Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Kolarskie wyzwanie Ogrodowskiego

"Ubezpieczenia od A do Z: Rowerem elektrycznym dookoła Polski". Pod takim hasłem na dwóch kołach podróżuje po kraju Marek Ogrodowski, który w środę zawitał również do Chełma. Przez podjęte wyzwanie chce pomóc kolarzom ze swojego regionu, a także inspirować innych do aktywności fizycznej. Sam jest wielkim pasjonatem jazdy na dwóch kołach, jak również inicjatorem corocznego i największego w Polsce rajdu rowerowego dla branży ubezpieczeniowej.

Marek Ogrodowski to pierwszy Polak, który chce objechał cały kraj rowerem elektrycznym. W trasę wyruszył z Kołobrzegu 6 maja i dystans liczący ok. 3500 km planuje pokonać do końca miesiąca, przejeżdżając dziennie ok. 150 km. Jego wyprawa nie jest jedynie rekreacją, ponieważ główny cel to wsparcie Świętokrzyskiej Fundacji Sportu i odnoszącej sukcesy Szkółki Kolarskiej Vento Bike Team w Daleszycach. Do jego inicjatywy przyłączają się firmy ubezpieczeniowe, które za każdy przejechany kilometr wpłacają na konto wspomnianej fundacji 2 zł.

- To, że jadę rowerem elektrycznym nie oznacz wcale, że jest łatwiej. Taki pojazd daje większą swobodę i wolność, zwłaszcza, że z wiekiem człowiek traci siłę sprawczą i kondycja spada. Zapewniam jednak, że mięśnie napinają się tak samo i nadal jest to spory wysiłek - mówi Marek Ogrodowski.

Kolarz dotarł do Chełma w środę i był to dziesiąty dzień jego podróży. Pokonał w nim 143 km wyruszając z Białej Podlaskiej, a w sumie przekroczył ich już ok. 1200, przejeżdżając średnio 150 dziennie. Jak sam przyznaje, bezcenną wartością dodaną jego wyprawy są ludzie, których spotyka i krajobrazy, które ogląda.

- Polska jest niesamowicie piękna, a urocze zakątki Lubelszczyzny są mi znane, ponieważ przez kilka lat byłem związany z Zamościem. Wcześniej przemierzałem rowerem m.in. drogi innych państw Europy, Wietnamu i Kambodży, gdzie również mogłem podziwiać wiele cudownych miejsc. Serce zawsze jednak mocniej mi bije, kiedy jeżdżę po naszym kraju - wspomina. - Różnorodność widać chociażby na Suwalszczyźnie, gdzie zaledwie rzeka Bug oddziela od siebie zabudowania w różnych stylach i z różnych epok.

W Chełmie Marek Ogrodowski został przywitany m.in. przez lokalną agentkę ubezpieczeniową Iwonę Szłapak oraz swojego wieloletniego przyjaciela i prezesa Zarządu Generali Polska Rogera Hodgkissa.

- Marek jest dla mnie bohaterem, podziwiam go za to, że podjął się takiego wyzwania i to w tak szczytnym celu. Gratuluję mu pomysłu oraz zaangażowania we wsparcie młodych kolarzy. W pełni go też rozumiem, bo wspieranie lokalnych społeczności to przecież ważna część naszego DNA - mówił Roger Hodgkiss.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama