Podczas rutynowego patrolu miasta mł. asp. Bartłomiej Matuszewski oraz st. post. Paweł Marczak zauważyli kłęby dymu wydobywające się z jednego z domów jednorodzinnych. Nie czekając na przyjazd straży pożarnej, ruszyli do akcji.
Poniżej zdjecia z akjsi:
Wewnątrz budynku panowało tak silne zadymienie, że widoczność była bliska zeru. Mimo skrajnie trudnych warunków policjanci odnaleźli w jednym z pomieszczeń parę 42-latków (osoby w kryzysie bezdomności), którzy leżeli na częściowo zajętej ogniem kanapie. Kobietę policjanci wynieśli na rękach, a mężczyznę bezpiecznie wyprowadzili na zewnątrz budynku.
PRZECZYTAJ: Dramatyczne chwile we Włodawie. 35-latek zabarykadował się w mieszkaniu
– Po ewakuacji dwojga poszkodowanych funkcjonariusze – ryzykując własnym zdrowiem – sprawdzili pozostałe pokoje w budynku, a następnie chwycili za wiadra z wodą. W walce z żywiołem pomogła im właścicielka pobliskiego zakładu fryzjerskiego. Wspólnie powstrzymywali rozprzestrzenianie się ognia aż do przyjazdu strażaków – relacjonuje st. asp. Joanna Klimek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.
Dwoje poszkodowanych zostało przewiezionych do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jeden z policjantów trafił pod opiekę lekarzy z podejrzeniem zatrucia czadem. Przyczyną zdarzenia, według wstępnych ustaleń strażaków, był nieszczelny lub pozostawiony bez nadzoru promiennik gazowy (tzw. „słoneczko”).
![Leżeli na płonącej kanapie, tylko policjantom zawdzięczają życie [ZDJĘCIA] Leżeli na płonącej kanapie, tylko policjantom zawdzięczają życie [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xl-bilgoraj-lezeli-na-plonacej-kanapie-tylko-policjantom-zawdzieczaja-zycie-zdjecia-1772131910.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze