Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Region. Rolnicy chcą rewolucji, a minister ewolucji

9 maja, tuż przed kolejnymi strajkami rolników oraz 14 maja odbyły się kolejne rozmowy szefa resortu Rolnictwa i Rozwoju wsi Czesława Siekierskiego z przedstawicielami producentów żywności. Trudno na razie mówić o jakimkolwiek przełomie, ale może tak właśnie przebiegać ma, w opinii szefa resortu, proces zmian. Siekierski powtarza bowiem, że polski sektor powinien się zmieniać, ale stopniowo.
Region. Rolnicy chcą rewolucji, a minister ewolucji

Źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

To założenie kłóci się jednak z tym, czego oczekują sami zainteresowani, czyli rolnicy. Podczas gdy wciąż żywią nadzieję na to, że przepisy tzw. Zielonego Ładu znajdą się w końcu w koszu, ministerstwo oferuje im półśrodki, które bardziej chyba spełniają rolę plasterka na ranę, niż solidny lek na wszystkie trapiące rolników bolączki. A tych jest przecież niemało.

Zasadniczym problemem, z którym dzisiaj zmagają się polscy producenci żywności, jest gwałtowny spadek opłacalności produkcji. Na ten stan rzeczy wpływa oczywiście kilka niepokojących czynników, a zasadniczo dwa najistotniejsze – duża ilość taniego zboża, które przywiezione zostało zza naszej wschodniej granicy oraz wysokie koszty produkcji. 

Minister Siekierski wychodzi z założenia, że protesty rolników wymierzone były nie tyle w same przepisy Zielonego Ładu czy proceder importu ukraińskiego zboża, ale fakt, że te dwa czynniki nałożyły się na siebie w tym samym czasie i spowodowały gwałtowny spadek opłacalności produkcji. 

- Należy zachować ewolucyjny charakter zmian we Wspólnej Polityce Rolnej, tak jak było to do tej pory – stwierdził w czasie jednego ze spotkań szef resortu.

Zdaniem Siekierskiego polscy rolnicy pozytywnie oceniają 20-letnią obecność Polski w strukturach Unii Europejskiej, ale jednocześnie mają poczucie, że w gruncie rzeczy zależy od nich naprawdę niewiele. 

- Chcemy, aby polscy rolnicy o przepisach, także tych związanych z Zielonym Ładem, wiedzieli jak najwięcej – podkreślił minister rolnictwa.

Minister uważa, że pewne zmiany będzie można wprowadzić, korzystając z szans, jakie będzie dawała polska prezydencja w Unii Europejskiej. Ten okres rozpocznie się w styczniu 2025 roku. Wtedy też zacznie swoją pracę nowa Komisja Europejska. Zdaniem Siekierskiego polskie rolnictwo stanie w przyszłości przed całym mnóstwem wyzwań. 

Jednym z podstawowych wyzwań jest konieczność utrzymania żywotności ekonomicznej gospodarstw rolnych – twierdzi Siekierski. W jego opinii narasta również problem związany z brakiem następców, czyli zmiany pokoleniowej w gospodarstwach rolnych.

- Obecnie nawet dobre, duże gospodarstwa towarowe mają problem z następcami – przestrzegał minister.

Szef resortu rolnictwa zwrócił jednocześnie uwagę, że za 20-30 lat niezbędny będzie wzrost produkcji żywności o 80 procent. Jednocześnie problemem do rozwiązania jest niska pozycja rolnika w całym łańcuchu żywności.

Przypomnijmy, że 25 kwietnia Czesław Sierkierski zaproponował rolnikom mechanizm dopłat do 1 tony sprzedanego zboża. Według tego, co zapowiedział, dopłaty miałyby zostać zaoferowane zarówno tym rolnikom, którzy już sprzedali swoje płody w minionym okresie (od 1 stycznia do 10 marca), jak i tym, którzy planują to uczynić w najbliższym czasie. To rozgraniczenie czasowe ma znaczenie, bowiem dla tych, którzy pozbyli się swojego zboża w pierwszych trzech miesiącach tego roku, oferowana jest dopłata w wysokości 200 zł do tony, natomiast dla tych, których obejmie kolejny okres (od 11 marca do 31 maja) oferowana jest już dopłata w wysokości 300 zł do tony. Tak więc w tym przypadku prawo zadziała „wstecz” i pieniądze otrzymają także ci, którzy już dokonali operacji sprzedaży swoich produktów. 

– Jest to pomoc związana ze skutkami wojny rosyjsko-ukraińskiej i zmian, które dotknęły polski rynek. W szczególności zmian związanych z otwarciem  granic celnych UE, nadmiernym napływem ukraińskiego zboża na polski rynek oraz destabilizacji tego rynku w ostatnich dwóch latach – podkreślił w czasie spotkania, na którym omówiono szczegóły programu, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Rytm
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A nie, pomyliłem sie teraz rządzi słońce Peru -malarz kominów-Tusk więc wina PiSu. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację Autor komentarza: kasia Treść komentarza: A co twój Donaldzio nie dogada sie z drugim Donaldziem? Może każdy ma go głęboko z tyłu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:10 Źródło komentarza: Więcej wojska, miejsca ukrycia i nowe procedury bezpieczeństwa. Co zmieni się na granicy w Dorohusku? Autor komentarza: Rudyoszust Treść komentarza: Dobrze że nie był to Trzaskowski, dopiero byłyby jaja jak berety. Taśmą by granice uszczelnił i pizze rozdawał Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:00 Źródło komentarza: Prezydent RP Karol Nawrocki we Włodawie tuż po alarmie przygranicznym [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Pieją kury Treść komentarza: Gdyby to była uprawa rumianku czy słonecznika, produkcja warzyw, owoców czy mleka, to nikt by nie protestował. Niechęć do smrodu odchodów z przemysłu pod własnymi drzwiami, to normalna ludzka rzecz. Przykre, że tyle odludnych nieużytków, ale trzeba zrobić przemysł i fermę drobiarską ludziom pod nosem…ważne, że kasa się zgadza. Czy nie od początku inwestor właśnie tym ludzi zachęcał? Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:22 Źródło komentarza: Stary Brus. Upór na koszt gminy? Autor komentarza: znawca tematu Treść komentarza: Zdecydowanie tak. To silny człowiek. Nie ważne, że mały. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:08 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama