara pozbawienia wolności.

PRZECZYTAJ: Silne mrozy nadciągają nad Chełm i region. IMGW wydał ostrzeżenie

Policja przypomina: zwierzę to nie przedmiot!

W związku z niskimi temperaturami funkcjonariusze apelują o empatię i przestrzeganie obowiązków przez opiekunów. Zwierzęciu należy zapewnić ocieploną, odizolowaną od podłoża budę, wyścieloną wewnątrz słomą (koce chłoną wilgoć i zamarzają). W czasie mrozów pies potrzebuje ciepłej, wysokoenergetycznej karmy oraz stałego dostępu do niezamarzniętej wody. Przepisy zabraniają trzymania zwierząt na uwięzi dłużej niż 12 godzin na dobę. Brak ruchu to najkrótsza droga do wychłodzenia organizmu.

„Widzisz krzywdę? Reaguj! Jeśli wiesz o zwierzętach przetrzymywanych w złych warunkach, dzwoń pod numer alarmowy 112, skorzystaj z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa lub wyślij zgłoszenie do policyjnej „Zielonej Strefy”” – apelują hrubieszowscy policjanci.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: Bez przesady Panie Dyrektorze. Ten pożar, to dla LP istny dar z Niebios. Po ugaszeniu, nasi dzielni "lesnicy" będą bez przeszkód mogli wyciać dziesiatki tysięcy pełnowartościowych starych drzew, których w innych okolicznosciach nie mieli by szans nawet dotknąc w warunkach obostrzeń związanych z RPNData dodania komentarza: 7.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]Autor komentarza: staryTreść komentarza: przykra sprawa, ale samolotowa akcja gaśnicza to już raczej nie jest zadanie dla 65 latka startujacego z W-wy do tej akcji. Po Locie z W-wy (2 godz) mogło być zmęczenie, do tego mogło być zadymienie i deficyty tlenu (wpływ na silnik i być moze na pilota) no i stało się nieszczęścieData dodania komentarza: 7.05.2026, 08:48Źródło komentarza: Prokuratura Okręgowa w Zamościu bada przyczyny katastrofy lotniczej w Puszczy Solskiej. Zginął 65-letni pilotAutor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama