Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Tanio już było

Gm. Rejowiec. Śmieci nie schodzą z agendy

W Rejowcu wciąż trwa społeczna debata dotycząca kosztów obsługi systemu gospodarki odpadami komunalnymi. O kolejnych odsłonach rozmów i konsultacji poinformował w czasie minionej sesji burmistrz Tadeusz Górski. Co wynika z analiz? Czy można w jakiś sposób zredukować koszty, które ponosić musi samorząd i przeciętni mieszkańcy?
Gm. Rejowiec. Śmieci nie schodzą z agendy
zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Freepik

Komunalna rzeczywistość uległa wywróceniu do góry nogami ponad rok temu. Od tamtego czasu włodarze poszczególnych gmin dwoją się i troją, aby sprostać wysokim wymaganiom, jakie postawiły przed nimi firmy zajmujące się wywozem i utylizacją odpadów. To, co można zrobić, aby zredukować koszty, to zadbać przede wszystkim o zmniejszenie ilości produkowanych śmieci oraz ich właściwą segregację. Przepis na niższe ceny wydaje się więc prosty, ale czy tak jest w istocie?

-Te rozmowy o cenach i obsłudze całego systemu trwa nieprzerwanie. Warto chyba jednak podkreślić, że ostatecznie to mieszkańcy mają największy wpływ na to, jak te stawki będą się kształtowały. Jak to jest możliwe, że gmina, która liczy niespełna 6 tys. mieszkańców, czyli my, jest w stanie wyprodukować więcej odpadów typu „bio” niż gmina Chełm, która liczy już 15 tys. mieszkańców – pytał retorycznie, po raz kolejny odnosząc się do problemu, burmistrz Tadeusz Górski.

Dodał, że należy z jeszcze większą uwagą przyjrzeć się zagadnieniu kompostowania i zachęcić jak największą rzeszę właścicieli gospodarstw do tego, aby segregując odpady typu „bio”, wybierali tę formę ich składowania i przetwarzania.

- To pierwszy, podstawowy sposób na obniżenie kosztów obsługi systemu – podkreślił włodarz gminy.

Warto z pewnością zauważyć także i ten fakt, że ze swoich obowiązków nie wywiązuje się obecnie ok. 1000 mieszkańców gminy. Nie wnoszą opłat za gospodarowanie odpadami, co także wpływa ostatecznie na zaproponowane przez urząd stawki. Obecnie podstawowa opłata za jedną osobę w najmniejszym gospodarstwie domowym wynosi 35 zł. Oczywiście przy założeniu, że śmieci w tym gospodarstwie są segregowane zgodnie z obowiązującymi zasadami. Trudno więc dziwić się, że mieszkańcy przeżyli wstrząs. Do tej pory, w przypadku najmniejszych gospodarstw, obowiązywała stawka w wysokości 15 zł za jedną osobę. Gdyby urząd dokonał kalkulacji tylko w oparciu o wpłaty mieszkańców, to w rzeczywistości właściciel najmniejszego gospodarstwa zobligowany byłby do tego, aby za jednego mieszkańca zapłacić nie 35, a 40 zł. Ponieważ jednak samorząd pokrywa część kosztów obsługi systemu przy pomocy środków z budżetu, to zaproponowano, aby mieszkańcy płacili nieco mniej.

Czy apele i edukacja wpłyną na stawki opłat? Na takie zmiany potrzeba niewątpliwie czasu.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama