Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Włodawa. Do monopolowego jechał wężykiem. Chciał dotankować?

Ktoś zauważył, że kierowca volkswagena nie trzyma toru jazdy, więc zawiadomił policję. Okazało się, że 44-latek jechał do monopolowego po zapasy, choć już miał promile w organizmie. Grozi mu teraz do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, zakaz kierowania pojazdami i zapłata świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Włodawa. Do monopolowego jechał wężykiem. Chciał dotankować?

Autor: freestocks-photos

Źródło: Pixabay

W poniedziałek (25 listopada) wieczorem dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kierowcy jadącym niepewnie czarnym volkswagenem.

- Kierujący nie mieścił się na jezdni, wjeżdżał na krawężniki i jechał bardzo niebezpiecznie. Jadący za nim mężczyzna powiadomił o tym policjantów i jechał za tym pojazdem, aż pod sklep monopolowy, gdzie kierujący udawał się na zakupy. Obserwował go do czasu przyjazdu patrolu. Od mężczyzny czuć było wyraźną woń alkoholu, a badanie 44-latka wykazało, że miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu – mówi podinspektor Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Mężczyzna już stracił prawo jazdy, na poczet grożących mu kar policjanci zatrzymali też jego samochód.

Pamiętajmy, że alkohol i brawura są najczęstszymi przyczynami różnorodnych wypadków. Kierowanie „na podwójnym gazie” zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3, wysoką grzywną, zakazem kierowania pojazdami oraz zapłatą co najmniej 5 000 złotych świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama