Zwycięska oferta z dwunastu
Zainteresowanie realizacją tego kluczowego projektu drogowego było spore. Do przetargu przystąpiło łącznie dwanaście podmiotów, a proponowane przez nich kwoty wahały się od 282 do ponad 338 milionów złotych. O ostatecznym wyborze decydowała nie tylko najniższa cena, która stanowiła 55 procent wagi oceny. Urzędnicy brali pod uwagę również kryteria jakościowe i ekologiczne: przedłużenie okresu gwarancji na obiekty mostowe (20 proc.) oraz inne elementy, takie jak: ekrany akustyczne (20 proc.), a także wykorzystanie tzw. destruktu asfaltowego (5 proc.).
Jak informuje lubelski oddział GDDKiA:
- Najkorzystniejszą ofertę w przetargu na zaprojektowanie i budowę ponad 9 km trasy między Łopiennikiem a Krasnymstawem złożyła firma Polaqua.
Zwycięska propozycja opiewa dokładnie na 282,6 mln zł.
Jak przebiegnie nowa trasa?
Nowa droga, licząca ponad 9 kilometrów, zostanie poprowadzona zupełnie nowym śladem przez tereny gmin Łopiennik Górny oraz Krasnystaw. Dla lokalnej społeczności oznacza to przede wszystkim wyprowadzenie uciążliwego ruchu z centrum Łopiennika – trasa ominie tę miejscowość od strony południowo-zachodniej. Następnie zbliży się do obecnej drogi krajowej nr 17 i będzie biec wzdłuż niej. Odcinek zakończy się w miejscowości Zakręcie, tuż przed projektowanym węzłem Krasnystaw Północ u zbiegu z ulicą Polewaną.
W ramach tej inwestycji powstanie nowoczesna, dwujezdniowa droga ekspresowa z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku. Wykonawca będzie musiał również zbudować niezbędną infrastrukturę towarzyszącą. W planach są wiadukty, most nad rzeką Łopą, drogi służące do obsługi ruchu lokalnego oraz bezpieczne przejścia dla zwierząt – zarówno tych średnich, jak i dużych.

Kiedy ruszą prace i pojedziemy nową drogą?
Inwestycja będzie realizowana w sprawdzonej formule „projektuj i buduj”. To oznacza, że na barkach wykonawcy spocznie przygotowanie kompleksowego projektu budowlanego, zdobycie kluczowych pozwoleń (w tym decyzji ZRID), fizyczne wybudowanie trasy, a na końcu – uzyskanie pozwolenia na jej użytkowanie.
Zanim jednak rozpoczną się pierwsze prace terenowe, muszą zostać dopełnione procedury formalne. Obecnie GDDKiA czeka na ewentualne odwołania od przegranych wykonawców. Jeżeli nikt nie zakwestionuje wyboru, pełna dokumentacja przetargowa trafi do standardowej kontroli Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Po pozytywnym przejściu tej weryfikacji i przedstawieniu gwarancji należytego wykonania umowy, możliwe będzie ostateczne złożenie podpisów na kontrakcie.
Termin zakończenia robót rysuje się na horyzoncie najbliższych kilku lat. Drogowcy z GDDKiA w Lublinie podsumowują:
- Przy sprawnym przebiegu całego procesu administracyjno-budowlanego kierowcy z nowej trasy skorzystają na przełomie 2030 i 2031 r.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze