Iskrzy między burmistrzem i starostą

  • 26.11.2020, 13:00
  • TWA
Iskrzy między burmistrzem i starostą Fot. Facebook
Burmistrz zaniepokojony obawami mieszkańców o to, że osoby z innymi schorzeniami niż COVID-19 mogą nie znaleźć pomocy w szpitalu, napisał list otwarty do starosty. Także na piśmie starosta odpowiedział burmistrzowi. Podziękował za troskę zaprosił do wolontariatu w szpitalu. Dlaczego nie spotkają się osobiście i nie omówią drażliwych tematów? Mają do siebie tylko przez drogę...

- Żadne sytuacje nadzwyczajne i ograniczenia spowodowane epidemią nie mogą zwalniać z obowiązku ratowania ludzkiego życia. Odsyłanie walczącego o życie człowieka jest niehumanitarne i niegodziwe. Nie ma wytłumaczenia dla takich praktyk i nie ma na nie zgody - napisał burmistrz Wiesław Muszyński w liście otwartym do starosty włodawskiego Andrzeja Romańczuka.

Nakłoniły go do tego okoliczności wypadku spod Włodawy, do którego doszło 2 listopada. Opisywaliśmy to zdarzenie. Śmierć ponieśli w nim dwaj mieszkańcy Sawina podróżujący motocyklem. Przed tygodniem informowaliśmy, że sprawą nieprzyjęcia jednego z poszkodowanych przez włodawski szpital zajął się Narodowy Fundusz Zdrowia (wciąż prowadzi postępowanie wyjaśniające) oraz prokuratura. Ta sytuacja sprawiła jednak, że mieszkańcy Włodawy zaczęli obawiać się, czy w razie potrzeby znajdą pomoc w miejscowym szpitalu, czy może służy on wyłącznie osobom zarażonym COVID-19.

- Cała ta sytuacja wzbudza przerażenie i oburzenie. Dzisiaj zagrożone jest bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Włodawy i powiatu włodawskiego. Skutki tego mogą być niewyobrażalne. Mieszkańcy mają prawo czuć się bezpieczni, przekonani iż w razie nagłej konieczności zostanie im udzielona pierwsza pomoc medyczna na jedynym w powiecie szpitalnym oddziale ratunkowym. W związku z licznymi apelami mieszkańców, proszę o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych – czytamy w liście burmistrza.

Według Muszyńskiego, niezbędna jest właściwa współpraca powiatu z wojewodą lubelskim oraz Narodowym Funduszem Zdrowia. Bez niej nie będzie znaczącej poprawy sytuacji we włodawskiej lecznicy. Nie zwiększy się liczba personelu i nie przybędzie pieniędzy na wynagrodzenia.

Starosta powiatu włodawskiego Andrzej Romańczuk odpowiedział burmistrzowi, także listem otwartym, pod którym podpisali się wszyscy członkowie zarządu powiatu, a jednym z nich jest radny Edward Łągwa, partyjny kolega Muszyńskiego. Widocznie też nie był usatysfakcjonowany wystąpieniem burmistrza i szefa włodawskiej Lewicy.

- Dziękujemy burmistrzowi za troskę o losy szpitala i jego pacjentów. Jesteśmy wdzięczni za wskazanie drogi, w jaki sposób naprawić niezwykle trudną sytuację w lecznicy spowodowaną pandemią, brakiem lekarzy, sprzętu i środków na jego zakup - napisali w odpowiedzi do burmistrza.

Zapewniają, że naturalną sprawą jest, iż prowadząc szpital, współpracują z wojewodą lubelskim i Narodowym Funduszem Zdrowia. Ubolewają jednak nad faktem, że burmistrz - według nich - nie dostrzega ogromu pracy powiatu włożonej w ratowanie lecznicy. Przekonują, że uruchomili wszelkie możliwe kontakty, aby zdobyć lekarstwa, tlen do respiratorów, czy środki dezynfekcyjne, czego ich zdaniem Muszyński także nie dostrzegł.

- Utworzenie oddziału COVID-owego spowodowało, że pacjenci z powiatu nie są wożeni karetkami do szpitali na terenie całej Polski. Jeżeli w istocie zależy burmistrzowi tak bardzo na dobru szpitala, w każdej chwili może udzielić wsparcia: finansowego, rzeczowego, merytorycznego, a nawet w postaci wolontariatu. Może wtedy naocznie widząc oddanie i ogrom pracy całej załogi lecznicy, którą tak słusznie w liście docenia, zrozumie, że problemy szpitala nie są spowodowane przez powiat, a wynikają z rozwiązań systemowych oraz braku właściwego finansowania przez państwo - czytamy w dalszej części odpowiedzi władz powiatowych.

TWA

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe