Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Pow. krasnostawski. Znaleźli zabytkowe żarno. Może mieć tysiące lat!

Do Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie trafił kolejny wyjątkowy eksponat. Odnalazł go jeden z mieszkańców Siennicy Królewskiej Dużej. Wykopany z pola przedmiot może pochodzić nawet z epoki prehistorycznej!
Mężczyźni z żarnem
Znalazcy artefaktu z wykopanym przedmiotem. W tle miejsce odnalezienia żarna. Po prawej Paweł Nowicki po lewej Mariusz Jonik.

Źródło: Muzeum Regionalne w Krasnymstawie

Podczas wiosennych prac polowych zamieszkały w gm. Siennica Różana Paweł Nowicki wykopał nietypowy, przypominający umywalkę przedmiot. Z początku nie wiedział, co z nim zrobić. Rozważał nawet wyrzucenie go na śmieci. Jego znajomy, Mariusz Jonik, zasugerował mu, że może to być artefakt i poradził, by obejrzeli go profesjonaliści, którzy zweryfikują jego wartość historyczną. Pan Mariusz już wcześniej współpracował z krasnostawskim muzeum i od dawna przejawiał zainteresowanie regionalną historią.

– Kiedy tylko zobaczyłem to wykopalisko, od razu stwierdziłem, że mamy do czynienia z zabytkowym żarnem. Nie wiemy dokładnie, z jakiego czasu pochodzi – czy ze wczesnego średniowiecza, czy jeszcze z pradziejów, czyli czasów przedhistorycznych. Ale jest to niezwykle ciekawe i ważne odkrycie – mówi dr Konrad Grochecki z Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie.

Doktor Grochecki twierdzi, że odnalezione żarno jest niezbitym dowodem na to, że w miejscu jego wykopania z pewnością funkcjonowała jakaś rolnicza społeczność. Natomiast to, czy przedmiot pochodzi jeszcze z neolitu, epoki brązu czy wczesnego żelaza – trudno powiedzieć. Przedmioty takie występowały bowiem we wszystkich tych epokach. Zazwyczaj dylematy takie rozstrzygane są „z kontekstu”, tzn. na podstawie wydobycia innych, towarzyszących im zabytkowych obiektów, których datowanie można wskazać znacznie precyzyjniej.

– W tym przypadku jednak znalezisko zostało wyjęte z tego „pierwotnego kontekstu”. Ale to nic straconego, bo możemy za jakiś czas po prostu to miejsce przebadać. Można tam zrobić wykop i dowiedzieć się o wiele więcej. Najważniejsze, że znaleźliśmy to konkretne miejsce, co wskazuje na to, że była tu kiedyś jakaś osada. Dalsze badania na tym obszarze potencjalnie mogą przynieść jeszcze parę odkryć – dodał archeolog z krasnostawskiego muzeum.

Dr Grochecki w porozumieniu z chełmską delegaturą Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, wraz ze znalazcą żarna wykonał także tzw. weryfikację terenową. Pozwoliła ona nie tylko na udokumentowanie miejsca odkrycia, ale i odnalezienie kolejnych artefaktów. Znalazł się wśród nich m.in. kamienny rozcieracz. Wielce prawdopodobne jest, że stanowił komplet wraz z odnalezionym wcześniej żarnem. Ale to nie koniec znalezisk.

– Wydobyliśmy trzy fragmenty ceramiki pradziejowej, lepionej z gliny żelazistej, jak również 9 zabytków krzemiennych oraz nieduży kamień wapienny, na którym widniały linie po nacięciach. Dodatkowo odkryto nowożytną ceramikę naczyniową: 24 fragmenty ceramiki siwej, wypalanej w atmosferze redukcyjnej z gliny żelazistej, oraz 3 fragmenty naczyń wypalanych atmosferze utleniającej i polewanej szkliwem od wewnątrz oraz 3 fragmenty ze szkliwem polewanych z obu stron naczyń. Należy podkreślić, że nie tylko pole należące do pana Nowickiego zawiera takie zabytki. Okoliczne działki dosłownie usiane są fragmentami ceramiki naczyniowej. Zebrano tylko niewielką ich część, która pomogła w określeniu chronologii: możemy je datować od końca XVI wieku po wiek XIX – zrelacjonował Konrad Grochecki.

Nie tylko krasnostawski archeolog, ale i cała społeczność tamtejszego muzeum są wdzięczni Pawłowi Nowickiemu oraz Mariuszowi Jonikowi za odkrycie pradziejowego żarna. Można je oglądać na ekspozycji archeologicznej w krasnostawskim muzeum.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: ignacTreść komentarza: superData dodania komentarza: 5.03.2026, 18:02Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama